Hej,
jestem tutaj nowy, więc może powiem coś o sobie jestem 23 letnim facetem, który często miał problemy z kobietami. Może nie chodzi o samą pewność siebie, nad którą cały czas pracuje, ale bardziej o palenie mostów, nieumiejętność odbierania znaków, powiedzmy że taka norma.
Dziś chce pogadać na jeden temat związany z dziewczyną, którą ostatnio poznałem.
Dziewczyna na sam początek sama chciała się zapoznać ale ja udawałem tak mniej zainteresowanego, aż w końcu siadła obok mnie i rozpocząłem rozmowę, chwile potańczyliśmy było okej.
Po kilku dniach napisałem do niej, żeby się umówić tutaj też było okej dużo nie pisaliśmy tylko spotkaliśmy się pogadaliśmy.
Na spotkaniu też było dużo śmiechu chociaż popełniłem kilka istotnych błędów,
- nie patrzyłem się jej w oczy i sama mi to powiedziała
- mogłem ją pocałować bo było okazja to jakoś to spierdoliłem i tylko pozostało na flircie i dotyku.
Po spotkaniu powiedziała, że pierwsze smażenie naleśników jest zawsze trudne ale grunt poprawiać się z każdym nowym xdd. Nie wiem jak to odebrać, ale pocałowałem ją w policzek i poszedłem do domu.
Po dwóch dniach, wiem wiem za wcześnie napisałem do niej i rozmawialiśmy dosłownie 5 minut później po kolejnych dwóch daniach dosłownie dwa zdania. Ostatecznie na drugi dzień po zamienieniu dwóch zdań zaproponowałem spotkanie, a ona na to, że ma już plany i wydaje się,że będą lepsze niż spotkanie ze mną, a że dzisiaj ma wolny wieczór ale nie wie czy chce ze mną go spędzić. a ja powiedziałem, że to niemiłe, bo ja chciałem z nią miło spędzić wieczór, ale sam nic nie obiecuje bo nie wiem czy mi się chce. Później napisała mi, że ma dzisiaj babski wieczór i że chce odpocząć czy cos i żebyśmy odpuścili. Powiedziałem okej i że zgadamy się przed świętami.
I teraz pytanie co zrobić:
- odezwać się i normalnie złożyć życzenia pogadać lub zadzwonić?
- nie odzywać się liczyć na jej ruch
- napisać sms i cisza
- nic nie robić i zobaczyć się z nią na sylwestrze bo idziemy w to samo miejsce.
Z góry dzięki i życzę wesołych świąt wszystkim użytkownikom
K.
Ogólnie samo założenie tutaj tematu - paradoksalnie Ciebie już kasuje z tej relacji. Dlaczego zapytasz? Wytłumaczę Ci to na prostym przykładzie: biegacz, który chce uzyskać jak najlepszy czas na 100m, biega, ćwiczy do skutku, stara się poprawić z minuty na minutę czy raczej wchodzi na forum dla biegaczy, siedzi na fotelu i pisze o tym jak być lepszym na 100m? Ludzie mu odpisują.. musisz biegać, dużo biegać. Tutaj wiele osób Ci odpisze: musisz poznawać nowe osoby, nowe kobiety, dużo poznawać. Rozumiesz co mam na myśli? Jest to już swego rodzaju "ucieczka". Ale spokojnie. Ja sam się na tym łapałem nieraz. Potrafiłem po miesiącu najebany do byłej wydzwaniać o 3 w nocy, potrafiłem byłej napisać sms i czekać godzinami aż odpisze zastanawiając się przy tym czy w ogóle wyświetliła. W zasadzie jakiekolwiek zastanawianie się nad kolejnym ruchem jaki masz wykonać stawia Cię w trochę kłopotliwej styuacji. Widzisz, gdybyś do niej zadzwonił teraz, napisał tego sms'a czy nie robił nic i czekał do sylwestra, co właściwie by się wydarzyło? Odpowiadam: nic. Przy żadnej z tych sytuacji nic się nie wydarzy co odwróciłoby role na drugą stronę. Myślisz, że jak jedna osoba Ci napisze: napisz sms i się nie odzywaj to będzie dla Ciebie złoty środek? To Ty napiszesz esa i jak ona Ci odpisze to zwariujesz, bo ktoś z forum kazał Ci się nie odzywać
. Musisz się kierować sobą a nie tym co ktoś Ci proponuje bo 1) Tylko ty możesz wykorzystać swój potencjał 2) Ty jesteś w tej relacji, ty ją znasz najlepiej 3) Przez internet zazwyczaj wszystko się wydaje proste dla osób trzecich 4) Musisz mieć własną dawkę zdrowego rozsądku
Nie no, nie dajmy się zwariować. Forum jest od przypadków z którymi dana osoba sobie nie radzi. Ty poznajesz laskę, ona cię trochę zbywa co jest normalne i ty nie wiesz co robić? Byku są 2 opcje: podoba ci się i się na nią pchasz, albo ci się nie podoba i ją olewasz. Sam sobie odpowiedz jak jest. Jeśli Ci się podoba to dzwonisz jeśli nie, to nic nie robisz, bo po co sms i cisza? Co to ma wskórać? Że niby ona ma pomyśleć za 2 dni "o kurde nie odpisałam mu?".
Chodzi o to, żebyś robił to co ty chcesz i pamiętaj, że porażka/przegrana lepiej smakuje jeśli zrobisz wszystko na co cię stać, żeby było lepiej. Jak odpuścisz, to spłynie to jak woda w kiblu
, pytanie czy chcesz tam jeszcze nasrać czy popsikać odświeżaczem.
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
Hej. Jak dla mnie to nie ma co już dalej robić, bo popełniłeś błędy, ale wiesz jakie zrobiłeś błędy, ale będziecie się wiedzieć, to po prostu działaj, nic nie dzwoń, nic nie pisz i poczytaj podstawy
Słuchaj, ona osrała cię tekstem, że lepsze wszystko niż spotkanie z tobą.
Miej do siebie szacunek i nie narzucaj się już jej. Usuń numer i pierdol to.
Natomiast taki jej tekst powinien dać ci coś do zrozumienia. Musisz lepiej sobie radzić z kobietami.
A jak?
Czytać podstawy, tematy na forum i praktyka!
Będzie dobrze.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."