Siema Panowie,
mam takie pytanie - otóż jak dbacie o higienę jamy ustnej po klubach?
Załóżmy standardowe wyjście do klubu, przeliżę 2-3 panny (oczywiście nie byle jakie, czasem jest to
, tu się napiję drinka od kumpla, tu od kogoś innego, tu się weźmie od kogoś bucha... normą jest że po takiej imprezie mam conajmniej chrypę na kolejny dzień, czasem jakiś ból gardła. Generalnie nic poważnego, ale kolejne 2-3 dni muszę się kurować żeby mnie nie rozłożyło, więc randki i treningi odpadają, a nie liczać takich akcji to choruję mega rzadko.
Stąd pytanie - macie jakieś swoje patenty żeby uniknąć takich sytuacji? Jakieś listeriny, może przepłukać wódą gardło na koniec wieczoru...
Znam sporo ludzi która chodzi po prostu chora do klubów i to jest mega słabe moim zdaniem bo potem się zaraża masę osób, ale wiemy jak jest.
Z góry dzięki za jakieś info i pozdrawiam,
Pckr
Najlepiej nic nie pić w klubach . Żadnego alko ( jak piję tylko wodę gazowaną lub sok pomarańczowy ) w ogóle to jest pryszcz . Ja raz tak miałem , że przetańczyłem kilka piosenek ostro z jedną laską i cała koszula mokra ( duchota itd) jakbym przebiegł kila kilosów i co tu teraz zrobić?? Koszula wyschła całe szczęście i dalej można było działać
Chyba byś nie chciał się dowiedzieć, że całowałeś się z połową dyskoteki ;]
A tak na serio, jeśli chodzi o katar itp czosnek w tabletkach ładujesz 3 naraz, herbata z imbirem.
Dodatkowo w rabach ciekawostki, żebyś miał do krzyżówki, ja na kacu ładuje 1mg witaminy C rozpuszczalnej, kaca nie ma, a na przeziębienie też dobrze działa, więcej nie polecam, bo to jest witamina C lewoskrętna, od przedawkowawnia można się przekręcić.
Listerine i inne takie, to straszna chemia, już lepiej przepłukać usta wodą utlenioną pół na pół z wodą, która zabija bakterie i nawet jak masz nieświeży oddech, to załatwia sprawę.
Nawet nie łudzę się że jest inaczej, ale jak śliczna panna to kto by się powstrzymał
Z wit. C to sama prawda, zero kaca i faktycznie jak sobie przypomnę to ładując nigdy nic mi nie było (najlepiej działa 100g szprychą w samo serce, co Vego
) ale od dawna nie używałem, zima idzie to pora ją z powrotem zarzucić na warsztat.
Woda utleniona dobry pomysł, będę stosował choćby profilaktycznie.
Dzięki za odpowiedzi Panowie
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Ja używam listerina, odświeżacz do ust w sprayu, a jame ustną "odkażam" płucząc 50 czystej - polecam, działa. Od razu ładuje jakieś kolorowe shoty albo drina, co jak co ale smród czystej z japy pociągający zbytnio nie jest
a moze tak kieliszek wódeczki na afterku w jamie ustnej zabije zarazki ?
ja nie wiem co wy macie z tym nie piciem drinków w klubach. ( mówie tutaj o 2,3 drinkach czy 2,3 piwach a nie laniu w siebie do zgona ).. do klubu ogólnie idziemy sie dobrze bawić a z tego co wiem po swoim doswiadczeniu na trzezwo z reguly są slabe imprezy, a siedzenie w klubie i polowanie tylko i wylacznie na panny na dluzsze mete byloby nudne...
Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva