Witam, jakiś czas temu niechcąco rozkochałem w sobie hb3. Jak się okazało jest ona toksyczną osobą. Próbuje mną manipulować, ma różne humorki, drze się na mnie. Może się odpłacać za to że nie jestem nią zainteresowany, i że rozkochałem ją w sobie dla jaj. Znajomi się ode mnie odwracają, gdyż ona na mnie nagaduje. I robi z siebie ofiarę. W taki sposób że to ja jestem toksyczny. (Przed jej poznaniem nikt nie uważał mnie za toksycznego). Miarka się przebrała, bo ten hipopotam zaczyna niszczyć moje relacje z dziewczyną w której jestem zakochany. Nawet zaczęła nastawiać negatywnie do mnie moich kumpli. Na szczęście oni nie dali się zmanipulować. Odciąć kontaktu z nią nie dam rady, bo chodzi ze mną do klasy. Macie może jakieś sprawdzone sposoby na takie stworzenia jak ona?
"niechcąco rozkochałem";
"rozkochałem ją w sobie dla jaj"
Więc jak w końcu?
Jak dla mnie to masz nauczke. Rozkochiwać w sobie jakiegoś grubego paszteta dla jaj, ile Ty masz lat, 14?
Za jakiś czas wszystkim zbrzydnie jej nagabywanie, na razie jest sensacja i trzeba przez to przebrnąć. Obojętność i umiejętne przekręcanie wszystkiego co się da na swoją korzyść pomoże.
Na moje to módl się żeby nie odjebała w przypływie złości grubszych akcji
To jak scenariusz z 19+
Sam se nawarzyłeś piwa to teraz je jak facet kurwa wypij a nie lecisz z takim gównem do nas na forum.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
poczekaj az przejdzie a dziewczyna bedzie nowa jak nie pojdzie ....
Nie odkładaj niczego na jutro nawet jak nie widzisz sensu zagadania do laski i tak zagadaj utwierdzisz sie w tym przekonaniu lub wygrasz
) Działaj a kiedyś ci się to obróci w profity.