Witam.
Opiszę po krótce mój przypadek i będę wdzięczny za rady jak postąpić w tej sytuacji.
W lipcu zagadalem na fb do 7 lat młodszej dziewczyny. Rozmowa się kleila, popisalismy tak około 2 tyg. po których zaproponowałem spotkanie, na które się zgodziła. Na żywo petarda, dziewczyna bardzo w moim typie, dosyć nieśmiała ale szybko zlapalismy dobry kontakt. Bylo dużo smiechu, kontakt fizyczny przytulanie itd. ogolnie była wpatrzona we mnie jak w obrazek.
Po spotkaniu rolę się odwrocily. Zaczęła inicjowac codziennie kontakt tel./SMS. Drugie spotkanie, klimat znowu bardzo fajny, inicjuje pocałunek, a ona sie odwraca z tekstem, że za wcześnie. Obrocilem to w żart, dalej fajna atmosfera itd. Trzecie spotkanie, analogiczna sytuacja, znowu nie wszedl pocalunek, jednoczesnie ona dalej się do mnie klei, robi maślane oczy, komplementuje. Dalej były jeszcze 3 spotkania, z każdym kolejnym jej entuzjazm coraz bardziej opadał, zaczęły się teksty typu "fajny z Ciebie przyjaciel", "jestem za młoda żeby się wiązać" itp. Po ostatnim spotkaniu napisałem jej SMS w stylu "nie zamierzam być Twoją psiapsi, milo bylo Cię poznać pozdro 600" (nie dosłownie, ale taki byl sens) na ktory nawet nie odpisala. Minął miesiąc czasu a ona jakby nigdy nic pisze mi sms o treści "hej, co u Ciebie słychać ?" Olalem i nie odpisalem, to było 4 dni temu.
Dodam, że Panna otworzyła sie wcześniej przede mną, że miala w życiu jednego chlopaka i w sumie nie wiem, czy nie jest dziewicą (nie drążyłem). Mieszka w bardzo małej miejscowości i ogólnie jest dość mocno "zaściankowa".
Ogólnie dziewczyna warta zachodu i zastanawiam się jak (o ile w ogole) powinienem to teraz rozegrac. Będę wdzięczny za rady.
Pozdrawiam
Pamiętaj na przyszłość, że znajomości Internetowe doprowadzamy jak najszybciej do reala. Ogólnie wszystko fajnie, pokazałeś pannie, że nie interesuje Cię przyjacielstwo i zerwałeś kontakt. Jeśli laska się do Ciebie odzezwała to pogadaj z nią troche i zaproś ją np. do domu, później winko i dalej wiesz co robić. Jeśli będzie stawiała opory, to nie naciskaj.
Miałem ostatnio zetknięcie z taką kobietą. Odpuściłem. Nie chciało mi się męczyć. Była to kobieta, którą utrzymywali rodzicie i mieli ją w ryzach, ona była nieśmiala, miła, czarująca, posiadała tą kobiecą energię, przyciągającą nas. Potrzebujesz dużo cierpliwości, aby pchać to do przodu, bo trzeba robić krok w tył dwa w przód. Chcesz tego?
Jak się zachować. Odpisujesz cześć i zacznij rozmawiać. Umawiasz spotkanie i powtarzasz cały proces od nowa. Skoro wiesz, że kobieta mówi Ci takie teksty, wyprzedź ją. Postaw Ty sam siebie w ramie nagrody i zacznij mówić: "O jesteś taka słodka, zawsze chciałem mieć taką przyjaciółkę". Ta kobieta jeżeli sobie coś wyobraża, zacznie kombinować: "cholera ja chce związku, a on mnie traktuje jak koleżankę, muszę to zmienić". Takie słowa, sprawiają, że kobieta zaczyna się angażować – warunkiem jest to, że musi jej zależeć, a Twojej zależy, bo utrzymuje kontakt. Jak rzuca tekstami, że zbyt szybko itd.? System emocjonalny niszczy kobiety, kiedy ty zaakceptujesz jej stan, więc odpowiedz: "tak masz rację to dzieje się zbyt szybko nie powinniśmy tego robić" i całujesz dalej. Akceptujesz, ale działasz.
Dalej działaj normalnie, pamiętaj RAMA to podstawa i nie wspominaj o przeszłości, jest to zamknięty temat i nie warto wyrzucać jakiś brudów itd. to w niczym nie pomaga.
1. Odpuszczasz temat, szukasz innej, lepszej, zdecydowanej i żyjesz szczęśliwie.
2. Ona kolejny raz próbuje zainicjować kontakt, wtedy ty bez większych emocji odpowiadasz pozytywnie, spotykacie się i jak kolega wyżej napisał, zaczynasz wszystko od początku, z tym że zdecydowanie i konkretnie. Na "pierwszym" spotkaniu próbujesz całować a jak się znowu odwróci - udajesz, że nic się nie stało by za jakiś czas znowu spróbować. Oczywiście musisz wyczuć moment w każdej chwili. Może wcześniej tego nie robiłeś. Może ona nie chce związku tylko przyjaciela właśnie - też bierz to pod uwagę.
a.) daje w końcu się pocałować i już prowadzisz to dalej, oczywiście końcowy efekt to seksy
b.) unika dalej, wali durne teksty o tym że nie gotowa. Wtedy spokojnie, bez nerwów, odbywasz jeszcze z 30 min spotkania i w pewnym momencie, wstajesz i mówisz, że przypomniałeś sobie o sprawie do załatwienia i kończysz spotkanie. I zrywasz kontakt, zapominasz o niej.
Ja bym teraz jeszcze się nie odzywał i zobaczył czy bardzo jej zależy - jeśli napisze kolejny raz, tym razem coś w stylu "czy się obraziłeś?" czy takie tam bzdety, dzwonisz po paru godzinach lub na drugi dzień i mówisz tylko że miałeś dużo na głowie. I działasz od nowa.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Jak Najszybciej doprowadzać do spotkania
NO CO CI MOWIC NIE DAZYLES DO BUZIAKA PO JEDNYM BUZIAKU pomysl jak to sie moglo skonczyc dla niej
Nie odkładaj niczego na jutro nawet jak nie widzisz sensu zagadania do laski i tak zagadaj utwierdzisz sie w tym przekonaniu lub wygrasz
) Działaj a kiedyś ci się to obróci w profity.