Siema, taki kejsik - poznałem laskę dwa lata temu na domówce, coś tam pogadaliśmy ale jako, ze miała chłopa to nie drążyłem zbytnio tematu. Widzieliśmy się od tamtego czasu jeszcze może ze dwa razy, zawsze były to eventy typu urodziny czy domówka no i zawsze się fajnie rozmawiało - co więcej zawsze ona się gdzieś tam koło mnie na tych imprezach krążyła, inicjowała rozmowę, dopytywała się o różne rzeczy etc. Rzecz w tym, że była z chłopem.
Teraz od miesiąca ze swoich źródeł wiem, że nie jest. Nie napalam się zbytnio, ale gdzieś tam mi się zawsze podobała więc chciałbym spróbować do niej napisać. Zdecydowanie wolałbym ją spotkać gdzieś w realu i zaczepić, gdyż pisanie mi kompletnie nie idzie, ale wiem, ze może być o to ciężko ( duże miasto i tak naprawdę zero info, sama tez tam na portalach społecznościowych zbytnio siebie nie promuje, więc nawet z tego nic się nie da wyciągnąć ).
No i pytanie, jak to zacząć, jak ugryźć? Co napisać? Wprost, ze mi się spodobała i chciałbym ją zaprosić na piwo? Generalnie to nie mam miłych wspomnień z takim początkiem tematu, więc wolałbym napisać coś bardziej wyuzdanego.
Pytanie łatwe, więc liczę na waszą pomoc. Ja po mimo stażu na forum dalej jestem świeżakiem:)
Odpuść sobie pisanie. Nie masz innych dziewczyn? Jak ją zobaczysz, to pogadaj z nią, weź od niej nr i umów się. To najlepsze co mogę Ci doradzić.
Dobrze rozumiem? Jest świeżo po rozstaniu i ty chcesz zaatakować? Zajmij się lepiej innymi laskami bo szkoda czasu. No chyba, że ich związek trwał miesiąc.
@Jack Sparrow
Gdybym miał inne dziewczyny, prawdopodobnie nie zakładałbym tematu
Wiadomo, ze na zywo byloby latwiej, bo jakbym gdzieś ją spotkał, to zawsze miałbym dobry content do zagadania. Tylko szansa, ze ja spotkam to szansa porownywalna do odnalezienia igly w stogu siana...
Z drugiej strony pisanie wydaje sie byc troche desperackie, zwlaszcza, jak nie ma sie kontaktu na co dzień, więc rozumiem, o co Ci chodzi.
Zawsze jednak wychodzilem z zalozenia, ze lepiej sprobowac niz nie. Nie mamy za wielu wspolnych znajomych, wiec co mi szkodzi podjac sie na desperacki krok? Gdyby juz doszlo do spotkania byloby cacy. Tylko jak to zrobic...
@Pinochet
Tak, laska swiezo po rozstaniu.
Czemu uwazasz, ze szkoda czasu? Fakt, dziewczyna była dość długo z tym typem - ale z tego co wiem, i też zauważyłem, to to było bardziej przywiązanie niż miłość. Od swojego dobrego kumpla wiem, ze ona to juz nie chciala z nim byc od dluzszego czasu, lecz zabraklo jej tzw "jaj".
O czym gadaliście na tych imprezach? O muzyce, kinie, teatrze, książkach? W ogóle tutaj szukaj pretekstu. Np. ostatnio tyle mówiłaś mi o Darii Zawiałow, za tydzień gra koncert, może byśmy się na niego wybrali?
Laska świeżo po rozstaniu więc jeśli chciałbyś ją uwieść i stworzyć jakąś relację musisz być bardziej ostrożny. Dlaczego? a no z bardzo prostego powodu. Po związku będzie szukała kogoś kto wypełni pustkę w jej życiu, którą z pewnością odczuwa po zerwaniu. Uważam, że jak najbardziej powinieneś spróbować skoro Ci się spodobała, a teraz jest do tego dogodna sytuacja, ale tak jak wspomniałem na początku musisz być bardzo ostrożny, żeby po miesiącu nie okazało się, że byłeś dla niej tylko przysłowiową "zapchajdziurą".
Jeśli już uda Ci się z nią spotkać pamiętaj, żeby pod żadnym pozorem nie dać się wkręcić w rozmowy o jej byłym i o tym jak to jest jej źle po zerwaniu. Unikaj tego jak ognia! A jeśli już nie będzie ucieczki od tego tematu pamiętaj, żeby mówić o nim w pozytywnym znaczeniu choć może nawet go nie znasz. Najważniejsze, żebyś nie wpadł w ramę przyjaciela i pokazał wyższą wartość od jej byłego.
Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.
Jeśli dziewczyna Cię pamięta i była jakaś gadka między wami, ja bym pisał „co tam słychać?” Możesz coś nawiązać do tych momentów kiedy gadaliście, jeśli będzie zainteresowana rozmowa to po prostu spytaj czy nie chce wyjść na spacer. Generalnie szanse w takich akcjach nie są jakieś wysokie, ale lepsze to niż czekać kolejne dwa lata na spotkanie xD
Byłem kiedyś w podobnej sytuacji i wówczas napisałem do laski coś w stylu: "Hej, jesteś w Krk tego i tego, i jesteś wówczas wolna? Bo mam od kumpla dwa darmowe bilety do kina/teatru/filharmonii, zastanawiam się właśnie kogo zabrać i w sumie fajnie byłoby się lepiej poznać niż mieliśmy okazję do tej pory"
Nie siedziałem wtedy jeszcze w uwo, więc działałem na totalnym spontanie, ale weszło, ugrałem z tego kilka randek, ale ostatecznie związałem się z inną dziewczyną. Wniosek z tego taki, że nic nie ryzykujesz i powinieneś spróbować, choćby z taką prostą wiadomością jaką pokazałem Ci powyżej
Pisanie nie jest taką złą opcją jeśli robi się to umiejętnie. Przecież nikt nie będzie listów albo pocztówek do laski wysyłał w XXI wieku jak nie ma innej opcji podbicia, kurła
wal prosto z mostu o co chodzi bez owijania w bawełnę. Wypadasz teren w moment
Napisz do niej hej tak na zaczecie czesc co tam potem pogadaj o pasjach i innych pierdoła a potem spytaj o jej numer
Nie odkładaj niczego na jutro nawet jak nie widzisz sensu zagadania do laski i tak zagadaj utwierdzisz sie w tym przekonaniu lub wygrasz
) Działaj a kiedyś ci się to obróci w profity.
Jeśli nie macie okazji się spotkać, to moim zdaniem śmiało może aż napisać. Nic nie stracisz. Ja bym zagadał na początek pośrednio, coś w stylu ,, cześć, pamiętam cię z pewnej imprezy, coś mnie skłoniło, by do ciebie napisać dowiedzieć się co słychać?..." i dalej ciągniesz temat. Po wymianie kilku zdań proponujesz spotkanie.
Tylko niech twoją pierwszą wiadomością nie będzie propozycja spotkania, bo wtedy sobie pomyśli tylko, że ,,tyle czasu się nie odzywał a teraz? ... na pewno czegoś chce"