Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zacząć żyć ?

14 posts / 0 new
Ostatni
niko900
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2019-07-29
Punkty pomocy: 1
Jak zacząć żyć ?

Hej mam 19 lat od urodzenia mam problemy ze słuchem i wadę wymowy dopiero niedawno zainteresowałem korektą słuchu w aparaty słuchowe zacząłem się interesować również rozwojem osobistym przeczytałem wiele książek o podrywie i rozwoju osobistym ale nadal nie mogę się przełamać ze względu na ww wady które posiadam posiadam dość silne negatywne przekonania na swój temat oraz swoich wad że jestem gorszy ze względu na aparaty słuchowe których fizycznie jeszcze nie mam a które będę musiał nosić bo ubytek słuchu jest dość specyficzny często nie słyszę poszczególnych słów lub słabo słyszę w hałasie . Praktycznie nie mam znajomych chciałbym zacząć wkoncu zacząć ruszyć z wyjściem ze swojego szarego i nudnego życia co polecacie na zmianę przekonań oraz nabranie naturalnej pewności siebie gdyby ktoś chciał się ze mną kontaktować to zapraszam na priv podam email pozdrawiam

szakul123
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-06
Punkty pomocy: 47

może pozapisuj się na jakieś kursy(tańca) siłownia jakieś zloty przecież musisz się czymś interesować. Na początku nie musisz nawet gadać po prostu zacznij wychodzić i się oswajać z ludźmi

Slowkilka
Portret użytkownika Slowkilka
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2019-02-23
Punkty pomocy: 61

Stary fajnie, że wpadłeś. Dobrze robisz, że inwestujesz w aparat słuchowy, to na pewno ci pomoże. Przez to, że będziesz lepiej słyszał to i wymowa powinna ci się poprawić. Zluzuj natomiast, bo w kontekście relacji (szczególnie tych koleżeńskich) nie ma to żadnego wpływu. Twój mindset za to już tak. Podobną rozkmine miałem w liceum, gdy cały ryj zdobiły mi zaskórniki, dosłownie jeden na drugim wyrastał. I mnie blokowało to podobnie jak ciebie wizja posiadania aparatu. Od razu Rzymu nie zbudowano. Zajmij się budowaniem najpierw koleżeńskich relacji i wychodź jak najwięcej. To pozwoli ci się oswoić z ludźmi i zobaczysz, że wcale od grupy nie odstajesz. Poza tym jak już będziesz dobrze się czuć to wyobraź sobie te oczy, gdy panny będą patrzeć i myśleć "kurwa ten gość ma taki problem ze zdrowiem, a promieniuje taką zajebistą energią, musi coś w nim być." Jesteś natomiast w takim wieku, gdzie najlepszym co można ci powiedzieć to próbuj rzeczy i szukaj. Im bardziej będziesz otwarty tym bardziej będzie to procentować. Taniec, siłownia, inne dodatkowe zajęcia, to wszystko sprawi, że będziesz czuł się lepiej ze sobą. Po prostu nie bądź leniwy i korzystaj. Wyjebać za to sobie musisz z głowy przekonanie, że jesteś gorszy/ludzie nie chcą się z tobą zadawać, bo masz wadę słuchu, to zajebista bzdura.

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Jeżeli kobiecie zależy, to nie taką "wadę" zaakceptuje.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

niko900
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2019-07-29
Punkty pomocy: 1

Dzięki za dobre słowa ogolnie rzecz biorąc to ja głównie mam problemy z blokującymi przekonaniami na swój temat ze w oczach kobiet wyglądam na kogoś gorszego ? A jezeli chodzi o wymowe to jest cos jak u Andrzeja Gołoty ale beďe nad tym pracował

benrot
Portret użytkownika benrot
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-12-05
Punkty pomocy: 248

Chłopie w twoim wieku miałem stulejkę(dosłownie), pryszcze na całej mordzie, byłem gruby, miałem piskliwy głos i moje jedyne romanse były na redtube. Lekarze, diety, ćwiczenia, wydarzenia mnie zmieniły. Jak masz problem to pomyśl jak go rozwiązać albo znajdź kogoś kto Ci doradzi i rob to! Wszystko przed tobą, kształć się, rozwijaj swoje hobby, poznawaj świat, znajdź znajomych, na początku najlepiej kolegów, koleżanki bo ciężko będzie Ci znaleźć dziewczynę w tym momencie, otwórz się na ludzi, chodzisz do szkoły? Pracy ? Studia ? Zacznij od jednej osoby, zakoleguj się z jedna, potem druga. To pewnie długa droga ale masz czas, podnieś swoją wartość we własnych oczach, znajdź coś co Ci sprawia radość i to rob, wiem, ze łatwo powiedzieć, a z wykonaniem trudniej, ale można żyć tak jak się chce.

niko900
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2019-07-29
Punkty pomocy: 1

Mam kilku znajomych ale
się spotykamy się rzadko ze wzgledu ze kazdy ma swoje zycie i oni sa tez zamknieci na uwodzenie nie jestem też aspołecznym gnomem nie boję się też podejsc do kogos i spytac sie np o godzine takie rzeczy sa dla mnie do zrobienia gorzej z czyms powazniejszym

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

Skup się na własnym rozwoju np. nauka, praca, pasje. Z czasem pojawią się znajomi itp.
Z typowym podrywaniem bym dał na wstrzymanie, bo jeżeli parę lasek da Ci kosza wpadniesz w jeszcze większe kompleksy i wtedy już całkiem dupa. Musisz być szczęśliwy ze swojego życia wtedy szczęściem przyciągasz inne osoby. Taka jest prawda, przetestowane na 100 procent. Nigdy nie uzależniaj swojego szczęścia od kobiet. One są jedynie dodatkiem do życia faceta.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

lukas198820
Portret użytkownika lukas198820
Nieobecny
Zasłużony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2010-07-08
Punkty pomocy: 362

Sam nie jestem wysoki bo mam 170 cm i w oewnym momencie ostro sie tym pałowałem.Zmieniło sie to wtedy gdy zrozumiałem że najlepiej to olać i nie przejmować sye tym.

Spróbuj znaleźć sobie jakąś pasje, co lubisz robić?
Powinieneś uprawiać jakiś sport, jeśli nie lubisz sie katować na siłowni to już wystarczy ci samo bieganie lub jazda na rowerze..
Aparatami sie nie przejmuj.Moj kuzyn ma aparaty na obydwu uszach i jest jeszcze rudy.A w jest juz dwa lata po ślubie i jeszcze dzieciaka ma.

Obejrzysz jakiś motywujacy film o przełamywaniu barier i ograniczeń np Gattaca Szok Przyszłości z Ethanem Hawke, albo nawet Rockyego 1 lub 2.

Zobacz ludzi wkoło, naprawde wielu ma gorsza sytuacje.

Wiem że łatwo sie mówi ale napewno masz tez wiele zalet, w czym czujesz sie lepszy od innych?

Tu masz kilka blogow moze cie zainteresuja

http://www.podrywaj.org/motywacj...

http://www.podrywaj.org/budujemy...

http://www.podrywaj.org/who_am_i

http://www.podrywaj.org/uspione_...

Pozdro.

niko900
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2019-07-29
Punkty pomocy: 1

Ja mam około 192 cm wzorstu ale dla mnie to nie jest jakiś atut czy coś na siłownie zamierzam zapisać się od nowego miesiąca aktualnie stawiam pierwsze kroki na usamodzielnieniu nie wszystko od razu Smile
Jezeli chodzi o filmy i ksiazke to duzo dał mi do myslenia podziemny krag

Slowkilka
Portret użytkownika Slowkilka
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2019-02-23
Punkty pomocy: 61

Rozumiem, że studia zaczynasz tak? W takim razie masz idealny start, masa nowych ludzi. Nic tylko poznawać i wychodzić.

niko900
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2019-07-29
Punkty pomocy: 1

Przeprowadzka do nowego miasta z powodu pracy Smile

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 429

Już teraz wygrywasz z większością innych ludzi. Określiłeś i uznałeś obecność swoich ułomności. Teraz czas je zaakceptować.

Nie wierz jak ktoś ci mówi że to nie problem. Traktujmy się poważnie, to jest problem, więc skup się na jego rozwiązaniu. Kiedy zweryfikujesz, że udało ci się w maksymalnym stopniu znieść wpływ twoich słabych stron na twoje życie, akceptacja przyjdzie sama.

Priorytetem jest usuwanie słabych stron, lub kiedy to niemożliwe, marginalizowanie ich znaczenia. Równolegle jednak powinieneś pracować nad mocnymi stronami. Problem w tym, że spodziewam się że nawet ich nie dostrzegasz. Pierwsze zadanie: określ je lub określ co wniesie wartość do twojego życia i pomyśl jak pracować nad tym żeby to rozwijać.

Zrozumieć musisz też jedno: wiele osób zmaga się z mniejszymi czy większymi ułomnościami, kompleksami czy niską samooceną. Nawet takie osoby, po których byś się tego nie spodziewał.

Ktoś mi kiedyś powiedział że niedoskonałości tworzą piękno. I jest w tym wiele racji, nic bardziej nie odpycha jak ludzie "perfekcyjni", nikt nie czuje się komfortowo przy kimś kto wydaje się "idealny" - nikt nie lubi czuć się gorszy. Wracając do tematu jeżeli wnosisz wartość, a aby to zrobić musisz zmobilizować swoje mocne strony, twoje niedoskonałości staną się dla innych nie tyle niezauważalne co transparentne.

Odnosząc to do kobiet to uwierz mi, że facet który jest zadufany w sobie bo uważa się za idealnego, dla nich jest co najmniej irytujący. Najważniejsze żebyś rozsiewał wokół siebie pozytywną atmosferę i sprawiał że inni czują się dobrze w twoim towarzystwie.

Od czego zacząć, wyjdź do ludzi. Przekonasz się, że dla większości ludzi takie rzeczy są obojętne. Nie tyle co nieistotne co po prostu mają to w dupie. Znajdź towarzystwo z podobnymi problemami. Kontakt z osobami dla których nie są obce problemy podobne do twoich to dobry sposób żeby skupić się na relacji zostawiając resztę na boku. Od czego byś nie zaczął nie rezygnuj ze swojego komfortu i nie czuj się zmuszony do niczego, nie musisz nikomu nic udowadniać, raczej sprawdź czy rzeczywiście jest jak mówię. Przekonasz się sam i zdecydujesz czy warto rezygnować z życia bo przypadkowa osoba nie ma zdania na twój temat.