Siema, postaram się opisać w skrócie, ale mam tendencję do rozpisywania się, więc może być ciężko.
Koleżanka (parę miesięcy temu pojawiła się w ekipie) miała urodziny, zadzwoniłem, złożyłem życzenia, akurat nie było jej w mieście, powiedziałem, że po weekendzie się odezwę i ją gdzieś zabiorę. Zadzwoniłem we wtorek, umówiliśmy się na środę. Godzinę przed spotkaniem poprosiła żeby przełożyć o godzinę, bo musiała jechać gdzieś z mamą i się przedłużyło, spoko. Wziąłem ją na spacer, porozmawialiśmy sobie, po ok 2h odwiozłem ją do domu, pożegnaliśmy się. Nie było za dużo kina itd, sam najpierw chciałem ją lepiej poznać zanim zacznę mocniej działać, tym bardziej że to osoba jednak ze wspólnego towarzystwa", ale było trochę o seksie, jakiś podtekst wplotłem, nieważne. W weekend nie miałem czasu, zadzwoniłem w poniedziałek i umówiłem się znów na środę, pogadałem z 10 minut przez tel, dużo śmiechu itd, ogólnie pozytywnie. Dziewczyna mówiła, że jest chora i faktycznie słychać było po głosie, ale do środy "nakazałem" jej wyzdrowieć. Dzwonię w środę kilka minut przed zaplanowanym spotkaniem, a ona że nie może bo chora jest (faktycznie po głosie słychać chorobę), trochę się wkurzyłem, pytam czemu nie powiedziała mi o tym, a ona że myślała że zapomniałem, bo się nic nie odzywałem. Powiedziałem, że myślałem że jesteśmy dorośli i jak się umawiamy to się umawiamy, bla bla... ostatecznie dostała reprymendę że nie powinna tak robić i zapowiedź kary, powiedziałem że jak nie chce się spotkać to jej nie zamierzam przymuszać, ona że przecież możemy tylko jak wyzdrowieje, pogadałem z nią jeszcze 10 minut i pożegnałem się. Teraz pytanie, czy jak nie wyzdrowiała dla mnie to mnie nie kocha? A tak serio, czekać na jej ruch, a jak go nie wykona to olać? (Nie w moim stylu, jak sobie upatrzę cel to nie dopuszczam opcji przegranej, oczywiście działam bez proszenia się o cokolwiek), zapytać o samopoczucie po weekendzie? Może dać jej czas i jak nie napisze to napisać coś w stylu: "Na kiedy planujesz pogrzeb, bo widzę że to jakaś przewlekła choroba z którą Twój organizm sobie nie radzi, postaraj się żeby termin nie kolidował z moim ulubionym serialem/meczem/czymkolwiek? Myślę, że dość luźne pytanie, czekam na wasze opinie.
Robisz jej scenę bo jest chora ? Bez przesady. Jedyne o co możesz mieć pretensje to o to, że nie poinformowała Cię wcześnie. Ja bym jej dał do zrozumienia, że nie lubie takiego zachowania i oznacza one brak szacunku. Nie karał bym jej jakoś specjalnie chyba, że by się to powtórzyło. Po 1 spotkaniu jak zaczniesz ją karać to nic z tego nie będzie bo nawet nie zbudowałeś dobrej atrakcyjności i pociągu skoro jak sam mówiłeś nie było kina.
A swoją drogą ona jest celem który chcesz zabić czy jak ? Mówisz, że nigdy nie odpuszczasz a co jak kobieta nie będzie zainteresowana ? Ochłoń trochę poczekaj.
Tak samo tekst, że jak nie chcesz to sie nie musimy spotykać. Brzmi troche jakby był to wyrzut, że nie przyszła na spotkanie.
Swoją drogą weź pod uwagę, że jak jest ktoś chory to może leży w łóżku i śpi w ciągu dni jeśli to coś poważnego.
A to co proponujesz w wiadomości brzmi jakbyś był dzieciakiem
Skoro słyszałeś, że jest chora to znaczy, że nei zbywa Cie. Lepiej byś napisał, że życzysz jej zdrowia i jak się czujesz 
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Nie zrobiłem sceny, "kara" była żartem i miałem tu raczej na myśli klapsa w tyłek którego dostanie, słysząc o karze na pewno wiedziała, że to żart... Powiedziałem, że zachowała się źle po czym rozmawiałem z nią normalnie i żartowałem sobie. Napisałem, że nie było zbyt dużo kina, a nie że nie było w ogóle. Nie dopuszczam do siebie porażki, staram się zdobyć kobietę którą chcę, nie prosząc się o nic i nie gwałcąc jej, po prostu nie poddaję się łatwo. Oczywiście na koniec rozmowy życzyłem zdrowia. Nie odpowiedziałeś na żadne z pytań.
Kiedyś inny niż teraz
Teraz inny niż wszyscy
Ok żartobiliwe ale wiesz, że przez telefon nie ma mowy ciała i może mogła tego tak nie odebrać
Nie znam jej więc ciężko mi powiedzieć.
Podoba mi się to, że się nie poddajesz
Bo sam jestem teraz na tym etapie
Ale w pewnym momencie ustawiam sobie jakieś założenia, że nie można w nieskończoność tracić czasu. Sam teraz jestem po 5 próbie pocałunku i nic z tego nie ma na ta chwile. Daje sobie jeszcze dwa spotkania ( z czego planuje jedna spontaniczne by pokazać jej mój świat ) Jeśli nie to trudno jej strata.
Ok co do pytań. Odczekałbym kilka dni. By nie miała przesytu Twoją osobą a Ty masz też ciekawe życie i dużo zajęć. Po 3 dniach jeśli nie było by kontaktu napisał sms/zadzwonił jak się czuje. Jeśli napiszę, że lepiej to zobaczył czy sama proponuje czy Ty musisz wyjść z propozycją. Jeśli mieszka sama można zaproponować pomoc z zakupami czy coś ale to chyba za wczesny etap. Nie znacie się tak dobrze by kobieta chciała byś oglądał ją bez makijażu w łóżku gdy czuje się ja stary but w betoniarce
Na dalszym etapie znajomości bardziej. Sama powiedziała, że chce się spotkać jak wyzdrowieje więc masz punkt zaczepienia. A tan na prawdę ciężko powiedzieć coś więcej nie znając kobiety 
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
przesadziles.. panna miala racji duzo.. zaduzo naczytales sie sztywnych formulek... pewnie nie odzywaj sie, znajdzie lepszego :0 a ty dalej udawaj alfa samca
ktory trzesie portkami bo ma do wyboru az 1 laske i dlugo dlugo nic
W ogóle nie czaje tego nie odzywania się po kilka dni między spotkaniami. Ja tam zawsze często piszę i/lub rozmawiam z moimi targetami.
Według mnie taki brak kontaktu mocno hamuje rozwój relacji i prowadzi do takich sytuacji jak ta.
Podpisuję się pod wszystkim co napisał Marciano. Ten tekst "jak nie chcesz się spotkać to przecież do niczego Cię nie zmuszam" jest tak słaby i pokazuje, że Twoja pewność siebie to tylko iluzja o fundamentach z papieru. No bo jaki jest cel tej wiadomości? Myślisz, że ona o tym nie wie?
Po prostu spotkałeś się z odmową (żadna wymówka tylko realna choroba), a Twój niepewny siebie mózg od razu to kwalifikuje w kategoriach "na pewno mnie nie chce i dlatego się wykręca, być może specjalnie chodziła po mrozie z mokrą głową, żeby tylko nie musieć się ze mną spotkać!"
A od siebie dodam, że jak umawiasz się na kilka dni do przodu to napisz w dniu spotkania smsa "czy wieczór aktualny". Wtedy unikniesz tego typu sytuacji. Proste, nienachalne, dla mnie wręcz naturalne w sytuacji kiedy była dopiero jedna randka i w jej hierarchii wciąż jesteś niżej od wizyty u kosmetyczki (wnioskując po Twoim opisie jej przebiegu)
Nie czekaj na kontakt z jej strony, bo on nie nastąpi. Odczekaj z 2-3 dni i zadzwoń z pytaniem jak się czuje. Pociągnij naturalną rozmowę i w pewnym momencie przypomnij, że macie zaległe spotkanie i fajnie byłoby gdzieś razem wyskoczyć. Po jej reakcji od razu będziesz wiedział na czym stoisz.
Nie wiem w czym panna miała rację, skoro nie zgłaszała żadnych pretensji, ale ok. Po to zapytałem, aby zderzyć się z krytyką, więc po kolei, nieodzywanie się pomiędzy spotkaniami - może i fakt, jakaś interakcja by się przydała, ale wolę rozmawiać niż pisać i wolę się spotkać niż gadać przez telefon. Co do mojego zapytania, że jak nie chce to nie musimy się spotkać... jakby założyłem, że będzie chciała i odpowie, że chce, nie wiem czy ona mogła to zinterpretować tak jak wy, może faktycznie jak przemyśleć to niepotrzebnie, bo można to odebrać jako chęć potwierdzenia, że chce się zobaczyć, jakbym się bał że może być inaczej. Ja po prostu chciałem ją sprowokować do powiedzenia, że ona sama tego chce - a w sumie nie musi mnie to obchodzić, wystarczy że ja chcę. Macie rację w tej sprawie, sam tekst niepotrzebny, ale co do jego fundamentów to były inne, a słowa wypowiedziane z uśmiechem na ustach i głosem który mówi: "wiem, że chcesz, więc teraz masz czas na zreflektowanie się i zaproponowanie wyjścia z sytuacji" No ale dobra, nawet jeśli wyszło źlw, to takie jedno małe potknięcie nie jest jeszcze katastrofą. Dzięki za rady i doceniam pojazd po mnie.
Kiedyś inny niż teraz
Teraz inny niż wszyscy
Przerwa w kontakcie na początkowym etapie znajomości ma pokazać, że:
A. Nie jesteś desperatem
B. Masz ciekawe życie i inne zajęcia ( większość desperatów piszę do kobiet codziennie a Ty masz być inni niż wszyscy )
C. Cel taki by nie było przesytu Twoją osobą a jak miło spędza z Tobą czas to i trochę zatęskni.
Ale to też trzeba brać pod uwagę z jaką kobietą się spotykasz. Bo na jedną to zadziała na inną nie. Zawsze możesz sprawdzić co i jak działa i co daje lepszy efekt w tym przypadku.
Potem jak już lepiej się rozwija znajomość i jesteście na zaawansowanym etapie to również preferuje już bardziej stały kontakt ale wtedy mam solidne podstawy i rame, że nie jestem needy
Btw.Kobiet jedno mówi drugie robi. Wiec może Ci powiedzieć, że nie chce nic więcej a jednocześnie da Ci się całować i będzie chodzić z Tobą na spotkania
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.