Witam. Krótko i na temat. Jakis czas temu poznałem dziewczyne,zaczęlismu pisac.
Po jakimś czasie zaproponowałem spotkanie ale w ten dzień jej nie pasowało-ona zaproponowała na drugi,ok, powiedziałem, ze będę ale jednak nie dotarłem i się nie spotkaliśmy. Tydzień temu zaproponowałem kolejne a ona ze miałem okazję w piątek się z nią spotkać i że jeżeli bardzo bym chciał to bym dotarł na to spotkanie. Z jej wypowiedzi - zwala winę na mnie. Odpisałem krótko-ok i narazie cisza. I tu moje pytanie, czy napisać do niej i wytłumaczyć że nie mogłem tam być czy czekać na jej ruch(co może nigdy nie nastąpic)?
A może nie jest zainteresowana? Nie wiem gdzie popełniłem błąd, nie byłem pieskiem, nie męczyłem wiadomosciami,czasem komplement na tat zachowania.
POZDRAWIAM
Na razie błąd widzę tylko po Twojej stronie. Powiedziała Ci prawdę, chciałbyś, to byś dotarł. Kobiety mają dosyć takich niesłownych facetów jak Ty, dlatego Cię zlała.
jednak ten portal zdecydowanie nie jest dla kobiet.. jak czytam takie wypowiedzi to mnie az skręca..
Przeprosić i podziękować za znajomość
(niech się dzieje co che) czy czekać? smerf8903 jak Ty to widzisz - wedlug mnie przeprosiny jej się należą
Też uważam, ze autor powinien ją przeprosić. Jak ktoś na pierwsze spotkanie nie umie dotrzeć, to źle to wróży. Niektórzy ludzie są strasznie irytujący, nie mówię tu tylko o facetach. Mam dwie koleżanki. Jedna zawsze przekłada spotkanie. Druga nawet tego nie robi, tylko nie przychodzi. W pewnym momencie wszyscy je zaczęli olewać.
Średnio chciała się spotkać i dlatego winę zwala na Ciebie. Jakby serio chciała się jeszcze spotkać to by za chwilę odpuściła i zgodziła na drugie spotkanie.
ale co wystawiłeś ją ? nie napisałeś jej wcześniej nic, ani nie przeprosiłeś, że jednak nie dasz rady, że chętnie się spotkasz w innym terminie ?
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
Ogólnie miało to byc spotkanie w gronie znajomych,napisalem że nie dam rady dotrzeć.
po pierwsze to ciężko to nazwać randką. Po drugie nigdy się nie umawiaj z dziewczyną która Ci sie podoba na spotkanie z jej czy swoimi znajomymi. Będziesz oceniany przez nią i przez jej znajomych i czuł się nie komfortowo. Dopiero jak sie sami dobrze poznacie to wtedy.
Napisz jej, że zależy Ci na spotkaniu we dwoje bo chcesz ją lepiej poznać, a nie ze znajomymi i że poinformowałes ją, że nie dasz jednak rady dotrzeć. Jak Cie oleje to już nic nie zrobisz. To wtedy odpuść.
Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne – żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
Zgodziłeś się na pierwsze spotkanie w gronie znajomych ? Według mnie spotkanie ze znajomymi są ok, ale nie na pierwsze spotkanie. W końcu chcesz poznać ją czy jej znajomych ???
Mówisz żadna spoko, nie ma drugiej takiej
Nie możesz chcieć czegoś, o czego istnieniu nie wiesz, łapiesz?
Moim zdaniem dziewczyna nie jest roszczeniowa, bo ludzie naprawdę potrafią spóźnić się 40 minut (i coś mi mówi że zamiast być na tą umówioną 16:00 oni o tej godzinie dopiero się wykatulali z domu) i powód jest taki, że po prostu mają Cię w dupie, niskie mniemanie na twój temat, ledwo Cię znają to myślą, że mogą sobie pozwalać na takie akcje. I ten kto się szanuje, nie czeka 40 minut tylko idzie po 15min do domu po to by dać do zrozumienia, że trzeba szanować jego czas. Dziewczyna pewnie już kilka razy uraczyła takich wystawień i spóźnień i nie będzie Ci dawać szacunku spowrotem. Ty zawaliłeś, nie ona. Teraz pałeczka, by naprawić sytuację jest po twojej stronie, nie jej. Gdyby za Tobą latała po okazaniu braku szacunku to raczej źle by o niej świadczyło (Tak, Mugen, gdyby była zakochana to by przyjechała i latała za nim, ale oni ledwo się znają), a Ty byś szanował ją jeszcze mniej (precedens, że można zaniedbywać, bo i tak ujdzie Ci to płazem).
"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler
Powiedziałeś, że będziesz, a jednak nie przyszedłeś - wyszedłeś na niesłowną cipę. Straciłeś w jej oczach. Może to da się jeszcze uratować, ale musiałbyś schować swoją dumę do kieszeni i po postu przeprosić. TAK - przeprosić i nie popełniać więcej takich błędów.