Witam, mam znajomą. Relacje coś pomiędzy koleżanką a przyjaciółką. Widzimy się średnio co 2 tygodnie. Ona ma męża i córkę. No i kilka lat starsza ode mnie. Ostatnio gdy się widzieliśmy wspomniała że ma bliznę na barku. Chciała mi ją pokazać zdejmując bluzkę ale przypomniało jej się w ostatniej chwili że nie ma pod swetrem ani koszulki ani stanika 
Gdy już byliśmy w swoich domach, ona napisała mi sma z jakimś tam pytaniem (nie ważne jakie). Ale ta rozmowa od początku była taka zdawkowana. Pisząc z nią dalej poprosiłem o zdjęcie tej blizny. I tak jak myślałem był to głupi pomysł. Nic nie odpisała. Być może poczuła się niezręcznie lub nie chciała robić fotek przy mężu. Na drugi dzień coś tam do niej napisałem, a ona mi odpisała i wysłała fotkę tej blizny. Ale po tej prośbie straciła tak jakby zainteresowanie. No i zaczęła odpisywać dopiero po dniu. Oczywiście ja po tym zrobiłem tak samo, kontakt zerwałem i czekam na dalszy rozwój sytuacji.
Teraz zastanawiam się czy:
-poczuła się niezręcznie?
-jakieś shit testy?
-poczuła że ta relacja poszła trochę za daleko?
-mąż nas wyczaił?
Nie oceniajcie tej relacji, kobieta miła i troskliwa jak mama 
To jest podrywaj, nie "zaprzyjazniaj"
Witryna poświęcona relacjom damsko męskich oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Tak pisze na górze
Nikt tego nie wie. Kobiety to istoty emocjonalne, a ty próbujesz ją analizować logicznie, to nigdy się nie uda. Mężczyźni zawsze stawiają się na niższej pozycji, przyklejając łatkę kobiecie: nagroda, kiedy zaczynają myślę: "Co moja księżniczka ma na myśli? Dlaczego się tak zachowała?". Po co Ci to wiedzieć?
Wbij sobie do głowy, zachowanie jest jedynym wiarygodnym dowodem motywacji, Twoim jedynym zmartwieniem powinno być zachowywanie się zgodnie z zasadami jakie panują w świcie damsko-męskim, opisanych na podrywaju.
Laska nie ma pod swetrem ani koszulki ani stanika? Może chciała w tym momencie coś więcej.
Zniecheciles ją do siebie pisząc jedną z najgorszych wiadomości. Nikt nie lubi wiadomości typu ,, zrób dla mnie to i tamto, a poświęcę ci moją uwagę". Prze to wyszedłeś na roszczeniowa i potrzebującego. Po co ci do życia było te zdjęcie?
jakbym ja mial analizowac kazde zachowanie kobiety / kolezanki to bym chyba pier*dolca dostal...
ma męza, daj jej spokoj
Nie pomogłem wystarczająco?
wal priva
Ostro zjeb*łem, wiem. Często coś robię później myślę.
Póki co nic nie pisze do mnie ja tak samo.
Teraz druga sprawa, w niedzielę prawdopodobnie się zobaczymy w większym gronie. Z tego grona znam tylko ją. Jak się zachować? Normalnie jak zawsze? Lekko chłodniej czy wyje*ka na maxa?