Siemano laski. Nie lubie pisac, nie lubie rozmawiac przez tela. Generalnie taki kontakt, mnie wkurwia, nie cieszy a przede wszystkim sprawia problem i w sytuacjach awaryjnych przyprawia mnie o bole glowy. Dlatego tel tylko i wylacznie do umawiania sie mi sluzy, ale... Aktualnie sytuacja wyamga ode mnie zadzwonienia przez dzielacy dystans miedzy mna a kolezanka. Moglbym pisac i w sumie cos pisalem, ale cipwoato sie czuje z takim kontaktem. Macie pomysl jak zwiekszyc 'chec' i 'pomysl' na rozmowe przez tela, bo doslownie w kazdym przypadku, kiedy mam rozmawiac przez telefon to pustak w glowie mi sie uaktywnia i dodajac, nie tylko w kategorii 'kobiety', ale mocno to dotyka. Zainspiruj mnie ktos swa wypowiedzia, bo oszaleje.
Coraz głupsze te tematy
Nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi. A temat jak kazdy inny, jeden nie wie jak wyruchac, drugi nie wie jak poderwac, a trzeci ma problem z innej strony, ktory trzeba jakos tez naprawic to tez uskutecznic. Wiec dziekuje ci o mentorze za wyczerpuajca odpowiedz.
Znowu bede musial wlac w siebie 2 piwa
Lepiej nie pytac.
Może sam temat nie taki głupi, ale sposób pisania dość nieprzyjemny do czytania.
Też wolę rozmawiać na żywo. Przez wiadomości raczej nie poruszam ważnych tematów, raczej wymiana informacji i jakieś wiadomości półżartem, żeby się pośmiać. Opowiadanie całego dnia i swoich planów na życie w ten sposób też by mnie męczyło. Fajnie jest być z kimś w kontakcie i czuć, że ktoś o tobie myśli. Jeżeli chodzi o telefonowanie, to muszę się przyzwyczaić do rozmawiania z kimś w ten sposób. Na samym początku drażni mnie to, że nie widzę kogoś mowy ciała, ale po jakimś czasie już przyzwyczajam się do odczytywania tego z głosu.
Nie masz potrzeby kontaktowania się z kimś, na kim ci zależy, gdy nie widzisz tej osoby? Nie jesteś ciekawy co u niej?
A co tu do zainspirowania, denerwuje Cię to, nie sprawia Ci przyjemności - Twoja sprawa, taki jesteś. Jak już musisz z kimś porozmawiać to bądź konkretny, nie owijaj w bawełnę, idź po swoje. W sumie dzięki temu, że tego nie lubisz zaoszczędzisz dużo czasu, sobie i innym.
Lecz nad stylem pisania popracuj jednak, jest w nim coś wkurwiającego co sprawia, że nie chce się Ciebie czytać.
Z FARTEM MORDECZKO
The only time success comes before work is in the dictionary.
Dobra. Przesmigalem sobie forum na spokojnie, cos tam sie wiecej dowiedzialem. Pytanie jeszcze jedno moi drodzy. Zalozmy, ze czuje sie nie na miejscu jak dzwonie non-stop(co 2-3 dni). Chodzi mi o sam fakt, ze ja do niej zadzwonie, nie ona do mnie-Inicjatywa. Jak obrocic to na moja strone? Cisza... spoko, ale dla mnie to niewystarczajace. Dac jej wprost do zrozumienia, zeby sama zainicjowala kontakt? No chociazby napisac do niej, ze jak bedzie miala chec i mozliwosc, to niech sie odezwie telefonicznie do mnie... Moze inaczej to w slowa byscie ubrali albo... Jeestem glodny tej wiedzy.
Lepiej nie pytac.