Witam,
jestem nowy na forum także na początku jeszcze raz witam wszystkich. Mam pytanie odnośnie waszych doświadczeń kiedy kobieta traci zainteresowanie. Chodzi mi o to czy zwykle mówiły wam wprost powód takiego stanu rzeczy czy stosowały metodę schładzania relacji tak aby facet sam się domyślił. Słyszałem już kilka razy ,że kobieta nigdy nie powie wprost dlaczego "zauroczenie nagle uciekło". Czy tak było w waszych historiach? U mnie ta teoria się niestety potwierdza.
Ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że schładzam relację. Trudno powiedzieć, co nie zagrało. A schładzanie jest chyba najprostszą drogą, aby wzajemnie się nie ranić.
Najprostszą i najmniej szczerą. Mówiąc o co poszło daje się możliwość popracowania nad sobą tak aby w kolejnych relacjach nie powielać pewnych zachowań. Ja tak bynajmniej uważam.
Tylko że czasem nie wiesz, co poszło nie tak. Po prostu tego nie czujesz i nie jesteś w stanie wskazać konkretnej przyczyny. Ja rozumiem powiedzieć, co poszło nie tak po roku związku, ale na etapie niezobowiązującego randkowania często jest to po prostu niemożliwe. Nie czujesz motyli w brzuchu, wiesz, że to nie to i chłodzisz.
Pewne rzeczy dostrzegasz dopiero z czasem. Uświadamiasz sobie, że nie odpowiadał Ci czyjś zapach, nie mówię tu o problemach z higieną, ale o tym, że coś Ci w nim zwyczajnie nie pasowało. Nie pasowało Ci to, ze ktoś ciągle nawijał o pracy i był chłodny.
Może troszkę źle się wyraziłem. Miałem na myśli nie podawanie konkretnej przyczyny. Tylko po prostu nie wodzenie faceta za nos. Tzn nie powiem mu że to nie to. Tylko przestanę się odzywać a jak zapyta czemu odpowiem że jestem zmęczona albo mam dużo pracy. Tak jak podano w którymś z poradników. Związek oparty na szczerości szacunku i zaufaniu. Spotykam się z kimś jest zajebiście po czym w 2 tygodnie całkowity spadek zainteresowania. Człowiek wtedy szuka w sobie na siłe przyczyny takiego stanu rzeczy. A wystarczy powiedzieć że po prostu zauroczenie minęło i tyle. Lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwo.
Siemka witamy
zależy od dziewczyny, wprost rzadziej mówią dlatego niektóre rzeczy się nawarstwiają i jak już to wybuchnie jest konkret. Warto nawiązać relację taką szczerości gdzie żadna z stron nie boi się wyrażać swojego zdania i oczekiwania. Tak jest lepiej i uczciwiej. Po za tym warto pilnować ognia w związku bo jak wygaśnie rozpali go ktoś inny. Sama z siebie przechodzi miłość najczęściej jak robi się toksyczną bez rozmów i porozumienia, chęci zrozumienia drugiej osoby i tylko jedna z stron się męczy.
Od niczego do czegoś po wszystko.