Więc 4 miesiące temu poznałem dziewczyne. ( u znajomych na akademiku). Kilka razy rozmawialiśmy potem na faceboku, (mniej więcej połowe rozmów rozpoczynała ona).Widać było że nam się dobrze rozmawia, nawet wspomnialem coś o wspólnym piciu wina, wypróbowanie nowego smaku czy coś takiego, to była zainteresowana... Ale ja nie miałem czasu sie z nią umówić. (kończyłem pisanie inżynierki, a potem byłem w delegacji.)
Wróciłem do miasta, napisałem do niej , i odpisała że się chętnie spotka ale w tym tygodniu nie ma czasu. (zaproponowałem środę, a ona niby coś ma wtedy , a potem jak zawsze zjeżdza na weekend do domu).Odpisałem że w takim razie poniedziałek o tej i o tej tam i tam... i już nie odpisała....
No nie rozumiem jej zachowania, jest to jakaś kara za to że wtedy się z nią nie umówiłem i trzymałem ją na dystans, czy jej się odwidziało? Co polecacie zrobić?
Może pojawił się ktoś, kto okazał jej więcej zainteresowania
Ale po co Ty się w ogóle zastanawiasz co się stało.
Może jej chomik zdechł, przyjaciółkę tramwaj przejechał lub po prostu za 15 minut miał przyjść do niej ktoś na seks i nie traciła już więcej na Ciebie czasu.
Jest takie powiedzenie "kuj żelazo póki gorące". I w podrywie też się to sprawdza. Emocje ulatują, nie są wieczne. Jeśli więc wasz kontakt się urwał, to startujesz ponownie z praktycznie od początku.
Co polecam zrobić? Wziąć się za inne.
Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.
W takim razie myślisz że skoro nie odpisała od razu to już nie odpisze i już nie mam u niej żadnych szans?
Czy to może po prostu taka gierka, w stylu ja czekałam to on też niech poczeka?
Limak ale to nie jest tak że jak wtedy była między wami fajna rozmowa to teraz po czasie z mostu się z Tobą umówi. To takie mylne trochę ale minęło sporo dni, odpisała Ci bo cię zna i miło kojarzy ale w danej chwili nie jest dla niej priorytetem spotkanie się. Ona nie kieruje się teraz sentymentem ostatniej ostatniego widzenia. Może też być tak że interesuje ja ktoś inny albo ktoś inny do niej zalatuje. A może być też tak że napisze ci jak będzie znała termin a ty panikujesz bo w telefonie cisza. Tak czy siak nic już nie pisz bo amunicję swoją wyczerpałes. Generalnie jakbyś zadzwonił i przypomniał jej wasza ciekawa rozmowe na temat degustacji wina przy niebanalnych okolicznościach byłoby lepiej tak myślę;)