Witam. Jestem z dziewicą od 4 miesięcy. Na początku był petting, ngdy nawet tego nie robiła (ja 21lat, ona 19)wszystko szło w dobrym kierunku, była próba rozdziewiczenia, ale strasznie bolało to przerwaliśmy. Zaczeła brać izotek na trądzik. Później lekko oziębła się stała. Przeszło jej na jakiś czas, a ostatnio zaczeła odmawiać pettingu, nawet mniej się całuje, tak jakby w ogóle już nie chciała. Mniej wiecej na poczatku tego okresu powiedziała mi przy jedzeniu że ma koszmary. Jeden schemat, zmieniaja sie tylko osoby. Np ze lezy na łóżku, chce wstać, a druga osoba łapie ją za ręke i każe leżec, albo zmusza do czegoś. Ogolnie to dziewczyna po przejściach, ojciec bił matkę, ma pewne opory i blokade. Pytała się o psychologa, powiedziałem jej żeby poszła i się zgodziła.
Kocham tą dziewczyne i wiem jak miałą cięzko w dzieciństwie. Siedzi to u niej dalej w psychice.
Z drugiej strony teraz jest tak chłodna że nie czuje się jakbym był w związku. Mówiłem jej o tym, powiedziała że mi to wynagrodzi jak wszystko będzie dobrze, ale wiecie jak to jest co kobieta mówi a robi.
To idealnie wygląda na to jakby straciła mną zainteresowanie i czekała przy mnie tylko na nową "lepsza opcje"
Mam dylemat. chce dla dziewczyny jak najlepiej i nie potrafie jej zostawić, bo ma problem, do tego ją kocham. a z drugiej strony właśnie taki dystans..
Myślicie że chłodnik bedzie okej? zaczynam się czuć lekko jak piesek, gdy to ja większosć pocałunków, przytuleń itp inicjuje.
Czasami izotek ma takie skutki uboczne jak:
-depresja
-zmiana nastroju
-myśli samobójcze
Jutro coś skrobne o tym na blogu. Chyba mam wene kurwa