Poznałem fajne dziewczę wczoraj.
Siedziała sama przy barze - nie potrafiłem tego pojąć, mnóstwo chłopa dookoła, nikt się do niej nie odzywa.
Ogółem całkiem ładna, piła sobie shoty.
Zagadałem o jakąś głupotę i już zostałem. Na początku lekki chłód, w miarę upływu czasu coraz bardziej się angażowała w rozmowę, do tego stopnia że zaczęła mnie dotykać z ekscytacją, a jak barman przyniósł jakieś ciasto, to zaczęła mnie karmić tym ciastem.
Sama mi kazała się znaleźć na fb na swoim telefonie.
Stawialiśmy też sobie nawzajem kolejne shoty, ale wyszło na to, że to ona ich zamówiła więcej.
Wkrótce jednak się lekko upiła i musiała się ewakuować. Odprowadziłem ją na taksówkę, ta się uwiesiła mojego ramienia.
Pomogłem jej zamówić taksówkę, czekając jeszcze sobie gadamy.
I teraz mogłem popełnić błąd - jak ją pakowałem do taksówki to przytulas, próbowałem wkleić pocałunek - wyszło z tego szybkie cmoknięcie, ale nie odepchnęła mnie.
Drugi błąd - napisałem do niej właściwie od razu żeby dała znać jak trafi do domu.
Przeczytane, nie odpisane - do dnia następnego.
"Rano" podesłała mi jakiś zespół na fb, coś tam odpisałem na to po południu, ale jeszcze bez odzewu. Dopiero kilka minut temu wyświetliła, a że podesłałem jej linki do muzyki, to może po prostu sprawdza co to.
Teraz właściwe pytanie - czy to powyżej było błędem dyskwalifikującym z dalszych zawodów, czy jest jeszcze pole do działania?
Przyznam szczerze że dopiero teraz wracam do zawodów, miałem ostatnio sporo "approach anxiety" i też niewiele się działo, tak więc odrobinę zardzewiałem.

Dobra, już nie ważne.
Zero odzewu, next.
"zaczęła mnie dotykać z ekscytacja"
Pytanie czy ty ja również dotykales z ekscytacja?
"Wkrótce jednak się lekko upiła i musiała się ewakuować"
Co przez to rozumieć? Była nawalona? Źle się czuła?
"Sama mi kazała się znaleźć na fb na swoim telefonie"
Wysyłasz sobie zaproszenie i mówisz "wiesz co Dolores? Rzadko wchodzę na fejsa. Podaj mi lepiej swój numer.
W sytuacji, gdy ona chce się zawijać, możesz powiedziec" impreza się zaczyna, a ty się zawijasz? Zostań jeszcze trochę, ja też się zawijam za x czasu. Najwyżej wyjdziemy razem "
" jak ją pakowałem do taksówki to przytulas, próbowałem wkleić pocałunek - wyszło z tego szybkie cmoknięcie, ale nie odepchnęła mnie."
Tutaj można było przykładowo złapać ja za biodro, druga ręką złapać(lekko!) za podbrodek i wtedy pocałować. Dodać na koniec" bardzo grzeczna ".
"Wkrótce jednak się lekko upiła i musiała się ewakuować. Odprowadziłem ją na taksówkę, ta się uwiesiła mojego ramienia" - tutaj myślę że mogłeś bardziej stanowczo pociągnąć znajomość w kierunku seksu. Tzn podczas oczekiwania na taxe wklejać mocne kino, jakieś złapanie za oba biodra i przyciągnięcie jej do siebie, przytulanie, łapanie za kark. Próbowałeś ją w ogóle wcześniej wyizolować w klubie, lub poza klub? Czy cały czas pod barem? Ta próba wklejenia kc trochę z dupy, bez zbudowania wcześniej mocniejszej fizyczności. Sam też tak robię, ale to takie strzały rozpaczy, gdy laska jakoś niespecjalnie reaguje na moje kino i jest możliwość że już jej nie zobaczę.
Co do taxy. Nie było możliwości wzięcia taxy do Ciebie? Pod jakimś głupim pretekstem, że zrobisz jej magiczną aspirynkę? (o ile faktycznie była upita).
No i pisanie tuż po spotkaniu, nawet zjebane dobranoc jest moim zdaniem błędem. Nic Ci to pozytywnego nie daje.
Kina z mojej strony zabrakło. Czekając na taksę coś w tym temacie zacząłem - za późno.
Izolacja nie wyszła, ale ogółem byliśmy tak usytuowani, że nie przeszkadzało to zbytnio, a lokalizacja blisko wodopoju miała swoje plusy.
Czułem, że zabranie jej do siebie nie wchodzi w grę - była zbyt porobiona, żeby miało to sens, poza tym jak wyżej - nie wyeskalowałem wystarczająco.
Ogółem to już pozamiatane, zaproponowałem jej ustawić się gdzieś, napisała tylko że ma gości, więc zamknąłem temat pisząc coś w stylu "spoko, najwyżej innym razem".
Zero odpowiedzi na to, jak się sama nie odezwie to też chyba nie będzie sensu się produkować więcej.
Ostatnio też bardziej chcę czegoś poważniejszego, niż same przygody, szczególnie jak trafiam na serio fajną dziewczynę.
Mówi się trudno, idzie się dalej, przywykłem do porażek.
Moim zdaniem za szybko się poddajesz. Zaproponuj jej spotkanie za kilka dni, jak odmówi to next.
Co do pisania od razu po spotkaniu/randce to niestety to tylko pogarsza sytuację.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
No spoko, zobaczymy jak to się rozwinie.
Sugerujesz raczej napisanie do niej samemu za 2-3 dni, czy czekać twardo aż się sama odezwie?
Odezwij się np. za 3-4 dni. Najlepiej jest dzwonić jak masz nr, jak tylko fb to pozostaje pisanie, ewentualnie przesyłasz jej jakieś fajne foto jak np. ugotowałeś coś dobrego i apetycznie wyglądającego, czy jak masz jakąś fajną pasję i to właśnie robisz dzisiaj itp. Na pewno lepsze to niż oklepane "co słychać?".
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
No właśnie laska ma moją wymarzoną robotę, u człowieka u którego chcę się tego w dodatku uczyć, więc wspólny temat jest na 100%.
Boję się tylko tego że to może być za bardzo indirect i wyląduję jako orbiter i nic poza tym.
Boisz się? Kiedy masz się nauczyć relacji z kobietami jak nie teraz?
No właśnie laska ma moją wymarzoną robotę, u człowieka u którego chcę się tego w dodatku uczyć, więc wspólny temat jest na 100%.
Boję się tylko tego że to może być za bardzo indirect i wyląduję jako orbiter i nic poza tym.
Myślę że dobrze się bawiła na daną chwilę i nic z tego się nie rozwinie. Mogłeś domknac to całowaniem, zabrakło tego zdecydowanie. To że laska cię karmi ciastem to nic nadzwyczajnego i to żaden znak nie jest raczej zwykle jaja i zabawa no i ten alkohol. Możesz zapytac jeszcze raz za te kilka dni nic Ci nie szkodzi, przecież nie jesteś jakis needy więc się baw i próbuj. Następnym razem trafiaj w usta jak najszybciej a nie całusy. Fajnie że zagadales, dużo ludzi się tego boi.
jestem kobietą i może się nie znam ale czemu nie brzydka kobieta pije sama shoty przy barze... no przez faceta (rozczarowanie, zlamane serduszko, kłotnia). I teraz nawet jeżeli jest sama może jej być wstyd tego pijaństwa. Spróbuj jeszcze raz się ustawić a jak nie to next.
Z tego co wiem jest nowa w mieście po prostu. Odczekam ze 2-3 dni i uderzę znów.
A ja bym poczekal aż by sama napisała. Napatrzyłem się na screeny swojej dziewczyny jak i koleżanek jak goście pisali co jakiś czas- Hey co słychać ( odczytane ,nie odpisane ) I dalej cisną - Hey Hey . Wygląda to okropnie. Jeśli dobrze sie z tobą bawiła to to będzie kiełkować i wystarczy troche cierpliwosci. Może ma moralniaka , kaca na drugi dzień i nie miała ochoty pisac. Poczekamy zobaczymy