Siema, mam taki problem bo nie mam zbyt dużego doświadczenia w podchodzeniu i mam wąską perspektywę.. Bo często te moje podejścia są takie oschłe z strony dziewczyn i generalnie jest tak, że albo sie trafi albo sie nie trafi, tak czarno-biało.. Ja lubię podejść i z mostu powiedzieć że mi sie podoba no i ok leży ale potem na przykład gdy rozmowa sie nie klei to mam ochotę sie zakopać pod ziemię i zazwyczaj mówię sobie dobra chuj pytam sie o tego fejsa a jak nie poda to sobie idę no i go nie dostaję bo wcześniej nie zbudowałem połączenia emocjonalnego a znowu z innymi dziewczynami wchodzi zabranie kontaktu łatwo.. Więc co robicie w przypadku gdy dziewczyna na początku mało mówi od siebie? Albo odpowiada paroma słowami a wy ciągle musicie napierdalać bo inaczej będzie cisza? Dla mnie jest to mega demotywujące i mam ochotę sobie odejść, czuję sie jak debil który niepotrzebnie podszedł skoro ta laska ledwo co ingeruje sie w rozmowę.. A poza tym jeszcze mam taki problem, ze jestem introwertykiem i najbliższy klub mam 30 km od siebie i nie chce mi sie 'tyle' dojeżdżać, nie wiem jakoś tak mam, że lubię gdy coś sie rozwija, rośnie np na siłowni, mógłbym być zamknięty w takiej rutynie, wpierdalać szame, trenować i bym sie cieszył, że cyferki sie zwiększają, ciężary i pewnie gdybym miał klub na wyciągnięcie ręki też bym na niego patrzył pod wpływem osiągnięć i możliwości i bym tam chodził.. Brak mi takiego wewnętrznego kopa by jechać do tego klubu bo zaraz potem mam myśli, ze strata czasu na jakieś szmaty, matura w tym roku, szkoda na paliwo itd hah a z drugiej strony mam wrażenie że gdyby był w mojej miejscowości to bym sie przeszedł chociaż na parę godzin, nie potrafię tego zrozumieć
Mordeczko w DG jest taki psikus, że nie z każdą się będzie rozmowa kleić taki tego urok. Lepiej wziąć kontakt od kobiety z którą ci się dobrze rozmawia niż odwrotnie, poczytaj klasyki tam masz wszystko.
A z tym klubem to masz 1 problem lenistwo:)
Żeby coś znaleźć, trzeba wiedzieć, czego się szuka.
Dziewczyny pokazują Ci oschłość, ponieważ grasz pod dziewczynę. Zacznij grać pod siebie.

To znaczy, gdy zaczepiasz musisz ją zatrzymać. Ja to robię najczęściej poprzez złapanie za ramię gdy idę o tyłu, lub gest otwartej dłoni, gdy idę z naprzeciwka. Robię to w pewny sposób i zawsze działa, za wyjątkiem gdy laska się śpieszy. Rozmawiając z dziewczyną nogi trzymaj rozstawione na wysokości barków, żadnego bujania się, do tego podczas rozmowy ręce trzymaj przed sobą, naturalnie gestykulując. To ma fajne zalety w postaci tego, że bardzo płynnie od razu można przejść do kina i wygląda to naturalnie. Podczas rozmowy mimo początkowych emocji które pojawiają się na początku Twojej przygody z podejściami, staraj się być spokojny i opanowany. I nigdzie się nie śpiesz. Dziewczyna nie spierdoli Ci, jak nie wypowiesz 200 słów w minutę
I angażuj ją też do rozmowy, bez monologów z Twojej strony. No i emocje, wywołuj je na wszystkie możliwe sposoby, oczywiście te pozytywne
Zadawaj więcej pytań otwartych i poglądowych, na które nie ma jednej prostej odpowiedzi. Możesz się w ogóle pobawić w wędrującego filozofa i zadawać ludziom pytania w ramach własnego self-amusement. Nie bedziesz wtedy myslec, czy kobieta Cię ocenia, że jesteś nudnym debilem itd. bo bardziej interesują Cię poglądy ludzi na ten temat (część z nich może być za głupia
i nie mieć poglądów i to wtedy Ty kwalifikujesz je). I masz też przyzwolenie, by zaczepić koleżanki obok i zapytać o to samo - bez wzbudzania skojarzeń, że przyszedłeś na dupy i traktujesz je jak krzesło
"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler
Bo większość lasek jest pusta i nie ma z nimi o czym rozmawiać. To nie twoja wina, tylko ich. Takie są fakty. Po co ci taka ograniczona dziewczyna? Postaw sobie wymagania i celuj w inteligentne laski
Może pomyśl, jak TY takie kobiety postrzegasz? Jak debilki, jak idiotki? Dlaczego każdy tylko myśli "o Jezu co ona o mnie sądzi? Pewnie uważa mnie za debila." A może w końcu zadajcie sobie pytanie "Co JA o nich sądzę? Jak one wypadają w moich oczach?". Co to za stawianie kobiety na piedestale i dostosowywanie się do niej?? Kim ona jest, że tak przecenicie jej wartość? Nikim, kolejną wymalowaną lalką, która oprócz wyglądu nie ma nic innego do zaoferowania.
Masz podobną sytuację do mojej? Napisz prywatną wiadomość
Dlatego najlepiej w ogóle nie podchodzić na kij marnować swój cenny czas
Podchodzić, ale wybrać sobie tę najfajniejszą
Masz podobną sytuację do mojej? Napisz prywatną wiadomość