Witam drogich czytelników, uwodzicieli, pomocników.
Nie będę się zbytnio podniecał pisaniem, więc napiszę konkretnie. W zeszłym roku poznałem dziewczynę z którą potem poszedłem na wesele rodzinne ( wybrałem ją ze względu braku czasu i alternatyw). Pisanie z nią jest drętwe, zero inicjatywy (nie piszę z nią). Wygląd nie oceniał bym mega wysoko ( ciało akurat dobre). Moje oczekiwania wobec wspólnej imprezy były naprawdę niskie, aczkolwiek myliłem się i była świetna zabawa. Było kino, tańce, wygłupy ( jak to weselne klimaty). Najwidoczniej dała mi wyraźny znak jak w pewnym momencie obróciła się tyłem do mnie i dosłownie sygnalizowała "chęć", nie domknąłem sprawy z kc choć nawet oczekiwała tego (za dużo alkoholu?). Poprawiny przebiegły spokojnie. Po weselu było spotkanie, ale cały klimat bardziej chłodny, jedynie małe anegdoty i dowcipy seksualne. Ze względu że pracowałem za granicą, spotykałem się z nią co 2-3 tygodnie, za każdym spotkaniem pytała kiedy znów mam zjazd do Polski. Na spotkania umawiałem się z nią przez telefon. Jednak czułem że brakowało tego napięcia co było na weselu, inicjatywy z mojej strony były lecz bezskutecznie. Ostatnim razem umawiałem się na kawę który jej za bardzo nie odpowiadał terminem to szukała alternatyw w tygodniu, czy czasami nie jestem w okolicy. Ale od świąt Wielkanocnych zjechałem na stałe do Polski, mówiąc jej ten fakt dość zaskoczona była ( I nie, nie z jej powodu miałem zjazd). Ale od tego momentu, nie doszło do spotkania. Ona praca w tygodniu oraz zaoczne, ja również pracuję i ogólnie zawalony tydzień. Z ostatniej rozmowy wynika że ma zajęte całe 2 tygodnie wraz z weekendami. Sytuacja przedstawiona, proszę o wybaczenie za cienką pisownię (nie jest to moja mocna strona). Ogólnie wzbudziła zainteresowanie, ale szukam tego napięcia co było wtedy. Z info wiem że jej były ją zdradził, ma dużo "kumpli" i sama twierdzi że lepiej dogaduje się z facetami niż z dziewczynami. Pytanie moje do was moi drodzy czytelnicy brzmi: Czy chłodnik coś tu zdziała?(miesiąc +) czy zaczekać na jej wolny czas, zarazem się umówić? ( wyłożyć karty na stół).
Liczę na poważne podejście do mojej sprawy i pomocy.
W zeszłym roku poznałeś laskę, którą uważasz za średnią i nadal się za nią uganiasz?
A może tak sobie dać spokój i poznawać inne?
Nie ogarniasz chłodnika, więc go nie używaj. Lodu nie ma sensu chłodzić, jeśli byłoby zainteresowanie, uwierz mi, znalazłaby czas lub sama chciałaby to wynagrodzić.
Możliwe, że początkowe zainteresowanie poprostu minęło. Next.
Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda. Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną.
Proponuję nie inicjować chęci do spotkań, musisz znowu być niedostępny bardziej niż ona. Nie odzywaj się pierwszy ale kiedy "zagada" bądź przyjacielski tylko bez przesady.
Wydaje mi się że kiedy była dla Ciebie średnią laską którą byłeś zmuszony zaprosić na wesele nie pokazywałeś jej zainteresowania takiego jak teraz i mogłeś przesadzić. Wyczuła że mogłaby mieć teraz Ciebie na wyłączność i przez to jej zainteresowanie spadło. A podejrzewam że mogłeś się narzucać z tymi spotkaniami bo z tego co widzę to się wkręciłeś. Zrównoważ wszystko i zobacz efekty, ale jeżeli dalej będzie Cie miała w dupie to odpuść całkowicie a już teraz proponowałbym Ci oglądać się za innymi
Chcesz pokoju...szykuj się na wojne
Wiesz, tak to czasem wygląda. Jest moment, dobra atmosfera, alkohol we krwi, ochota na flirty i miałeś wtedy okazję, na weselu.
Ale ona raczej nie jest Tobą zainteresowana.
Ta akcja na weselu to było coś w stylu pójścia do zoo. Miała z kim, pogoda była super, dużo wolnego czasu to sobie postanowiła do zoo pójść. Ale to nie znaczy że ma się tam zamiar teraz przeprowadzać.
Ma dużo kumpli, takie akcje pewnie zdarzają się jej często i nie przypisuje do tego większej wagi.
Sam tego typu tryb życia prowadzę, i czasem z jakąś znajomą (najczęściej z pracy) zaiskrzy na imprezie. Raczej nie kończy się to seksem, ale KC owszem.
Ale nie ma co w okół tego jakiejś historii budować. Była impreza, był dobry humor, było fajne towarzystwo. Tyle. Niczego więcej w tym nie ma.
.
Lubi Cię, darzy szacunkiem Ciebie i Twój czas, dlatego nie odmawia spotkań. Ale nie będzie starała się szukać okazji żeby znowu zaiskrzyło, tak jak na weselu. Ma dużo kumpli, stawiam piwo że takie akcje są u niej normalne, i nie oznaczają niczego więcej.
Jeżeli podobała Ci się tego typu "przygoda", to po prostu rób tak częściej
Ale nie celuj konkretnie w nią.
Ona raczej Tobą jako swoim facetem nie jest zainteresowana.
Zamiast szukać okazji, wykorzystuj te które masz.
Jestem naprawdę zaskoczony odpowiedziami i pomocą z waszej strony. Wykreowałem sobie już plan z lepek wszystkich odpowiedzi (olew i next).
Tak czy siak dzięki za pomoc panowie