Hej, piszę tutaj bo nie wiem co mam robić. Kilka miesięcy temu poznałam faceta, który od razu wpadł mi w oko. Bardzo dobrze mi się z nim pisało i gdy spotkaliśmy się cały czas mieliśmy tematy do rozmów. Spotykaliśmy się kilka razy, co nie było takie łatwe bo ja pracuje i uczę się a on ma studia. Spędziłam z nim sylwestra i tak się zaczęło, że zaczęliśmy się częściej spotykać.Moi rodzice go poznali i bardzo go polubli nawet moja mama myśli, że jesteśmy para, bo już kilka razy u nas nocowal. Bardzo zależy mi na nim, Ale boje mu się to powiedzieć wprost... zloszcze się jak widzę, że piszę z innym laskami, albo kiedy chodzi na dyskoteki i się upiją i daje mu to do odczucia, ale nigdy nie robię mu z tego powoduco scen. Bardzo szybok uprawialiśmy seks, co chyba bylo błędem ..Nie jestem idealna, ale się staram zawsze dostaje to czego chce.ulegam mu. Ale płakać mi się chce, bo dowiedziałam się, że byłam plastrem na jego rany.. I to jeszcze dowiedziałam się nie od niego..nie wiem co zrobić. Nie daje znaku życia od tygodnia, wiem, że ma dużo na głowie ale napisanie głupiej wiadomości przecież nie zajmuje całej wieczności.. Jedyne o czym teraz marzę to wygrana mu wszystko prosto w twarz co jest niemożliwe , bo jest daleko ode mnie i nie chce psuć mu świat.. Bardzo mi na nim zależy.. może za dużo sobie naobiecywalam, ale odczuwam od niego takie sygnały. Kiedy byłam chora pytał jak się czuje i wgl, pisal ze chciałby żebym była teraz przy nim i wgl. Nie wiem, może po prostu jestem głupia.. Sorki, że to opowiadanie nie ma składni, ale płakać mi się chce jak to piszę... czuje się jak jego dzieła..Poradzicie coś ?? Pozdrawiam
Chyba tak zrobię, bo szkoda moich nerwów i łez.. Odnoszę wrażenie, że odzywa się do mnie tylko wtedy kiedy jakaś inna odmówi spotkania albo ma jakiś kryzys.. źle się z tym czuje bo nigdy tak nie robiłam zawsze byłam sceptycznie nastawiona na seks bez zobowiązań
Franek
Slodki jezu jakie biadolenie. Chcialas uprawiac seks z typem szybko, to uprawialas. To nie jest obietnica dlugiej relacji ;f Dostalas to, czego chcialas. Nikt nic tu nie wskora i nie poradzi, bo prawie kazdy ze strony kobiet cos takiego przezyl. Zyje sie dalej. Tylko slabi placza nad swoim losem i olaboga "strasznymi" rzecxami, ktore ich spotkaly. Zamiast sie cieszyc, ze bylo milo, to teraz ryczysz. Fuck logic.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
W ogóle rozumiem Cię, bo pewnie zdążyłaś się przez ten seks jeszcze bardziej do niego przywiązać. Ale pomyśl: czy naprawdę chcesz mieć kontakt z facetem, który traktuje Cię jak plaster, zapchajdziurę? Może to i lepiej, że nie pisze. Ty też tego nie rób. Rozumiem, że czujesz się, jak po małym trzęsieniu ziemi, ale jeszcze będzie dobrze. Czas na szczęście pomaga w dojściu do siebie. Staraj się tak zorganizować sobie czas, żeby nie siedzieć samej w domu, bo to sprzyja rozważaniom. Umów się z przyjaciółmi:) Wartościowi ludzie pomogą Ci się pozbierać po tej historii. Wszystkiego dobrego:)
"Co ma płynąć, nie utonie"
Antoine89 dzięki za dobra radę
. Czasu za dużo nie mam niestety, ponieważ praca i szkoła go w dużej mierze pochłaniają
Franek
Sytuacja znana chyba każdemu facetowi. Jeżeli wskoczyłas mu do łózka zbyt szybko to nie licz na to ze on bedzie wiązał z Tobą jakieś nadzieje na dłuższą relacje. Sam tak kiedyś robiłem i po seksie kończyłem relacje która na dobrą sprawe jeszcze się nie zaczeła. Facet pragnie zdobywać i im trudniej jest mu coś zdobyć tym bardziej sie angażuje.Podejrzewam że byłaś dla niego tylko chwilą zapomnienia jak to opisałas plastrem na rany dlatego szkoda Twoich nerwów i zacznij szukać innego.
Sęk w tym, że to on wskoczył mi do łóżka. Ja go odpychalam, a on jeszcze bardziej się do mnie dopieral. Ma o wiele Więcej siły niż za. Sam zdjął mi majtki brzmi trochę jak gwal xd ja się strasznie upieralam i nie chciałam do tego dopuscic, ale czym bardziej stawiałam opór tym bardziej bolało mnie. Niestety nie miałam na tyle sił żeby go skutecznie odepchnac, wieC się poddałam.. lubię się z nim kochać. Ale on traktuje to jako priorytet. Nawet jeśli ja mówię, że nie i owijam się w naleśnika kołdrą to on i ta K dąży doswego. Jak wspominałam nie mam na tyle sił żeby się skutecznie bronić
Franek
Nie wierze ci.
Anastazja…
Nie musisz mieć więcej siły. Po prostu otwierasz buzie i
M Ó W I SZ
"Nie ponieważ XYZ"
Faceci są super logiczni i upośledzeni gdy chodzi o inteligencje emocjonalną. Dlatego typ nie wie że masz "last minute resistance", czy jak sie owiniesz kocykiem to masz na mysli ze zmienilas zdanie (a on wtedy ma mindfucka "no bo przeciez przyszla do mnie na chate = chciala seksu") czy to taka gierka flirt. Dlatego trzeba im to wszystko łopatologicznie mówić. Mnie nikt jeszcze nie zgwałcił więc chyba działa ;P
Nie rób z typa gwałciciela, bo masz kaca moralnego.
Mentalność ofiary.
Twoje ego wymyśla te straszne rzeczy, bo się walidujesz gdy ktoś cię głaska po głowie i ci współczuje.
"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler
A ja bym nie podważała słów autorki. Nie atakuj jej. Też spotykałam się z typem, który kiedyś się do mnie dobierał i nie rozumiał słowa: nie. Puścił mnie dopiero wtedy, jak mu zagroziłam, że zacznę wrzeszczeć i jego współlokator zaraz przyjdzie. Niektórzy tego nie rozumieją i nie jest to wina kobiety. Ja bym raczej zakładała, że autorka bardzo zakochała się w tym facecie, dlatego wybaczyła mu to postępowanie wbrew jej woli, ale w gruncie rzeczy została do tego w pewien sposób zmuszona. To jest taka cienka granica między gwałtem a niegwałtem. Nie nazwiesz tego gwałtem, bo Ci na nim zależy i koniec końców godzisz się na to, ale nie jest to do końca Twoja suwerenna decyzja.
"Co ma płynąć, nie utonie"
Nie chodzi o wine tylko chodzi o wzięcie odpowiedzialności na siebie za to co czujesz i za to co sie tobie dzieje,
Dobra to załóżmy że ją zgwałcił i mamy tak
1. facet ją zgwałcił
2. spodobało jej sie (cyt: "lubię się z nim kochać").
3. Więc spotykała sie z nim regularnie (czyli podjela decyzje ze chce byc w sytuacji gdzie znając go wie, że jest możliwość, żę będzie wymuszał na niej seks)
= podjęła decyzję w pkt 3. W tym miejscu, jeśli nie chce być gwałcona to sie nie spotyka więcej z typem.
To jest jej decyzja:
1. nie lubie jak mnie gwałci
2. ale chce być z nim w związku bardziej niż pkt 1
I teraz masz to:
3. ale nie mogę się pogodzić z tym, bo przecież to jest gwałt!
nie zamierzam go rzucić, więc zrobię z siebie ofiarę, uniknę/opóźnię dokonanie tej decyzji (zrobić coś by się nie narzucał i rzucić go jeśli wszystko zawiedzie) i najlepiej niech mój problem rozwiąże osoba trzecia.
Poza tym kwestionuję że to był "gwałt", bo gdyby naprawde był to by czuła lęk już na samą myśl, że się z nim spotka.
"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler
To są bardzo delikatne sprawy. Ja nie uważam, aby spychała winę na niego, bo im nie wyszło. Ja po prostu uważam, że uczucia, które się pojawiły, sprawiają, że pomimo silnej presji, jaką na nią wywiera i nie szanuje słowa nie, zgadza się na taki układ. Przecież wiele kobiet w małżeństwach jest przez lata traktowana właśnie w ten sposób. To nie jest sprawa dla prokuratury, w przypadku autorki, ale ta presja jest i on jednak zachowywał się mocno niestosownie. Dla mnie facet powinien przestać, gdy kobieta mówi: nie. Nieważne, czy uważa to za gierkę, jej widzimisię czy cokolwiek innego.
PS Moim zdaniem ona go broni, bo jej na nim zależy.
"Co ma płynąć, nie utonie"
Co to za nienormalne wywody na temat gwałtu. I to pisze kobieta? Ten wpis jest tak szkodliwy, że głowa mała. Jeszcze jakiś facet, by tu przyszedł i stwierdził po nim a zgwałcę jakąś, może jej się spodoba. To jest tak, nawet nie oderwane, a odklejone od rzeczywistości, że wooo.
Brzydzę się gwałtem, bo nie ma nic piękniejszego od kobiety , która sama się oddaje i to z rozkoszą. Jednocześnie zawsze z tym obrzydzeniem wyrażam myśl, że kobieta, która próbuje przez własne widzimisię na temat gwałtu oskarżać niewinnego faceta powinna ponieść surową karę i powinien ją spotkać społeczny ostracyzm.
Tu nie było czego kwestionować. Tu nawet nie było miejsca na roztrząsanie tego, czy to był gwałt. To tak zbyteczne, że aż szkodliwe.
Łamanie "oporów", a tak naprawdę "ostatniego oporu" wyjaśnił doskonale tutaj Saverius. Jak się tego nie rozumie, to wynika z tego, że trzeba przeczytać, co napisał 10x. To już kieruję do Antośki. Czy się komuś to podoba, czy nie, tak po prostu jest. Jakoś przy tym "nie" nie ma krzyków pomocy, oporu fizycznego, tylko kobieta sama przebiera stópkami, aby te majtki z niej spadły. Za chwilę będziemy mierzyć kąty rozwarcia kobiecych nóg, aby stwierdzić czy chciała, czy nie chciała. Pełna ironia.
Ostatnio Szwedzi próbują przeforsować umowy seksualne. Zaczynam być na tak. Każdy facet, by nosił projekt in blanco w kieszeni/portfelu. To by było aż śmieszne, jak kobiety, by szybko je podpisywały nakręcone, rzucały długopisem, by być w nich już, bo są tak napalone. Przynajmniej czarno na białym, a nie kocopoły, oddałam się, chciałam, dostał więcej, on mnie chyba zgwałcił. Poważnie? Wczoraj był Prima Aprilis, ale niestety wątpię, żeby ten wpis był dla jaj. Zresztą żarty z gwałtu są tak żenujące, choć i bez tego mi wywaliło żenometr przy tym wpisie.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
"ja się strasznie upieralam i nie chciałam do tego dopuscic, ale czym bardziej stawiałam opór tym bardziej bolało mnie. Niestety nie miałam na tyle sił żeby go skutecznie odepchnac, wieC się poddałam.. lubię się z nim kochać."
wywód, a na koniec: lubię się z nim kochać
no ja pierdzielę!!!


________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Antoine, to nie jest portal dla Ciebie. Jesli masz taki problem, ze ktos kogos atakuje, czujesz sie z tym niekomfortowo i za wszelka cene wspolczucie dla autorow tematow jest wazniejsze niz kubel zimnej wody i fakty, to idz sobie na wizaż. Tam znajdziesz podobne sobie.
To jest *MESKIE* forum. Oznacza to, ze nikt nikogo nie bedzie glaskal po glowie, a raczej ostro po sobie jezdzil, by nasteonie dac kilka rad.
Ty masz z tym ogromny problem i dbasz przede wszystkim o emocjonalna fasade, by bylo "milo i fajnie". Jak Cie tak razi, to nie przychodz tu. Wizaż bedzie w sam raz dla Ciebie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Słowa Antośki nt molestowań/gwałtów, jako autorki tego ananasa do którego link będzie poniżej, nie powinny być na tym forum traktowane zbyt poważnie. To tak ku przestrodze dla innych;)
http://www.podrywaj.org/blog/gra...
Tym linkiem tylko mi przypomniałeś, jak 'twórczość' naszej forumowej gwiazdeczki jest szkodliwa...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Sęk w tym, że to on wskoczył mi do łóżka. Ja go odpychalam, a on jeszcze bardziej się do mnie dopieral. Ma o wiele Więcej siły niż za. Sam zdjął mi majtki brzmi trochę jak gwal xd ja się strasznie upieralam i nie chciałam do tego dopuscic, ale czym bardziej stawiałam opór tym bardziej bolało mnie. Niestety nie miałam na tyle sił żeby go skutecznie odepchnac, wieC się poddałam.. lubię się z nim kochać. Ale on traktuje to jako priorytet. Nawet jeśli ja mówię, że nie i owijam się w naleśnika kołdrą to on i ta K dąży doswego. Jak wspominałam nie mam na tyle sił żeby się skutecznie bronić
Franek
To do Cameleona, ale też do wszystkich facetów, którzy emocjonalnie wybierają. Być może jeszcze są młodzi i szukają emocji (wtedy to jeszcze gra), a być może już mają sprany "babski rozum".
Ja bym Ci coś wrzucił do ogródka. Taką idee, abyś się nad tym spokojnie zastanowił i to dla swojego dobra. Być może masz takie upodobanie: jestem zdobywcą, bo koresponduje to z damską filozofią: chcę go, ale muszę udawać, żeby szybko mnie nie dostał i się nie znudził. Na ile jest to Twoja decyzja, a na ile jest to zaprogramowane?. Gonisz króliczka. Tak naprawdę, gdy jakaś z Tobą pogrywa to wtedy się z nią wiążesz po tej całej bezsensownej gonitwie. Czy to jest rozsądne? Nabierasz się na taką bezmyślną manipulację? Czy rozsądnym jest odtrącać kobiety, które wykładają Ci na wejściu karty na stół? Jeśli kobieta na wstępie lubi gierki, to czy w związku nie będzie ich stosować? Powinno się wybierać właśnie te nie pogrywające. Saverius pisał tutaj o emocjonalnych facetach, emocjonalnie wybierasz sobie kobiety do związku.
Zdobywać? Zdobywasz zawsze, bo Ci pozwolono. Jeśli kobiecie się nie spodobasz, to może sobie pozdobywać, fest. Zatem nigdy nie wiesz, czy usidliłeś, czy byłeś usidlony. Niemniej, jeśli po gonitwie "zdobywasz", to wiedz, że zostałeś zmanipulowany i to nie Ty zdobyłeś ją, tylko ona Ciebie i miała przy tym swoją chorą zabawę. Laska nie nadaje się do niczego.
Poza tym jeśli gdzieś krąży sformułowanie, że one były łatwe, to czy to znaczy, że Ty byłeś trudny? Trudno Cię było zdobyć? Trudno było mieć z Tobą połączenie fizyczne?
Dlaczego olałeś je po seksie? Być może jeszcze kierujesz się emocjami, a być może nie chodziło o to, co prezentuje ich głowa, a tylko ich ciało. "Kutas nie ma oczu". Facet może przelecieć każdą, ale nie z każdą się zwiąże. Widocznie nie było połączenia intelektualnego - lubię ją słuchać, jest mądra, dobrze nam się przebywa ze sobą, nie ma nudy itd.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
1. Idź na piwo. Zapal zioło.
), w sensie, że nadałaś super wielkie znaczenie rzeczom, które on zrobił (jak byłaś chora, jak mieliście seks) i stworzyłaś iluzję czegoś głębokiego, romantycznego z masą oczekiwań. Ludzie nie są szlachetni, wartościowi, romantyczni - mają przyziemne potrzeby, np. są w dołku i potrzebują zapchajdziury. Tak długo jak będziesz romantyczną cnotką (a to tak naprawde twoje ego chcące walidacji), tak długo będziesz na to ślepa.
2. Znajdź następnego.
3. I nie analizuj tego za bardzo. To czynniki zewnętrzne, że potrzebował plastra na rany.
4. Masz mentalność ofiary i sama się nakręcasz
5. "Nie wiem, może po prostu jestem głupia" - tak (jak każdy z nas
"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler
Radze powstrzymywac sie od naklaniania do przestepstwa.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ja pierdziele co za cyrk, takie jaja to nawet w Wielkanoc lekka przesada
Ale podoba mi się ta logika autorki, jak mnie kocha, to daje dupy i jest fajnie, ale jak się okaże, że jednak nie kocha, to znaczy że mnie gwałcił...
A potem się dziwicie, dlaczego faceci nie chcą się z wami wiązać...
Ten temat nie rozni sie niczym od pierwszego lepszego watku na wizazu. Przychodzi kobieta, ktora dostala dokladnie to, czego chciala (szybki seks), do tego podkresla, ze jej sie to podoba, ale cos tam jej sie nie podoba. Nastepnie inne kobiety jej wspolczuja i jacy to faceci sa tacy sracy i owacy. Przypominam, ze kwestia inteligencji emocjonalnej nie zalezy od plci a od wielu innych zmiennych - jedno sa bardziej a inne bardziej oczywiscie z plcia skorelowane. Od tego stereotypu (skadinand czesto powtarzanego na tej stronie), ze "kobieta=emocje (w domysle bezmyslnosc) a faceci=logika (w domysle chlod emocjonalny) az rzygac sie chce. Serio nigdy nie widzieliscie emocjonalnych mezczyzn albo chlodno kalkulujacych kobiet? Moze warto wyjsc z domu.
W tym temacie nie ma zadnego problemu. Autorka dostala od mezczyzny to, co chciala i sama potwierdza, ze jej sie podoba. Jej biadolenie wynika z tego, ze chce miec wiecej. Nie rozumiem po co ja pocieszacie. Biadolenie i uzalanie sie jest godne tylko pogardy. Tym bardziej jesli to biadolenie jest w ogole nieuzasadnione, co ma miejsce w tym przypadku.
Antoine - a ile razy kobieta mowi "nie"? Czasami mowi i kilka razy, a potem mowi, ze bylo fajnie, tylko miala opory, bo np niedawno zerwala z bylym. To nie jest tak, ze kobieta mowi " nie" i nic sie nie dzieje albo, ze majtki sa zrywane ;f
Chyba nie ma osoby na tej stronie, ktora nie uslyszala "nie", nie doswiadczyla oporow a potem... wyznan jak to bylo fajnie, tylko kobieta miala czyms glowe zamotana (praca, bylym, kims niemilym w autobusie, zmarlym chomikiem etc).
Poza tym, jakie delikatne sprawy, jakie gwalty? Jesli autorko doszlo do gwaltu, to zglos, bo jest to przestepstwo, ba, i tak samym oskarzeniem o gwalt kobieta jest w stanie zniszczyc faceta. Tylko wytlumacz sadowi, ze lubisz seks z nim i jakos spotykasz sie z tym zlym sciagajacym Ci majtki wbrew Twojej woli oprawca regularnie! To jest kurozialne! Moze to syndrom sztokholmski, kto wie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
"Serio nigdy nie widzieliscie emocjonalnych mezczyzn albo chlodno kalkulujacych kobiet? Moze warto wyjsc z domu".
Nawet nie trzeba. Tutaj facet napisał, że wybiera do związku te, które na nim stosują tanią manipulację (niech pogoni za króliczkiem, nie mogę być za łatwa, bo mnie nie będzie chciał). Programują go jako zdobywcę.
Poza tym z tą emocjonalnością u facetów, to ja bym się Savi też zastanowił, czy to nie jest wpływ zmian zachodzących w XX wieku. To nie ojcowie zaczęli wychowywać synów, tylko matki. Wcześniej nie było szkół koedukacyjnych itd. Mężczyźni byli szorstko wychowywani. Oczywiście, że człowiek z natury jest emocjonalny, ale gdzieś behawioralne przez stulecia było to tonowane u mężczyzn. Teraz ta emocjonalność bardzo się zaciera. Co do chłodnej kalkulacji kobiet, jeju, jeśli one czegoś chcą, to mają mega praktyczny rozum i ich skuteczność działania jest uderzająca. Na tym polu mężczyźni nie mogą się z nimi równać. Zresztą nawet płacz kobiety, który poczytywany jest jako objaw emocjonalności, to często praktyczna i przemyślana broń, aby uzyskać korzyści przez siebie zamierzone.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Chodzi mi raczej o dominujaca funkcje poznawcza emocji nad mysleniem. Sa zarowno kobiety (choc rzadziej niz mezczyzni), ktore maja dominujaca funkcje poznawcza myslenia nad emocjami i mezczyzni (czesciej), ktorzy tak maja. Odwrotne sytuacje sa czestsze, co nie oznacza, ze te pierwsze stanowia ulamek populacji.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Aleus, to może być też taki duch czasów. Pareset lat temu miałeś modę na romantyzm, faceci się zabijali po przeczytaniu "młodego Wertera". Dawno wojny nie było, standardy życia wzrosły, ludzie mają więcej czasu by się przejmować głupotami.
"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler
"faceci się zabijali po przeczytaniu "młodego Wertera"."
Chyba idioci a nie faceci ;f
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
"faceci się zabijali po przeczytaniu "młodego Wertera"."
Chyba idioci a nie faceci ;f
Bo to się nazywa po prostu selekcja naturalna, na wojnie tacy ginęli jako pierwsi, w czasie pokoju natura zawsze znajdowała jakiś inny sposób
No i wertera to wy szanujcie bo to jedna z książek, która uświadomiła mi jak nie postępować z kobietami
"Bo to się nazywa po prostu selekcja naturalna, na wojnie tacy ginęli jako pierwsi, w czasie pokoju natura zawsze znajdowała jakiś inny sposób"
Zawsze się znajdzie paru emocjonalnych kretynów.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Jeśli się do niego odezwiesz, to będzie wiedział że może zrobić z Tobą to, co będzie chciał. Odpuść sprawę, Ty już tu nic nie możesz zrobić. Jedynie olewać go, to wtedy może Ci się uda by było coś więcej.