Panowie,
jestem od 4 miesięcy z dziewczyną idealną, idealną bo żadna moja była nie spełniała się tak dobrze w sprawach relacji, jak ona, a jednak zaczyna się nudzić, dusić.
Dziewczyna się stara, nie imprezuje, nie jest atencyjna, nie potrzebuje mnie 24h na dobę, rozumie mój czas, ma też swoje życie, inwestuje w relację i czas i też pieniądze, dba o relację, jak żadna inna moja była. W końcu czuję, że jest to 50/50 a nie jak kiedyś 70-80 z mojej strony w poprzednich relacjach.
Nie wiem z czego to wynika, zaczynam myśleć o tym, że spotkałbym się z kimś. Od tygodnia/ dwóch nie mam takich potrzeb seksualnych, jak wcześniej, choć do głowy ciągle przychodzi mi spotkanie się z kimś nowym.
Wcześniej nie było problemu z seksem, jest dobry, jednak problem który z początku mi nie przeszkadzał teraz zaczyna, dziewczyna ma bardzo małe piersi, jeśli wgl można powiedzieć, że je ma.
Czuję się źle z tym, bo jest mi przykro widząc, jak ona na mnie patrzy, a ja nie wiem co mam zrobić. Od dwóch tygodni czuję, że się męczę spotkaniami, nie mam ochoty na seks. Może to stres tak wpływa ? Przyznam, że mam sporo na głowie z pracą i prywatnymi sprawami z mieszkaniem i chodzę mocno pospinamy. Nie mam, jak tego wyrzucić bo nie chcę przenosić tego na relację.
Co myślicie ? Co powinienem zrobić ?
W ogóle nie widziałeś wcześniej, że ma małe piersi i Ci to nie odpowiada? Przecież uprawialiście seks, widziałeś ją bez stanika. Takie negatywne ocenianie po czasie jest dla mnie dziwne. Myślę, że tylko szukasz pretekstu, żeby się rozstać, to i rozmiar piersi może nim być.
"Co ma płynąć, nie utonie"
,,Nikt nikogo do miłości nie zmusi" więc i ty się nie zmuszaj bo zrobisz sobie i jej krzywdę.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
"dziewczyna ma bardzo małe piersi"
"Od dwóch tygodni czuję, że się męczę spotkaniami, nie mam ochoty na seks"
W takim razie rzuć ją, znajdź taką z dużymi i nie marnuj czasu innych userów takimi infantylnymi tematami.
Millenial narcissism sięgnął zenitu ;f
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
hmmm Ty jej nie kochasz... po prostu byłeś zauroczony i Ci przeszło, ale to nie miłość
Trafiłeś w samo sedno, czasem kończy się zauroczenie, a wraz z nim zainteresowanie drugą osobą. Autor powinien przestać oszukiwać swoją dziewczynę i zwyczajnie się z nią rozstać.
"Co ma płynąć, nie utonie"
"Oszukiwac"??? Z wpisu nie wynika, ze slubowal jej milosc i oddanie po grob! Zejdz na ziemie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Radziłbym docenić taką kobietę bo to rzadkość. Żebyś potem nie pisał tematów jak wrócic do niej bo spotykałes sie z jakim pustakiem i cie oszukała.
najwyraźniej nie dorosłeś jeszcze do związku
cóż... bywa
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No to możesz mi ją odstąpić kolego jak Ci się znudziła, chętnie się taką zaopiekuję.
Cycki zawsze sobie może powiększyć.
Dzisiaj wartościową babkę jest trudno znaleźć. Także zadaj sobie pytanie, czy małe cycki to jest taki decydujący motyw, żeby skreślać dziewczynę.
"W końcu czuję, że jest to 50/50 a nie jak kiedyś 70-80 z mojej strony w poprzednich relacjach."
Cały problem wynika z tego że przyzwyczaiłeś się do tego że relacja z kobietami jest niespokojna (myślisz, kombinujesz, jak ją ugrać, zdominować). Teraz tego ci brakuje, ale musisz się przyzwyczaić.
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Sytuacja ta też fajnie obrazuje co czują kobiety w takim stabilnym związku i to dlaczego często im odpierdala
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Problem nie tkwi w płci, ale w nastawieniu i poprzednich doświadczeniach. W ogóle niektórzy przywykli do mocnych wrażeń i bez nich po prostu się nudzą. Nie potrafią docenić dobrego związku. Ale możliwe, że autor tylko zauroczył się tą kobietą i teraz mu entuzjazm opadł.
"Co ma płynąć, nie utonie"
Mówisz, że to kobieta idealna...jest z nią dobrze jak z żadną inną. Problemem są jej mikro cycki, więc zbieraj kasę i jej fundnij. Najlepszą inwestycją jest inwestycja w siebie, lub w bliskich