Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mężatka, on, adorator i ja

11 posts / 0 new
Ostatni
pepsimaxsweet
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Wschód

Dołączył: 2018-01-21
Punkty pomocy: 0
Mężatka, on, adorator i ja

Mężatka, on, adorator i ja....

Witajcie, chciałbym Wam przestawić pewną zakręconą relację w którą się wpierdoliłem i zaczęło mi zależeć, jak i przez to trochę popierodliły mi się sprawy ^^. Najpierw przedstawię osoby występujące w tym całym teatrzyku zdarzeń.
Ona: 26 lat, mężatka z dzieckiem staż w małżeństwie 6 lat, dzieciak 7 - wpadka, poznaliśmy się w pracy, bez spacjalnych kontaktów wyszło jak wyszło, ślub cywilny, nie czuje nic do męża od ponad 2 lat nie współżyją ze sobą, odtrąca go, bliżej im do rozwodu, związek na papierze, ma pretensję do matki, że nawet nie zapytała się jej czy go kocha.
On: 27 lat, ma cichą nadzieję, że wszystko wróci do normy, ona go otrąca każe mu spierdalać, dać jej spokój jak przychodzi zajmować się synem, przepierdolił jej kiedyś telefon, wypominał jej później, że pisze z innymi i wychodzi i się spotyka. Od tamtej pory ona usuwa wszystkie wiadomości jak wraca do domu, ciepła klucha gość, na początku niby było dobrze, ale jej się chyba znudziło i jak zaczęła poznawać ludzi.
adorator: 22 lat -.-"", mówiła mi o nim, tez kiedyś pracował z nią i z reszta ekipy, która go wykorzystywała, ona zaczęła się ujmować za nim -sick-, jakiś kontakt bardzo dobry wleciał, było to dwa lata temu, wspomniała mi coś, że coś odjebała z nim na imprezie firmowej przy wszystkich, że się chyba całowali czy coś, spotykali się i inne tego typu rzeczy, jeździł po nią do pracy i odwoził zawsze po, dostał zakaz pracowania w pracy od szefa jak kobiety z ekipy powiedziały, że przychodziła ona z nim na lokal zjeść coś, że niby przez nią, on zerwał z dziewczyną, a niby, że to nie prawda bo on miał dziewczynę wtedy i ona go niby puściła w torby. Mówi, że utrzymuje z nim kontakt od 2 lat nie pytałem nawet w jakim kontekście bo miałem w to wyjebane, chociaż nie ma go zapisanego w kontaktach na telefonie -.-, tak piszą, dzwonią do siebie co sie uaktywniło w ostatnim tygodniu, nawet lajki na fb -.-, więcej później.
Ja: 27 lat, po różnych zawirowaniach, nie chciałem niczego nie zakładałem niczego pierdolneło mnie z dnia na dzień wiecie zjebane motylki, których czasem się nie da opanować, przez które popełnia się błędy. (Ona tez mi powiedziała, że dawno tego uczucia nie doznała). Było fajnie ale spierdoliłem bo włączył mi się tak zwany piesek -.- czy needy czy coś takiego. Noo to w skrócie bohaterowie tego cyrku.

Zaczęło się niewinnie od sms od różnych takich, później odwożenie do domu smski śmieszne rozmowy w pracy, szlag trafiał inne laski, że z nią rozmawiam. Trwało to tak miesiąc ponad, przyszły Święta nie pisaliśmy, spotkania po pracy w samochodzie rozmowy, których nie chciała kończyć i takie tam, później sylwester, pisaliśmy zadzwoniłem, pisała mi po tym, że jest mocno podjarana i najszczęszliwszą osoba bo mnie usłyszała, że nie może się doczekać, aż mnie zobaczy w pracy, śmieszne obetnice typu kolacje śniadania, powtórzenia sylwestra i takie tam.
No 1 stycznie fajnie spoko gadka szmatka, przy ekipie z pracy inaczej wiadomka, w pracy wypiły kilka piwek szef pozwolił, zbliża się pora odwożenia myślę chuj ciekawe czy dziś ze mną jedzie i pojechała. Pojechaliśmy jak zawsze gdzieś stanąć pogadać i nagle mnie tchnęło, że pojedziemy do mnie. Nie chciała wchodzić była lekko pijana, ale jakoś poszło, nie miałem w zamiarze nawet nic z nią robić w domu, tylko posiedzieć pogadać. No to gadaliśmy i w końcu zaczęliśmy się miziać całować i takie tam. Ocierała sie po mnie i ujeżdżała jak wariatka swoje też porobiłem podotykałem etc etc, ale bez seksu. Mogłem ona chciała ja nie zdecydowałem się na ten krok bo w bani zjebane fazy, że jest pijana. Powrót do domu odwożę buzi buzi, że spoczko wszystko. Na drugi dzięń, lekkie ochłodzenie nie chciała o tym gadać ale przez tel pogadaliśmy o innych rzeczach itp itd. Tak jakoś leciało, smski słówka miłe słówka moje needy się zaczeło uaktywniać strasznie, aż napierdalałem się w łeb. Cos mi odejbało, nie odzywałem się od czwartku do soboty, sama napisała do mnie, że to o mnie świadczy, że się nie odzywam i nie będzie już pisac nara itp itd odpisałem jej, że piszemy przecież itp itd a ona nara nara i wtedy mi się włączył piesek, żeby tak nie myślała i pogadamy jutro. W niedziele w pracy, cześc cześc ochłodzenie zostaliśmy na chwile sami, coś chciałem coś się zapytać to powiedziała, że jestem chory i żebym jej nie dotykał Laughing out loud ODwoże ją na chatę wiadomo nie zostawię tego hehe. Nie chciała gadać, przydusiłem to mi powiedziała, że chciała, żebym napisał, bo ona z przyjaciółką siedzą c zamiast dobrze się bawić rozmawiała i myślała o mnie, czego nie pisze a dostępny na fb byłem heh, powiedziała mi, że nie wiem czego chcę xD ja ja tylko odpowiedziałem, że wiem czego Laughing out loud Całowaliśmy się i takie tam, powiedziała, że jej nie omotam wokół palca Laughing out loud i teraz chce trochę dystansu i mi da znać jak jej przejdzie luz myśle to po chuj się całujesz ;D jaqkos to leciało z tego co patrze taki pies mi się włącyzł w esach masakra, ale sama tez pytała co robię. miała tam jakies gorsze humorki ale luz. Pisała mi co lubi dania i inne takie czego nie lubi bla bla bla.
13 stycznie spoko spoko w nocy dostała okresu i chuj i zaczęło się jebać, krzywe sms itp ale w nocy się spotkaliśmy.
Ostattnie spotkanie 14 stycznia po 01:30 stycznia po pracy coś zaczęło już być na rzeczy (jebany okres) od gadki do gadki mówi do mnie czy ja wiem, że ma męża z którym jest na papierzę i takie tam, żebym pomyślał trochę o o tym, opowiedziała mi o tym trochę to co napisałem w charakterystyce osób, całowanko, żarty żarciki buzi buzi, tekst od niej po domem: ,,chce żebyś mi się śnił dziś w nocy nawet w niegrzecznych sytuacjach, chociaż nie mówię, że już takich nie było i Ty tez śnij o mnie" myślę o kurwa.
Z rana es 8:00 na dzień dobry od niej bla bla buziaki miłego dnia i inne. Wpadłem do pracy po coś bo zapomniałem, gadałem ze wszystkimi, pocałowaliśmy się w innym pomieszczeniu i ja sobie pojechałem. Od wieczora zaczęło się pierdolić, poszła z koleżankami z pracy na spotkanie, nie wiem jak wróciła do domu jest to tajemnicą, ale się domyślam i napisała, ze się ogarniała dlatego nie pisała ja zwykłe ok i gdzie dzięki , do 19 pisaliśmy, później 0 tylko ja napierdalałem monolog co 2 h jak pies huj tam.
Na drugi dzięń gadka gadka, próbowałem się dowiedzieć jak wróciła do domu powiedziała, tylko, że wróciła ^^ i nie pisała bo nie miała siana na koncie xD chuj ze fb jest nie?, doładowałem jej konto. Pisała eski i rozmawiała przez fona 100 % z tym kutasem adoratorem xD, podwiozłem ją w stronę chaty bo miałem po drodzę to powiedziała, że musi do sklepu, pod sklepem dzwoni do niej ktoś a ona do niego, że już pod nim jest. Mówie poczekam ona, że nie trzeba i narazie ;D i poszła do sklepu ja to ok i chuj, poźniej smski tako zdawkowe, pisze je, że super, że chodzi tęz na siłownie na trampoliny itp a ona do mnie, że wyczuwa sarkazm w moich smsach, myśle ja pierdole hahah no i mi znowu włączył się pies i tłumaczenie -.- i cisza cisza cisza napisałem jej o 2 nocy litanie psa do baby (moja ziomeczka szczerze powiedziała, żeby chciała dostac takiego sms, i że ta moja laska jest dziwna"), któremu zaczęło zależeć, nic nie odpisała. W pracy 16 stycznia powiedziała, mi że odczytała i przeczytała, dokładnie żeby nie było, że nie ale nie wiedziała co odpisać, miała zjebana mieszanke nastrojów raz śmiech raz smutek i jakąś obojętność, okres? czy ten cwel co się wpierdala? (Przyjechał do pracy, obiady nam przywieźć, coś ją za rękę łapał i całował xD)Domyślam się wszystkiego, nic jej o tym nie mówiłem. Nie chciała, żeby ją odwozić po pracy chciała się przejść, wcześniej kupiłem jej różę, wracała z buta na chatę podjechałem wysiadłem, wziąłem kwiatka podszedłem do niej a ona a Ty co, powiedziałem do niej Wsiadasz czy nie ona, że chce się przejść wręczyłem jej róże i poszedłem do samochodu poszła, podjeżdżam pomału znowu do niej patrzę na nią ona otwiera drzwi i mówi, że idzie ja tylko do niej na lepszy dzień kwiatek dla Ciebie i pojechałem. Po godzinie napisała, że dziękuje i że ładna, odpisałem jej, ,,Ta róza nie jest taka ładna jak Ty, Na lepszą połowę dnia. Zero odp napisałem po 4 h jak leci, że w końcu spadł nasz upragniony śnieg i czy była na fit zero odpowiedzi.
Napisałem dopiero po 20 h czy juz ogarnęła dla syna co miała ogarnąć itp itd odpisała i spytała co u mnie, spytałem co robi odpisała, że z dziewczynami jest co wydało mi się kłamstwem bo spytałem czy ma jakieś fotki nie odpisała nic dopiero o 7 rano ze było miła, że pogadały ze nie byla dlugo i do domu sie rozeszły hehe ciekawe jak wróciła Laughing out loud rzecz się dzieje 18 stycznia już coś jej napisałem, odpisała z języczkiem zapytałem o cos spontanicznego odpisała, że nie wie, Napisałem jej coś bez zadawania pytania o 13 18 stycznia i to był ostatni sms ode mnie. A ona wieczorem poszła z koleżankami.
Zaczałem się nie odzywać nic zero i huj pojechałem ze znajomymi w plener, cyknałem pare fotek dodałem do rolki na fejsie, sprawdziła na drugi dzień heh, Dzisiat tj w sobotę dzwoni do mnie, ze służbowego numeru i pyta czy będe w pracy -??- ja mówię, że tak ale na inną godzinę ona dobra hmm ok to ja hej i tyle, przyszedłem do roboty i tylko powiedziałem jej siema i sie wogóle nie odzywałem, przez 5 h, dzwonił do niej ten typ gadali coś przy mnie rozmawiała, że fajnie było wczoraj z dziewczynami (przyjechał po nią wczoraj bo się dowiedziałem od innej pacjentki), gadka gadka i słyszę że ona mówi do niego, że nie pamieta nawet o czym już z nim gadała xD, a później mówi w takim kontekście ,, wyjebane po całości" najgorsze, że nie wiem czy ona jest w nim relacji koleżeńskiej tylko i czy ona o mnie mu mówiła -.- wydało mi się to tak jakby ona mu powiedziała, że ja mam wyjebane, albo że ona ma, ale po chuj taka gadka przez tel w pracy? Na koniec powiedziała, mu zadzwoń później nara. Cały czas puszczała jakieś zjebane piosenki smutasy ahh myśle chuj w to. Poźniej stoje gadam z typem ona gadała z typeska i wraca koło mnie i mówi do niej przechodząc obok mnie tak tak znowuu mi łamiesz serce xD po chuj takie gadki to są jebane giereczki słowne 4me. Dobra później juz na koniec roboty wracam chodnikiem do lokalu, a ona wychodzi, zobaczyła mnie łeb w dół ja na słuchawkach powiedziałem jej tylko cześć ona hej i tyle.
Rozpisałem się w huj ziomki, jak jakieś pytanie walcie, jestem mega wkurwiony, zależy mi trochę na niej. Co mam robić

A) Nie odzywać się i znosić jej telefony i smsm z tym zjebem
B) Jak będe ją odwoził wywieść ją i złapac z amordę i powiedzieć, że nie podoba mi się jej ostatnie zachowanie, które zmieniło się z dnia na dzień bez żadnej przyczyny? I czy jebana szczerośc nie powinna być na pierwszym miejscu? Ze nie ustaliśmy zasad naszej relacji
C) Powiedzieć, że nie podoba mi się jej zachowanie, powiedzieć jej o pewnych zasadach które powinny być między naszą znajomością czyli szczerość szacunek i zaufanie i przycisnąć ją do mówienia wszystkiego. Czy dałaby radę zaprzestać manipulacji i gierek
D) Samemu pierwszy zgadać i powiedzieć o tym z Pkt C i B
E) Czekać i mieć wyjebane i po czasie z grubej rury jej dojebać.

F) Dojebac typa, nie wiedziałby nawet ze to ja i pkt B C lub D

Nie wiem czego już sam chcę Laughing out loud już nie mam smutku tylko wkurwienie, ale musze to jakoś ogarnąc by mi i nam się dobrze pracowało.

Pozdrawiam

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

"Ze nie ustaliśmy zasad naszej relacji"

Wasza relacja to Pani ze smyczą w ręku i rasowy jamnik, czyli Ty.

Złapałem się za głowę jak to czytałem. Laska ma męża, adoratora i innych gości z którymi się pewnie umawia.

Ty chcesz jej zastąpić każdego poza tymi innymi gośćmi, bo pewnie ktoś ją jeszcze bzyka no ale Ty wolisz być miłym gościem od wożenia jej dupci, dawania kwiatków i ogółem rzecz biorąc bycia jej rycerzem.
Żenada.

Zadaj sobie zajebiście ważne pytanie.

Czy ty chcesz budować jakąkolwiek relację inną niż opartą na seksie z laską która ma dwójkę dzieci i męża którego na pewno zdradza? Chcesz wychowywać nie swoje dzieci?

Na chuj Ci ten kaktus?
Marnujesz na nią czas.

Nie lepiej jest poznać inne normalne i wolne dziewczyny jak już chcesz się przywiązywać emocjonalnie?

"F) Dojebac typa, nie wiedziałby nawet ze to ja i pkt B C lub D"
Weź Ty się w łeb puknij.

Moja rada jest taka. Odstaw tą laskę w kąt i olej ją. Poczytaj stronę i zacznij poznawać inne, najlepiej poza pracą.
Ona pewnie jak poczuje, że jej się piesek ze smyczy zerwał będzie chciała żebyś wrócił bo ktoś będzie jej woził dupcię i podbijał poczucie własnej wartości ale Ty będziesz wtedy zajęty innymi.

No i zacznij się szanować, bo dałeś sobie wejść na łeb.

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1134

"doładowałem jej konto", "podwiozłem ją w stronę chaty bo miałem po drodzę to powiedziała, że musi do sklepu", wypisywanie do niej , miliardów esów a ona odpisuje średnio na co czwarty, wyzywanie jej innych gości "cwelami", "zjebami"-długo by wymieniać... Wiesz kto tak robi? Typowie najgorszego sortu którzy niby tutaj fifa rafa a sami - no waśnie... doładowują konta w telefonie laskom które mają mentalność szlaufa-sorry ale taka jest prawda. Czy porządna dziewczyna będąca po ślubie (nawet takim papierowym) pozwoli sobie na tego typu rzeczy? Nawet nieszczęśliwa w związku laska, takiego typa jak Ty wystrzeliła by od razu w kosmos a nie daje sobie doładowywać konto, podwozić się autem do sklepów i innych takich itd itd.

Rada? Szanuj się i weź zastanów się nad sobą. Laska ma na Ciebie wywalone, jesteś tylko czasoumilaczem, kierowcą oraz doładowywaczem konta w telefonie - generalnie żenada... żeee-naaaa-daaaaa

I jak zawsze przy tego typu tematach moja uwaga do ogółu: dziwicie się, że niektóre laski są zmanierowane, rozpieszczone, księżniczkują, mają wygórowane wymagania? Nie miejcie pretensji do nich tylko do takich frajerów jak autor, którzy tylko po to by zaliczyć jakąś szlaufiastą, niedopieszczoną mamuśkę-mężatkę doładowują jej telefony, wożą furą po mieście itd itd... Do takich gości miejscie pretensje a nie do lasek...

Ps. Czekam na uwagi HC odnośnie pisowni, składni i ogólnego poziomu tego wpisu:D

GRUNWALD
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 45
Miejscowość: w cetrum

Dołączył: 2015-09-03
Punkty pomocy: 433

Modliszka zjadła Cie i wypluła kości a ty nie wiesz co się stało.

Narząd nie używany staje się nie użyteczny

pepsimaxsweet
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Wschód

Dołączył: 2018-01-21
Punkty pomocy: 0

Tak dałem sobie wejść na łeb, tak jestem frajerem. Nie doładowałem jej konta bo tak chciałem, tylko ona mnie zapytała czy mogę jej kupić, jak jechałem po zakupy dla firmy. Nie było problemu póki nie pokazałem, że mi zależy, tak bywa. Na początku była podjadania, później zmieniło jej się w ciągu 2 dni, zaczęłam za dużo od siebie dawać. Co do składni i spójności tekstu pisałem to trochę późno i po imprezie.

nera
Portret użytkownika nera
Nieobecny
Moderator
ModeratorWtajemniczony
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 1134

"Nie doładowałem jej konta bo tak chciałem, tylko ona mnie zapytała czy mogę jej kupić". Facepalm:D

I co? Niby to lepiej dzieki temu ma wyglądać? Wyglada tak samo słabo-nie ma znaczenia, kto wyszedł z tym. Liczy sie efekt. Teraz siedzi z koleżankami i mówi"ha ha... Ale mam życie, mąż frajer ale co bede od niego odchodzić jak inni goście nie lepsi. Jeden wystarczy ze go poproszę to kupuje ni doładowania, wozi autem. Drugi tez cos tam robi innego i wafluje-faceci to leszcze". Juz nie chodzi o te jedna konkretna relacje bo z niej nic nie wyciągniesz. Chodzi o ogolna szkodliwość społeczną takich czynów

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

Hej...

Jamnior!!!.....

Poniał? Jakieś wnioski?

No daj głos, Azor...

albo lepiej nazwę Cię "Pepsik"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

pepsimaxsweet
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Wschód

Dołączył: 2018-01-21
Punkty pomocy: 0

Prosił da głos po 2 po pracy, pojął.

pepsimaxsweet
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Wschód

Dołączył: 2018-01-21
Punkty pomocy: 0

Pepsik zrozumiał.

Co do odwożenia nie odwoziłem jej ze swojej woli, tylko mi za to płacą jak odwożę pracownicę, dwa razy mi się zdarzyło ją zabrać po drodze.

Odwoziłem dziś pracownicę i ją, najpierw ta pierwsza została odstawiona, natomiast z nią wracałem 15 minut, nie odezwałem się ani słowem, nawet nara pod jej domem, coś tam wzdychała i się kręciła, ale też nie wydała slowa. Po 10 minutach dostaje SMS; piszesz o co Ci chodzi

Ja nic, chciałem odpisać ,,?", albo ,,miałas okazję się zapytać'', lub ,,może będziesz miała jeszcze okazję się zapytać''

I tako.