Witam mam 19 lat i od dzieciństwa mam problem ze słuchem, konkretnie jest to niedosłuch już od urodzenia, Dopiero pod koniec gimnazjum zwróciłem uwagę na mój problem i wybrałem sie do lekarza, po czym dostałem skierowanie na założenie aparatu słuchowego na razie w jednym ale juz niedługo i w drugim uchu.
Mam problemy z komunikacją sie z ludzmi bo w wielu sytuacjach np na ulicy gdy jeździ dużo samochodów w centrum handlowym i innych zatłoczonych miejscach po prostu niedoszłysze wielu rzeczy i jest to dosyć niekomfortowe. Czy mogę skupic sie na innych rzeczach żeby jakoś nadrobić na innym polu? np skupić sie na uwodzeniu w klubie i tańcu lub na pracy nad wyglądem? Zdaje sobie też oczywiście sprawe że nie każda bedzie chciała chłopaka który niedosłyszy. Czy macie jakies rady dla mnie? z góry dziękuje
Tak już masz nie rozkminiaj w ten sposób, bo nikt nie jest idealny.
Działaj tam gdzie czujesz się najmocniej;)
"Zdaje sobie też oczywiście sprawe że nie każda bedzie chciała chłopaka który niedosłyszy. "
Czyli uważasz że jesteś niegodny przekazania swoich genów?
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Nie uważam tak, ale patrze na to z drugiej strony i myślę sobie że ja nie chciałbym miec dziewczyny która niedosłyszy. I jakaś tam częśc dziewczyn którym to przeszkadza na pewno sie znajdzie. Ale skupie sie raczej na podrywaniu w klubie gdzie lepiej sie czuje. Dzięki
" i myślę sobie że ja nie chciałbym miec dziewczyny która niedosłyszy. "
Jeszcze raz tak pomyślisz to dostaniesz ode mnie kopa w dupe przez internet!!
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Stary wiem co czujesz , mam niedosłuch na jedne ucho można powiedzieć że nic na nie nie słyszę , problem mega. najgorzej pogadać w klubie wystarczy że coś głośniej usłyszę na drugie i już tylko piiiiiii. Przejmowałem się tym mega lecz minęło uznałem że to mój urok czasami lepiej czegoś nie słyszeć. Jeśli laska nie doceni Cię jako osobę to ona jest gowno warta , rada ode mnie bądź sobą nie kryją się z tym i przede wszystkim nie rób z tego problemu i dużo rozmawiaj z ludźmi idź do przodu stary !
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
Trudno w to uwierzyc, ale prawda jest taka, że sami sobie w mózgu tworzymy bariery... tak na własne życzenie.
A najgorszy jest podświadomy mechanizm samospełniającego się proroctwa/samospełniającej się przepowiedni... i to nie jest hasło kołczów czy innych ludowych bałwanów, a czysta nauka i psychologia.
Warto o tym poczytać, żeby się na tym łapać i identyfikować sytuacje, kiedy podświadomość robi psikusa...
Pomyśl sobie, że inni mają gorzej, jeżdżą na wózkach, nie mówią, albo coś.