Witam zacne grono, zwracam sie do was z prosba o rade.
Mój dobry znajomy nazwijmy go (B), mieszka obok mnie, ma dziewczyne (nazwijmy ja D) co mieszka i studiuje 250km od niego. W Sylwestra jego dziewczyna wiezła ze soba na domowke ze soba kolezanki. Od razu wpadła mi w oko brunetka (nazwijmy ja A z wygladu dla mnie 8/10 i abstynentka). Jako ze uwielbiam tańczyć od razu sie za nia brałem i przetańczyliśmy razem prawie calego Sylwestra z przerwa na obtanczenie innych ładnych dam na parkiecie (dziewczyn na imprezie bylo z x2 wiecej). Podczas tancu macanki delikatne byly kilka razy ja na rece wzialem ogolnie pozytywna atmosfera, jednak KC nawet nie probowałem (tak działa alkohol na mnie, jak wypije srednia ilosc zapominam o KC tylko taniec sie liczy).
Ranek krotka pogadanka i wyjechaly z powrotem do oddalonego o 250 km miasta bo innego pociagu nie mialy.
Nastepnego dnia zaprosiłem ja na fejsie, jak przyjela podziekowalem jej za zabawe i jakos gadke zaczałem. Ogólnie wydaje sie zainteresowana.
A teraz małe wyjaśnienie.
z B i D i moja paczka znajomych planujmy wyjazd na narty, niestety prawdopodobnie dopiero jak sesja sie uspokoi.
-Pani A zaproponowalem praktycznie od razu, czy nie pojedzie z nami jak ogarniemy juz date. powiedziała ze chetnie jak termin jej bedzie pasował.
-Pare zdan zamienilem i wzialem numer telefonu 5 minut temu,
MOJE PYTANIE:
1.)Jak najlepiej teraz postąpić? Jak będę wymieniał sie z nia tysiacami wiadomosci na fejsie i przez SMSy to z doswiadczenia wiem ze szybko to jebnie.
- Niestety teraz w weekend do roboty, w tygodniu studia i ja i ona a 250 KM to maly klopot wiecej raczej u niej tez tylko weekend wchodzi w gre, a cholernie chce ja poznac.
2.)Myślicie że warto zadzwonic jutro do niej i zaproponowac zwiedzanie mojego miasta w weekend za 1,5 tygodnia? i przez ten czas odzywac sie co 2-3 dzien? czy co?
Sorki za pewnie chaotyczne wypociny i duzo tresci, mam nadzieje ze jakiś doświadczony wujek dobra rada mi pomoże. Tym bardziej ze mimo swojego wieku (21) to parcia na dziewczyny nie mialem nie ciaglem z nimi kontaktu, poprzedni rok byl przelomowy wczesniej nawet sie nie calowalem, ale w zwiazku dluzszym nie bylem nigdy. Doswiadczenie rowne kupie.
Nie warto co Ty. Po co masz prubować dzwonić do chętnej dziewczyny. Jeszcze się zgodzi i jeszcze zacznie okazywać Ci zainteresowanie...
Dzwoń i bierz się do działania zamiast mieć wątpliwości!
Ale wiedz, że związku to z tego nie będzie na dłuższą metę. Za duża odległość.
Zależy jeśli myślisz na poważnie o niej związek itp. to raczej nie ma sensu ktoś ostatnio fajnie napisał:
"związek na odległość ma sens pod warunkiem, że odległość nie przekracza długości fiuta"
Ale jak masz pewność, że sie nie wkręcisz, to może byc zacna przygoda
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.."
Dzwon puki jest świeżo. Wskakuj w furę i pędź, związek bym odpuścił, ale ciekawe sytuacje z tego mogą wyjść.
"związek bym odpuścił, ale ciekawe sytuacje z tego mogą wyjść"
Jak ma kasę na wahe to co mu zależy raz w tygodniu można się widzieć
Związek na odległość uda się w zależności od dziewczyny, jak porządna z zasadami to czemu nie.
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
ad1. Jak będziesz wymieniał się z nia tysiacami wiadomosci na fejsie i przez SMSy to szybko to jebnie.
ad2.
a) Jeśli zaproponujesz jej zwiedzanie swojego miasta to może jej się nie chcieć jechać 250 km i może ściemnić, że nie ma czasu itp. ale pewnie pisać będzie dalej do czasu...
b) Lepsza opcja powiedz, że musisz coś załatwić: 1) w jej miejscowości 2) innej miejscowości i masz przystanek z noclegiem w jej miejscowości.
Zapytaj gdzie w jej miejscowości można nieźle poimprezować i że rozumiesz, że zostanie Twoim przewodnikiem.
Oczywiście zarezerwuj pokój w hotelu. Po imprezie poproś, aby Cię odprowadziła, bo nie pamiętasz drogi. Zaproponuj żeby weszła do Ciebie zobaczyć śmieszną książkę, zasłony itp. Ale tylko na 15 min bo jesteś mega zmęczony. A potem już płyniesz
Dzięki panowie za rady, poinformuje jak sie sprawa potoczy, czas pozwiedzać Waraszwke. Ona jest raczej z tych nieśmiałych i z tego co slyszalem dosc dlugo jest sama, Zobaczymy czy operacja hotel sie powiedzie.
Pozdro i owocnych łowów
Olej hotel i jak człowiek wynajmij całe mieszkanie w cenie często niższej od tego co hotele sobie życzą.
AirBnb - kapitalne mieszkania idzie wynając w genialnych lokalizacjach.
Nigdy nie byłem zwolennikiem takiej relacji na odległość. Kiedyś przerabiałem, wprawdzie to było tylko 80 km ale nie miałem nawet samochodu, spotkania tylko w weekedny. Wszystko fajnie przebiegało, fajnie sie czas spędzało a tu niedziela wieczór i każdy musiał wracać do siebie.Cały czar pryskał. To było wkurwiające. Wtedy jeszcze byłem nowicjuszem ale raczej już bym nie chciał w takiej relacji być.
Nie przekreślam takiej relacji oczywiście. Jeżeli obie strony są na tak i przez jakiś czas chcą tak życ na odległość to czemu nie. Po prostu chodzi o to, czy by Ci to pasowało na dłuższą metę...
Też się zgadzam, że najlepiej jak byś dał jej wcześniej znać że przyjeżdżasz w jakimś celu do jej miasta ale nie głównie w celu, że chcesz sie z nią spotkać.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."