Hej!
Przed świętami byłem na bardzo dobrej randce (z tindera). Widziałem całkiem sporo sygnałów zainteresowań, była chemia. Uznałem, że pocałuję ją lekko z zaskoczenia, bez większego kontaktu wzrokowego. Zrobiłem to po kilku sekundach jak przestała mówić - dwa krótkie, subtelne muśnięcia w usta. Była pozytywnie zaskoczona - nie czuła się tym ztłamszona. Potem miła, energiczna rozmowa. Na pożegnanie dałem jej tylko buziaka w policzek - by zobaczyć czy ma ochotę na więcej
Sama się spojrzała w oczy i zrobiła krok do przodu. Oczywiście polecieliśmy w ślinę i powiedziała "dozobaczenia", więc można wnioskować że dobra nasza! Między świętami odpisywała trochę oschle z kilkunastogodzinnym opóźnieniem! O dziwo jednak zawsze odpisywała. Na pytanie o wspólny wypad - mówi, że jest zajęta przed sylwestrem pracą.
Co myślicie? Możliwe, że ma mnie w dupie - ale jakoś mi to nie pasuje. Biorę ewentualnie pod uwagę, że nie chce wyjść na łatwą i chce żebym powalczył.
Ja widzę dwa scenariusze:
1. Pocałunek mógł być za wcześnie. Na to wskazuje jej zaskoczenie. Przyjęła go, bo była jakaś chemia i się podobałeś. Na drugi dzień jednak odpaliło się myślenie i zaczęła się dystansować, myśląc "co ja, kurwa, robię ze swoim życiem". Tym bardziej na twoją niekorzyść jest to, że znacie się z neta i aplikacji do bolcowania. W takich wypadkach myślenie odpala się szczególnie często i laski wypisują się z nawet stabilnych relacji.
2. Poczułeś, że masz króliczka w ręce i zacząłeś się zachowywać jak natrętny samiec, pewny swojego zwycięstwa. Ona zaczęła cię dystansować, bo ty zacząłeś za bardzo szarżować.
Lub możliwe połączenie obu powyższych.
Ale to już jest gbydologia i nie ma co zbędnie analizować. Relację wychłodzić i spróbować domknąć ją w nowym roku.
A ja myślę, że ma przed sylwestrem Pracę jak 95% osób z nas
Wyyyyluzuuuj
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
wyluzuj - możliwości jest kilkanaście, najbardziej prawdopodobne:
a) jest zajęta i woli kontakt face to face, a nie jakieś zbędne pierdolenie.. o tak naprawdę niczym
b) skoro tinder to całkiem możliwe, że woli żebyś najpierw zrobił jej z dupy garaż, a później dopiero zaczniecie się poznawać
c) chwila emocji na randce i doszła do wniosku, że być może chce jeszcze kogoś poznać
zakładam scenariusz a) ale wyluzuj ! nic się nie znacie, nic o sobie nie wiecie.. nie oczekuj od niej wielkiej miłości - jeśli ma być to będzie.. jeśli nie to nie
nic na siłę
Dzięki za odpowiedzi.
Nie oczekuję niczego - bo to właściwie zawsze przeszkadza.
Może trochę dzielę włos na czworo, ale nigdy nie mieliście takiego dziwnego zachowania z odpisywaniem? Nie pospieszałem jej z żadną z odpowiedzi - wiem że to moooocno obniża atrakcyjność faceta, ale mam wrażenie że to podchodzi pod jakieś gierki. Tylko jak na nie odpowiedzieć?
//Edit
Niechcący mi odpisałeś w innym temacie Yami
link do post
Pewnie będzie petardy pod biedronką sprzedawać tam ją szukaj
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Dystans, dystans, dystans. To że Ją pocałowałeś, nie oznacza że jest już Twoja. A Ty widocznie poczułeś się jakbyś złapał Pana Boga za nogi. Wyluzuj jak piszą chłopaki wyżej i nie wyobrażaj sobie za dużo, bo potem się zawiedziesz.
Coś już pisałem, ale napiszę jeszcze raz - nic sobie nie obiecuję. Emocje u mnie są chłodne jak kurczak w zamrażarce - to jest analiza sytuacji w celu podjęcia jak najlepszych kroków. Od tego jest to forum
. Rada "miej wyjebane" choć złota to nie w temacie - pytam o odpowiednie zachowanie, a nie stan mentalny.