Witam was, proszę o poradę.
5 miesięcy temu poznałem dziewczynę. Pierwsze spotkanie na domówce mała wymiana uśmiechów, rozmowa(chciałem ją pocałować ale nie pozwoliła.
). potem znalazłem ją na fejsie, zaczeliśmy pisać.
Po 2 tygodniach kolejne spotkanie, rozmowa i całowanie.
Dalej też to się fajnie i szybko potoczyło. Jesteśmy razem.
W czym problem? O jej przeszłość.
Już na początku widziałem, że lubi imprezować i się zabawić.
Ale jest młoda (20 lat) więc nie widziałem w tym nic złego.
Pierwszy raz lampka zapalia mi się gdy powiedziala, że jedzie na domówke gdzie gospodarzem jest kolega i będzie tam spać.
Wyszło tak, że łóżek było za mało na ilość ludzi a, że ona zna tego kolege od dziecka to spała z nim. Ja o to zrobiłem afere, ale wierzyłem jej, że mnie nie zdradziła czy cokolwiek tylko powiedziałem, że nie chce słyszeć o podobnej akcji znów.
Niedługo potem dowiedziałem się, że jestem jej 4 partnerem
seksualnym.
I, że do tej pory była w jednym poważnym związku (4 lata) który skończyła w maju.
Gdy dowiedziałem się, że te 2 "numerki" były z kolegami, dodatkowo jeden nasz wspólny znajomy powiedział mi, że się z nią całował zaczęło mi to przeszkadzać.
Nachodziły mnie złe myśli. Wziąłem ją na poważną rozmowę.
wyszło tak, że przyznała mi się, że miała wielką chęć się zabawić po tym związku, chciała spróbować z innym i dlatego tak było, że to było głupie teraz jest ze mną i nie myśli o nikim innym.
Z drugiej strony troche odbija piłeczke, że nie powinienem jej rozlczać za przeszłość.
Tak czy tak ja drążyłem temat i w zasadzie wyszło, że zanim poznała mnie przez 5? kolejnych weekendów zabawiała się za każdym razem z innym.
Z 2 z nich spała z 3 kończyło się na całowaniu. I praktycznie sami koledzy.
I nie wiem co o tym sądzić?
Przy mnie zachowywała się tak jak w moich oczach kobieta powinna czyli nie wszystko od razu.
Ale względem innych nie była taka uległa..
Myślicie, że faktycznie mogła mieć potrzebe sie wyszaleć ale teraz będzie już wierna? Czy szkoda zachodu..
16-latka miała 4-letni związek... aż strach pomyśleć kiedy byli ci pozostali
ale z tego co pisze to faktycznie - nie rozliczac, ale bacznie obserwować i nie angażować się
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak na prawdę miała prawie 17 i była z nim jeszcze po 20 urodzinach. Czy to były 3, 3 i pół czy 4 lata nie ma chyba znaczenia. O jej długi związek nie mam żadnego problemu, rozumiem, że mogła się w kimś zakochać, kochać się i im nie wyszło. Ale chodzi mi o ten okres między nami. Ci pozostali byli właśnie w tym okresie "bo chodziło jej po głowie jak to jest z innym" ale nie chciała się wiązać. Z dwoma się przespała a kto wie z iloma całowała itd. Aż poznała mnie..
I jeszcze jedna rzecz, postawiłem warunek, że przestanie się kontaktować z kolegami z którymi weszła w głębsze relacje. Co sądzicie?
Inna rzecz, że dla mnie to dziwne takie, że bez problemu szła. z kolejnymi znajomymi o krok dalej... Czy to normalne?
Ehhh...
Po co w ogóle pytasz o jej przeszłość i ilość partnerów? Sam widzisz, jak Co to ryje banię plus i tak nie do końca wierzysz w jej słowa, więc to jest totalnie bezcelowe.
Rada na przyszłość- bacznie obserwuj i tyle. Dla mnie jest niedopuszczalne, by moja kobieta znalazła się w łóżku innego faceta niezależnie od okoliczności. I w drugą stronę działa to tak samo.
Chcesz od niej szczerej odpowiedzi, laska jak mowi prawdę to Ciebie roznosi jeszcze bardziej.Nie pytaj o to, na nic Ci te wiadomości
Czy facet,czy laska po rocznym związku mają objawy głodu na bzykanie i są w stanie dla seksu nie jedno zrobić.
Jak Ci to nie pasuje to szukaj następnej, albo zaakceptuj rzeczywistość.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
hahahaha lambadziara i tyle nie szanuje się w ogóle..
Dlaczego wchodzisz w związek bez odpowiedniego wybadania terenu (jaka jest jej rodzina pełna czy może nie, takie podstawy podstaw z tego można w chuj się dowiedzieć o pannie)? Bo się całowaliście to już musi być na poważnie..
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Zgodnie z klimatem świąt - laska miała więcej ch*jów w dupie niż Ty bombek na choince.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Kolego, przecież Ty jesteś niepoważny. Stawiasz jej warunek? A jak nie spełni to co? Przecież wiadomo że tupniesz nóżką, ona to oleje i dalej będzie robić swoje a Ty będziesz się wściekał, bo na myśl że Wasza relacja może się rozpaść dostajesz sraczki. Dlatego ona ma kompletnie w dupie Twoje fochy. To że sobie pogadasz nie ma żadnego znaczenia. Co innego jak by wiedziała, że Ty na prawdę możesz odejść. Póki co, demonstrujesz swoją bezsilność takim gadaniem i tym bardziej ją zachęcasz do olewania Cię. Ona wie że za Twoim gadaniem nie pójdą żadne czyny, więc sobie jednym uchem wpuści, drugim wypuści a potem zrobi co zechce, bo wie, że i tak nic nie zrobisz. Na dodatek spanie w jednym łóżku z kolegą... A skąd wiesz że np. nie zrobiła mu w tym czasie loda? Bo ona Ci tak powiedziała? Może tak, może nie, ale to i tak słabe.
A jej przeszłość nie ma znaczenia. Liczy się teraźniejszość, a ta jest dla Ciebie znacznie gorsza od jej przeszłości.
To est tak, że powie Ci, że z tym kolegą tylko spałą bo było za mało łóżek, potem powie, że cmoknęła go w policzek na dobranoc, potem powie, że cmoknęła go w pałę ale tylko przez sekundę, a potem powie, że się bzykała ale wymyśli sobie jakiś powód. Nie mówię, że Cię zdradziła ale dla mnie sam fakt, spania z kolegą jest dziwny i nie do dopuszczenia bo żadna normalna kobieta by tego nie zrobiła. To w mojej ocenie nie jest materiał na związek. Coś czuję, że będzie tu jeszcze jakiś temat... a pod nim komentarz klasyka w stylu "kop na piz.ę i next"
Przeleć ze 2-3 razy i rzuć w pizdu !
20latki są niestabilne emocjonalnie, z tego i tak nic poważnego nie będzie.. szkoda Twojego czasu, ostatni nie będziesz i nie mówię tego absolutnie złośliwie.
Ona potrzebuje się jeszcze otrząsnąć, wyszaleć, pobawić - wejdzie w poważną relację zapewne za parę lat, pod koniec studiów - nie angażuj się, bo się chłopie zakochasz.. a ona Ci oznajmi, że po pijaku loda koledze zrobiła, ale i tak Cię kocha ;D
Tak na prawdę to ona sama powiedziała o tym z iloma spała. Ale resztę dowiadywałem się sam. To nie tak, że tupnalem nóżka, ja powiedziałem, że dla mnie to zagranie z kolegą jest tragiczne w skutkach ale po długiej dyskusji i jej prośbach dalem 2 szansę. Ale ciągle wychodzą jakieś kwiatki.. więc chyba faktycznie najlepiej odpuścić. Zawsze mówiłem jej żeby była szczera nawet jeśli ma mnie zaboleć. A złapałem ją na kłamstwie, nie pierwszy raz.. Ona nie wie czego chce od życia. Mówi mi, że wie że popełniała błędy ale chce się zmienić bo mnie kocha..
Cokolwiekk a Ty przypadkiem z okolic Chełmna nie jesteś? ;D Miałem identycznie swego czasu. Nic dobrego. I jeszcze Ci makaron na uszy nawija, że chce się zmienić bo Cię kocha i wcześniej nikt nie dawał jej tego co Ty
Next!
"i wcześniej nikt nie dawał jej tego co Ty Wink Next!"
No może ale to było z tydzień temu więc się nie liczy hahahahah
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Hahaha
no a jak!
Podsumuje bo po cięższej rozmowie i mojej prośbie na temat szczerości zaczęła się łamać i wyszło, że gdy już byliśmy ze sobą po drugim spotkaniu całowała się z innym gościem. Tzn na początku mówiła, że nic nie ma mi do powiedzienia, potem, że no nie mówiła mi, że jeden gość chciał ją pocałować ale nie chciała mnie denerwować, potem, że no całowali się chwile ale go odepchnęła bo chciał więcej. Tak więc
Szkodaale nie potrafie chyba być z nią na niby, bo jednak zabolało mnie to trochę.
Dziewczyna jest młoda, zakończyła 4-letni związek i teraz chce się wyszaleć. Moim zdaniem możesz być z nią ale raczej na luzie, bez planów o ślubie itp. Bądź z nią, ciesz się obecną chwilą, poznawaj nowych ludzi i zobacz co z tego wyjdzie.
Nie zgodzę się.. to, że jest po długim związku nie oznacza, że wszystko jej wolno - może kłamać, flirtować/całować/itd. - spotykając się z kimś powiedzmy już w dość "zaawansowanym stopniu".
Napisałem, kilka postów wyżej żebyś ją przeleciał i tyle.. widzisz, gdybym to napisał na babskim forum byłoby wielkie : " nie masz szacunku do kobiet, jesteś dupkiem, co za chamstwo, w ogóle jak można traktować przedmiotowo kobiety"
I powiedzmy wybierasz scenariusz ten "babski" - wkręcasz się, zapominasz generalnie o tym co Ci powiedziała, w końcu nie chodzi tylko tu o przeszłość, jest okej - zaczyna Ci zależeć i nagle dowiadujesz się.. że wali Cię po rogach
Opisujesz swój problem na tym samym babskim forum i masz odpowiedzi "musi się wyszaleć, widocznie przestałeś ją pociągać, nie powinna tego zrobić, ale to nic.. znajdziesz sobie porządną"
To jest typowe babskie myślenie..
Teraz wybieraj, bo nie rokuje mi na Twoją żonę..
Czego przelecieć? a czego nie?
Musisz być trochę egoistą, z resztą krzywdy jej nie zrobisz.. być może nawet jak się jej spodoba to na 2-3 razach się nie zakończy. ale i tak obstawiam, że jak zajebisty byś nie był 20latka będzie po czasie chciała jeszcze spróbować innego kutasa.
Młody jesteś.. baw się, bzykaj .. bo będziesz tego żałował jak większość męskiej części forum, która uwierzyła w młodą, wieczną miłość, która albo zakończyła się rozwodem, albo kopem dla innego
PS. tylko jak się z nią prześpisz.. to się nie zakochaj, bo wszystkie robią dokładnie to samo, a na swoją księżniczkę jeszcze trafisz
Chłopie, dałeś jej drugą szansę, czy sobie? Bo żeby dać drugą szansę to kobieta nie wiem jak by musiała na rzęsach stawać żeby normalnego faceta urobić. Ona pewnie zrobiła smutną minkę, powiedziała że już będzie grzeczna a Ty jej powiedziałeś że wielkodusznie wybaczasz. Przykro mi kolego, ale to ona Tobie dała szansę żebyś z tego jakoś z twarzą wyszedł a nie na odwrót. Bo żadna kobieta zdradzająca nie powie facetowi wprost że ma w dupie jego gadanie i dalej będzie mu rogi przyprawiać. Po prostu go urabia jak najmniejszym kosztem a potem i tak robi swoje.Jeśli mimo wszystko chciałeś jej dać drugą szansę, to nawet gdyby błagała na kolanach, w takiej sytuacji musisz odejść i być nieugięty. Jak laska wytrzyma dłuższy czas zabiegając o Ciebie na wszystkie możliwe sposoby, mimo że ją olewasz dobry miesiąc albo ze dwa, to może jeszcze coś ugrasz. Ale Ty się chłopcze dałeś urobić po pierwszej rozmowie a jedyne co straciła to trochę czasu na wysłuchiwanie Twojego marudzenia. Tanio się dałeś urobić.
Prawdziwy mężczyzna ma zasady które są ważniejsze od bycia z kobietą, a Ty jej pokazałeś u Ciebie tak nie jest. Słabo...
A, czyli będąc z Tobą, niby przelizała się z jeszcze innym kolegą, ale to jego wina i nic nie znaczyło?
W zasadzie to byliśmy wtedy na etapie kręcenia ze sobą, całowaliśmy się, nawet weekend razem spędzony ale wtedy nawet ja nie czułem, że jesteśmy jeszcze razem. Co nie tłumaczy jej zachowania bo poszła na 2 fronty i pocałowała się z drugim gościem. Wyszło zresztą, że to nie był ich pierwszy raz tylko już kiedyś pare razy coś działali, a mnie się tłumaczyła, że ja się wobec niej wtedy zachowywałem jakbym miał wbite bo pojechałem gdzieś na weekend i się nie odzywałem, więc żałuje ale jakoś tak wyszło
Ona teraz mi mówi, że chce zrezygnować z wszelkich kontaktów z ludźmi z którymi cokolwiek ją łączyło, bo mnie kocha itd. Że chce być ze mną, prosi o szansę. Ale ja jej nie będe potrafił zaufać więc..
Co do postu Ludwika, myśle, żę zbyt surowo mnie oceniasz, bo ja w skrótcie napisałem efekty tej rozmowy, nie chciałem się rozpisywać ale to nie było tak, że poprosiłem ją o rozmowę, powiedziałem nie wolno tak i dałem spokój.
Tu źle Ci nie mówią, po czasie sam to zobaczysz jak za miesiąc odkopiesz temat. Takie coś wraca, jak bedziesz miękki wróci jeszcze szybciej. Miej chłopie dystans do tego.
Pozdro
Jak ma cię szanować laska, skoro ty sam się nie szanujesz pozwalając jej na takie zachowanie? Musisz postawić jej granice, bez tego ona nigdy nie będzie cię szanować i zawsze będzie pojawiać się jakiś kolega z którym akurat musiała się przespać albo przesmarować na imprezie. Moim zdaniem najlepsze wyjście to Next!