Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Drugie spotkanie i do klubu?

13 posts / 0 new
Ostatni
Opisuk
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Zelów

Dołączył: 2014-12-21
Punkty pomocy: 0
Drugie spotkanie i do klubu?

Hejka panowie,

Poznałem dziewczynę przez fejsa ( jestem nowy w mieście na studiach ), po 3 nieudanych próbach wypaliło spotkanie (brak czasu z mojej strony), poszliśmy na herbatke do lokalu, pogadaliśmy zbudowałem myślę, że dobry raport. Rozmawialiśmy, śmialiśmy się, odprowadziłem ją kawałek, buziak na przywitanie i pożegnanie w policzek. Pierwsza zainicjowała kontakt po spotkaniu, jest bardzo otwarta z tego co widzę, bo w przeciągu 2 dniu zaproponowała mi wypad na koncert do klubu, odpowiedziałem jej że nie miałem okazji jeszcze w nim być na co ona, że możemy się tam wybrać na imprezę przed koncertem to zobaczysz jak jest, odpowiedziałem że pod warunkiem że mnie nie opije Smile. Ale tak się zastanawiam czy drugie spotkanie jest odpowiednie by iść do klubu z nią? nie chce zgasić jej zainteresowania, co o tym myślicie? chciałbym poznać Wasze zdanie Smile Wesołych świat Smile

Bieganie otwiera umysł.

Neal Caffrey
Portret użytkownika Neal Caffrey
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 942

Jeżeli czujesz się dobrze i swobodnie w klubach to jak najbardziej. Skoro mówisz, że już zbudowałeś raport, to bierz ją w obroty. Parkiet to świetne miejsce żeby eskalować, przełamywać bariery dotyku i budować napięcie seksualne.

Pomiędzy wzajemnym uwodzeniem tańcem możesz ją przecież zabrać w jakieś ustronniejsze miejsce np. na lożę i sprawić ustami [uwielbiam grę słów] że jej oczka będą się coraz mocniej świecić.

Dziewczyna jest wyraźnie Tobą zainteresowana skoro Cię zaprasza i inwestuje. Teraz Tobie pozostało potwierdzić, że jesteś fajnym facetem, więc nie wracaj mi z tej imprezy bez solidnego KC.

Powodzenia i wesołych Smile
NC.

PS: Serio?! Data rejestracji 2014? Co Ty w śpiączce byłeś przez ten czas?

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Klub to zajebiste miejsce na drugą randkę jeśli rzeczywiście dobrze czujesz się w takim miejscu. Spora szansa że spotkanie skończy się w niedzielę po śniadaniu jeśli wszystko dobrze rozegrasz. Mam nadzieję że nad logistyką pomyślisz zawczasu (transport, miejsce etc.). Bo jak masz się umawiać bez pomysłu gdzie i jak ją z klubu zabierzesz to lepiej nie umawiać się wcale. A sporo tutaj takich kwiatków które rozegrają wszystko pięknie a potem kończy się trzymaniem za rączki na przystanku i wielkie zdziwienie że nagle straciła zainteresowanie...

dostojewski
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 196

Masz sporo racji w tym co piszesz ale zważ na to że nie każdy jest student, którego niańczą rodzice i z racji tego niektórzy kuleją z logistyką.

Dlatego nie zniechęcaj chłopaka i niech idzie do tego klubu chociaż nie miałby jej gdzie przelecieć. Jak gość dobrze rozegra to jest duża szansa, że wylądują u niej.

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.

Wilkorian
Portret użytkownika Wilkorian
Nieobecny
Woof woof
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-02-28
Punkty pomocy: 701

Drugie spotkanie i do łóżka.

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Nie mówię że na 100% wylądują w łóżku, ale zawsze trzeba być na to przygotowanym. Kiedy kobieta mówi TAK, a Ty bezradnie rozkładasz ręce, to przykro mi bardzo, ale prawie zawsze kończy się tak samo. Wymówka że jest studentem może mu się przydać co najwyżej na otarcie łez.

dostojewski
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 22
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2017-05-19
Punkty pomocy: 196

Tak przygotowanym trzeba być ale zważ na to że wszyscy nie mieszkają w mieście tylko na obrzeżach bądź w pokoju w którym mieszkają 3 osoby. Może jak będzie chłopak w Twoim wieku to pozwoli sobie na mieszkanie albo i dwa.

Ludzie pochodzą z małych wioch i mają seks na zawołanie. Kwestia tylko poukładania sobie wszystkiego w głowie. Ja też nie mieszkam w mieście, logistyka kuleje ale sobie radzę. Nawet wątek na forum założyłem jakiś czas temu, bo miałem napchanych iluzji do głowy (głównie przez takich jak ty), że jak nie masz lokum w mieście to nie poruchasz. A tu się przekonałem, że TAKI CHUJ!

Oczywiście skuteczność domykania jest mniejsza niż z własnym lokum aczkolwiek da się tylko trzeba się więcej wysilić.

To co ma i tak spaść, na­leży popchnąć.

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

LudwikXIV też jestem studentem i mieszkam w akadeniku i nawet nie mam co proponować dziewczynie odnośnie spaceru z kawiarni: chodźmy do mnie na wino i film. Wiem jak jest i nie ma gdzie pukać dziewczyn. Serio bo się kurna nie są. Łóżko piętrowe i zawsze zajęty pokój. No i pozdro w takiej sytuacji. Łatwo się mówi Smile

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Dostojewski

"Ludzie pochodzą z małych wioch i mają seks na zawołanie. Kwestia tylko poukładania sobie wszystkiego w głowie. Ja też nie mieszkam w mieście, logistyka kuleje ale sobie radzę. Nawet wątek na forum założyłem jakiś czas temu, bo miałem napchanych iluzji do głowy (głównie przez takich jak ty), że jak nie masz lokum w mieście to nie poruchasz. A tu się przekonałem, że TAKI CHUJ! "

To jak kombinować bez lokum? Ja wynajmuję pokój w akademiku ( jest nas dwóch) i nie da rady domykać dziewczyny ze spaceru do akademika na pierwszym/drugim/trzecim spotkaniu ani w akademiku się pukać po wyciągnięciu z klubu dziewczyny. No sorry ale tutaj jest kiepsko... Jestem z Krakowa i akademiki na uczelni kuleją bo akurat mam piętrowe łóżko i jestem właśnie na samej górze więc pozdro.
PS. Planuję w końcu swój własny pokój do 800 zł ogarnąć, ale naprawdę jest ciężko teraz Smile

PS. Dziewczyna ta jak ostatnio na spotkaniu zadaje mi pytanie mieszkasz w akademiku. I co nie kłamię mówię tak Smile
A ona wiesz w pokoju i to tak wygląda gdy to słyszy jak wygląda Smile ON MIESZKA W AKADEMIKU

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

No to Panowie, nie zostaje nic innego jak przeprosić się z własną prawicą. To że macie świetne wymówki nie spowoduje że będzie mieć więcej seksu. Masz łeb i chuj to kombinuj. A jak nie masz, to nie użalaj się nad sobą. Ja Was przekonywać nie mam zamiaru. Mówię jak jest. Jeśli powiem że skok na beton z 3 piętra spowoduje śmierć albo kalectwo, to fakt że w domu był pożar i nie miałeś innego wyjścia, nie spowoduje że miękko wylądujesz. Po prostu się zabijesz albo połamiesz. Nie ma znaczenia z jakiego powodu skakałeś.

Opisuk
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Zelów

Dołączył: 2014-12-21
Punkty pomocy: 0

Panowie spokojnie, święta są Smile

Co do tematu to nie urzeduje za dużo w klubach a tym bardziej sam na sam z dziewczyną i nie sciemniam że czuję obawę ale chyba sam nie potrzebnie się nakręcam Smile to prawda co piszą chłopaki o akademikach, ja nie mieszkam w akademiku a w bursie gdzie zaprosić dziewczynę w nocy i ją tam zamknąć jest niewykonalne a do dziewczyny z miejsca gdzie będziemy imprezować jest 8km i niestety busy nie kursują w nocy do jej miejscowości a po nią zapewne przyjedzie mama czy ktoś inny. Ciężko będzie ja domknąć bo jest zima więc akcja w plenerze odpada. Chce się z nią świetnie bawić i złamać kilka barier i tak jak pisał NC bez kc w tej sytuacji nie wracam Smile Dzięki chłopaki za rady, trzymajcie się cieplutko w ten ciepły dzień Laughing out loud

Bieganie otwiera umysł.

Atylla
Portret użytkownika Atylla
Nieobecny
Wiek: wystarczajaco
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-27
Punkty pomocy: 13

W klubach najczęściej dziewczyny dają się ponieść a ta dziewczyna stara Ci się coś przekazać.

Opisuk
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Zelów

Dołączył: 2014-12-21
Punkty pomocy: 0

Chłopaki bo mam rozkminke i chyba nie potrzebnie problem robie w głowie. Zapytałem się jej wczoraj co z tym wypadem do klubu, zresztą trzymajcie screeny z rozmowy jak to wyglądało:
https://scr.hu/rwBvzw
https://scr.hu/jmwRe2
https://scr.hu/ZaK49a
https://scr.hu/Ny8vYR

Tylko wiecie niby wszystko fajnie przeprosiła ale ja od razu taki wycofany się zrobiłem, że zapomniała wkurwiłem się jednym słowem i nie wiem czy nie powinienem pozostać opanowany w takiej sytuacji, nie wiem czy zjebałem, od razu problem zacząłem analizować i wychodze z założenia, że gdyby na prawdę nie mogła się doczekać spotkania ze mną nie zapomniała by o nim.. co o tym sądzicie? naprostujcie mnie jeśli pierdole głupoty

Bieganie otwiera umysł.