poznalam w akademiku chlopaka, z ktorym spotykalam się przez jakies 5 tygodni. Był we mnie zapatrzony, zauroczył się bardzo. Tego jestem pewna, że wtedy świata poza mną nie widział, bo wszystkim naszym wspólnym znajomym to mówił i ciągle się starał itp. Młowil, że chce ze mną być i dawno nic takiego nie poczuł. Ale ja chyba trochę źle to rozegrałam.. W sensie byłam na każde skinienie, no nie dałam o siebie powalczyć, nie byłam ani trochę niedostepna... I właśnie chyba dlatego się znudził i mi o tym powiedział. Ja byłam w szoku i się popłakałam (też zla reakcja) no i powiedziałam mu, że nie chce mieć z nim nic wspólnego. Pierwsze dni nie odzywaliśmy się do siebie, potem on przychdoził do mnie, zagadywał ja to całkowicie zlewałam. Potem zaczął pisać do mnie i wyświadczał mi jakieś różne przysługi no i znowu zacżęliśmy gadać.. Ja w końcu powiedziałam, że chcę z nim być i że się mega zuroczyłam on powiedział, że też by chcial, ale boi się, że znowu mu się znudzi hmm No i od tego czasu on do mnie pisze często i bardzo często się widujemy ale jako znajomi. Chciałabym, żeby bylo to coświęcej. Czytałam wątek o tym jak odzyskac eks i chciałam to wykorzystac, ale kurde cieżko to zastosować do sytuacji kiedy się z kimś mieszka. Mogłby mi ktoś pomoc
Dobra - pierdoły na bok, Ty z nim w ogóle spałaś?
Wygląda na to, że oboje jesteście siebie warci. Jak jedno chce, to drugie się wycofuje, jak drugie chce to pierwsze znowu ma jakieś wątpliwości. Czy tak wygląda zdrowa relacja pomiędzy dwoma dorosłymi osobami?
Masz 20 lat i płaczesz z powodu jakiegoś chłopaka którego znasz jakieś 5 tygodni. Statystycznie jeszcze przed nie jednym rozłożysz nogi i zaliczysz rozczarowanie moja droga jak będziesz tak podchodziła do tematu.
Jesteście młodzi, oboje nie wiecie czego chcecie [tzn. wiecie ale dopiero jak was druga strona odrzuci]. Tak zachowują się nastolatkowie przy pierwszych "miłościach". Ta historia nie przypomina wstępu do czegoś poważnego i dojrzałego, więc nie oczekiwałbym białej sukni i marszu Mendelssohna.
Wyznawanie uczuć to tylko tworzenie presji na drugiej osobie w takim stadium znajomości. Takie słowa powinny paść znacznie później, po sprawdzeniu drugiej osoby i poznaniu swoich zachowań w przeróżnych sytuacjach.
Jeżeli chłopak nic z tym nie zrobi, to raczej nie doszukuj się niczego poza przelotnym seksem.
Swoją drogą robi się zabawnie, że na forum o uwodzeniu kobiet coraz więcej pytań zaczynają zadawać kobiety..
Pozdrawiam i powodzenia
NC
Nie no, serio liczyłam na poważne odpowiedzi z perspektywy mężczyzn, czy w ogóle warto próbować... Injak to zrobić? Czy olać go całkowicie?
"... Boi sie ze mu sie znudzi" xD
Zobaczcie drodzy podrywacze, uczycie sie jakichs przeroznych technik, otwieracze, domkniecia, chuje muje dzikie weze a tu prosze koles wali takie samoboje jak ten powyzej zacytowany i co ? I nic zlego sie nie dzieje, laska pomimo tego placze, pisze posty na forum ze chce z nim byc ... normalnie jajca.
No niestety... Chyba zbyt naiwna jestem. A mozecie mi powiedzieć po co dalej do mnie pisze, zabiega o kontakt i chce się spotykać? Tylko to bym chciała wiedzieć i po prostu odpuszczę, skoro nic z tego nie będzie
Kto wie czy poza toba nie ma jeszcze innych lasek. Moze gosc po prostu "przebiera" sobie nie rezygnujac przy tym z kontaktu z toba na wypadek jakby mu inne "podboje" nie wypalily. Wtedy przynajmniej bedzie mogl wrocic do swojej naiwnej (ciebie) i miedzy czasie poszuka sobie takiej, przy ktorej nie bedzie sie bal ze mu sie znudzi.
Oczywiscie to tylko gdybanie, chyba nikt tutaj nie potrafi wejsc do glowy tego faceta, odczytac jego intencji i ci o tym powiedziec ... Sama zdecyduj co o tym sadzic.
to nie tak... po prostu on pierwszy się znudził. Jeszcze miesiąc słodzenia, a dość by miała panienka i to chłoptaś by założył temat.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przetrzepać sakwę znaczy okraść z pieniędzy to Tym bardziej bym na takiego uważał
Jeszcze kredytów na Ciebie weźmie i zostaniesz z długami 
Wybacz ale jak by mi dziewczyna powiedziała, że nie chce ze mną być bo może się mną znudzić to prawdopodobnie byłaby to nasza ostatnia rozmowa w życiu
Zadaj sobie jedno podstawowe pytanie co jest ważniejsze jakiś facet który z braku laku się Tobą interesuje czy własny szacunek do siebie 
Bo w życiu ważne jest gonić króliczka a nie go złapać czy jakoś tak.
PS. Znając życie im bardziej będziesz go olewać tym bardziej będziesz interesująca w jego oczach
Otworzyliście mi chyba oczy, czas się odciąć.. Tylko jak to najlepiej rozegrać, skoro mieszkamy w jednym akademiku? I w sumie do tej pory mieliśmy bardzo częsty kontakt? Chciałabym, żeby pomyślal, że mam go po prostu gdzieś, a nie że w grę wchodzą jakiekolwiek moje uczucia do niego. Bo wiem, że będzie drążył temat, czemu nie odpisuje, czemu nie chcę siewidzieć..
Co tu rozgrywac, jak chcesz to zakonczyc to po prostu konczysz i tyle. Blokujesz jego numer i zapominasz o sprawie. Wsio.
powiedz, ze kogos poznałas, albo lepiej - poznaj kogoś i mu powiedz, że nie masz dla niego czasu
Szacunek do siebie to chyba wartość uniwersalna, niezależna od płci.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Chciałabym, żeby pomyślał, że mam go po prostu gdzieś, a nie że w grę wchodzą jakiekolwiek moje uczucia do niego. Bo wiem, że będzie drążył temat, czemu nie odpisuje, czemu nie chcę siewidzieć.."
Mieć go po prostu gdzieś i nie zawracać sobie głowy tym co może pomyśleć, nie odpisywać albo pisać zdawkowo(nic tak nie denerwuje facetów jak zdawkowe odpowiedzi typu ta, yhy itd.), po pewnym czasie koleś sam powinien odpuścić. Zawsze też możesz powiedzieć mu że cie znudził
No i przede wszystkim otwórz się na inne znajomości jak poznasz kogoś dla kogo będziesz ważna to sama przestaniesz sobie zawracać głowę tym facetem
Ale uprzedzam, że można być tak że dla niego staniesz się wtedy jeszcze bardziej interesująca 

Ps. Dziewczyno wy tam w tych akademikach nie macie ciszy nocnej, że o tej porze jeszcze piszesz
tak zrobię, od teraz nie odpisuję albo odpisuję zdawkowo a jak będzie do mnie przychodził i pytał czy coś robimy powiem po prostu, że nie mam czasu. W sumie nie będę go traciła na kogoś, kto traktuje mnie jak zabawkę... W ogóle zaprosił mnie na imprezę urodzinową za kilka dni. Iść czy też odpuścic?
Ogólnie to często mam taki problem, że relacja na początku jest ok, chłopak się stara a potem np coś się sypie i zaczyna mnie olewać, a ja głupia próbuję to zmienić i się łudzę, często to ciągnie się długo :/ Jak oduczyć w sobie takie zachowanie? Żeby wiedzieć kiedy odpuścić i potrafić to zrobić.
"zaprosił mnie na imprezę urodzinową za kilka dni. Iść czy też odpuścic?"
Skoro niby chcesz się odciąć to po kiego tam chcesz się pchać. Masz lepsze plany i kropka.
Znudziłaś mu się... to niech spada. Czyli rozumiem, że takie zachowanie ze strony faceta jest tym czego szukasz od zwiążku tak? Bo jak nie to kop w dupe i szukasz mężczyzny który da Ci to co faktycznie chcesz... zainteresowanie, ciepło, miłość. Nikt nie powiedział, ze trafisz za pierwszym czy piątym razem.
Ostatnio miałam rozkminy bo poznałam faceta który też sam nie wiedział co chce i też założyłam podobny temat, coś w stylu jak go zdobyć. Pokminiłam jednak kilka dni i olałam taką relacje bo to nie jest to czego ja chce. Takim oto sposobem jestem o krok bliżej do poznania mojego przyszłego ukochanego
Ludzie szanujcie się!
Głupi to ma dobrze... Gość strzela większe gafy niż Komorowski a ta jeszcze za nim lata. Taki to pożyje!
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Bo to tak jest, jak mamy wszystko to tego nie doceniamy, a jak coś nam spierdala to za tym gonimy
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Jesteś zdesperowana, niedojrzała, oceniająca po pozorach, niedoświadczona. Nabierz obycia z facetami, potem pchaj się w związki.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Skoro się znudził to nie jesteś jedyną na jego horyzoncie.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
To przestań być na jego każde zawołanie, Ty wiesz co robić bo o tym napisałaś, tylko tego nie robisz bo emocje szaleją Ci w głowie. Podobno nic tak nie zbliża ludzi jak porządne ciupanko, a skoro on Ci powiedział, że jesteś dla niego za bardzo dostępna. To po uroczych wspólnych chwilach. Ochładzaj relacje, stań się lekko niedostępna a później znowu niech iskry szaleją...
No i staram się teraz go olewac. Napisał mi dzisiaj długie życzenia, odpisałam tylko 'dzieki'. Tylko nie wiem jak dokładnie to zrobić. Olewać go kompletnie czy odpisywać takie "ok, spoko, hehe" i jak zacznie do mnie przychodzić i spytać czy pójdziemy na piwo to po prostu "nie mam czasu, mam inne plany"?
Boze dziewczyno, jak ktos ci ukradnie rower to tez bedziesz sie nas pytac czy isc zglosic to na policje czy moze zlodziej sam ten rower odstawi spowrotem ?
Sama dobrze powinnas wiedziec co masz robic po tym co ci tu uswiadomilismy ...
Ale moze tobie bardziej przyda sie takie prawdziwe doswiadczenie zyciowe, przejedziesz sie na wlasnej skorze raz, drugi to moze w koncu wyrobisz sobie zasady, wymagania i przestaniesz nam zawracac dupe pierdolami.
Wesolych Swiat !
Oj dziewczyno dziewczyno popracuj trochę nad poczuciem własnej wartości bo inaczej zawsze będziesz przyciągała dziwnych facetów a co za tym idzie będziesz się użerać z tymi samymi problemami. A tak szczerze powiedz mi czego Ty w ogóle od niego oczekujesz? Chcesz aby zaczął za tobą latać jak piesek i traktować Cie jak królewnę czy po prostu aby dał Ci spokój?
Również Wesołych świąt
P&P najpierw zagrzej potem chłódź, to co robisz czyli takie absolutne olewanie to najlepsza droga do tego żeby se chłopina pomyślał "nie to nie spierdalaj"..
Jak dojdzie do spotkania to tam masz się wykazać czyli będzie chciał buzi robisz unik itp, zresztą Wy to doskonale umiecie
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Chyba chcę po prostu, żeby dał mi spokój, bo chyba otworzyliście mi oczy. Ale chcę, żeby myślał, że to dlatego, że po prostu znudziła mi się znajomość z nim, że po prostu mi się nie chce, a nie dlatego, że np. mnie zranił i mnie to boli. Ale średnio wiem jak to zrobić, bo wiem, że on będzie przychodził, będzie wypisywał i pytał co sięstało
Ale Cie zranił i boli Cie to, gdyby tak nie było to miałabyś go w dupie.Teraz chcesz pokazac jaka to nie jesteś ostra sucz hahahaha co za komedia
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Wiem, przeciez przynaje sie do tego, ze mnie zranil
Po prostu nie chcę, żeby dalej mial saytsfakcje ze mnie zranil, z racji tego, że mieszkamy w jednym akademiku...
Jaka znowu satysfakcja, że cie zranił?! Myśle, że ma lepsze rzeczy na głowie. No ja pierdole
Ty to niesamowicie przeżywasz, a on ma wyjebane...
A co Cie to obchodzi czy ma satysfakcję czy nie ma, było mineło weź to na klate "cycki", on Cie juz nie interesuje niech se robi co chce. Dłużej będziesz kombinować jakieś babskie zemstki i gierki to dłuzej będziesz cierpieć...
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”