Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spotkanie z dziewczyną - była zainteresowana do mojej gafy...

24 posts / 0 new
Ostatni
nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17
Spotkanie z dziewczyną - była zainteresowana do mojej gafy...

Cześć. Piszę tutaj z problemem zepsucia relacji ( w moim odczuciu). Dziewczyna w wieku 21 lat. Poznana na Tinderze. Zdecydowanie szybka interakcja : spotkanie sama teoretycznie zaproponowała prosząc abym podał jej nr telefonu. Rozmawialiśmy aż godzinę i to ona dzwoniła ( chyba by mnie popieprzyło jakbym miał zapłacić za rozmowę). Pozytywna dziewczyna, już na portalu zadawała mi pytania: czego szukasz na Tinderze. Ogólnie już wiedziałem że nie szuka jednonocnej przygody. Mieszkała kilkanaście lat w innym kraju europejskim ( native speaker w tym języku). No nie studiuje i jest teraz Polsce. Do konkretów. Poszliśmy do kawiarni. Była dosyć wyluzowana - ja także starałem się być bez oczekiwań. Troszkę posiedzieliśmy w tym lokalu (około 1 godziny? - nie liczyłem ale coś niecałe 1,5 Grade. W czasie rozmowy specjalnie dowiedziałem się że lubi rozrywkę - konkretnie bilard i kręgle.Więc mówię po wypiciu przeze mnie herbatki ( zamówiła alkohol)idziemy ( nie powiedziałem gdzie). Do kibelka i w trakcie drogi coś sie pyta jakim nr tramwaju wracam. Mówię wtedy mówiłaś o rozrywce to idziemy na bilarda. Masz ochotę? Zgodziła się i wiedziałem że jest niedaleko klub bilardowy (dosłownie 5 minut drogi od lokalu). Weszliśmy - niestety zarezerwowane do 23:00 wszystkie stoły i brak wolnego obecnie. Więc mówię znajdę inny. Nie miałem pakietu danych , a ona neta w fonie. Dałem sms aby mieć pakiet. W trakcie spaceru szedłem ztelefonem i szukałem tego bilarda. Ona mówiła w trakcie spaceru mimo ze byłem zajety bo ją prowadziłem. Brak ciszy zupełnie praktycznie. I ona mówi że skro tak to skorzysta też z telefonu i zadzwoni ( nie wiem do kogo dzwoniła - koleżanki). Nie słuchałem... Potem idziemy i na tramwaj na pezytsanek bo znalazłem ulicę tego miejsca oraz przystanek. Kupiła bilet ja także. Pytała się czemu nie mam miesięcznego etc. około 5 minut jechaliśmy. Wysiadamy szukamy tego miejsca. Znajduję wchodzimy do środka i ustalamy z tym gościem płacimy jak skończymy. I popełniłem gafy w stylu wyciągam kij któy jest przy stole i ma metalowe końcówkę i ją odkręcam do kija. A kolesie obok mnie co PAN ROBI.. A ja a to się nie odkręca a on tam są kije na suficie wiszą. Nie widzę a ona też mi pokazuje gdzie. MYŚLE SOBIE KURWA CO ZA DEBIL... Biorę ten kij. Druga gafa - bile ustawiam trojkacie i włożyłem białą do trojkata i trzymam niebieską w dłoni. Mówię do niej coś za dużo nam dali. A ona ale włożyłeś białą do trójkąta. No dobra mówi zaczynaj czyli abym rozbił. I podczas gry jak jej podwałem kij to tak jej kij podałem że blisko oka i mówię oj przepraszam a ona nic się nie stało. Ogólnie graliśmy dwie partie i mieliśmy chyba grać godzinę czyli powiedzmy jedną partię i następną spokojnie. Ale ona zapytała się czy już nie minęła godzina. a ja nie wiem odnośnie o której zaczynaliśmy ale mówię na bilecie mam godzinę. I ona powiedziała coś że jeszcze do koleżanki musi wpaść. Myśle sobie nie chce grać już więcej( czułem że to wymówka?) Idziemy zapłacić i mówi 8 zł to wyciąga 10 zł a ona grzebie ciągle pieniądze w prtfelu. Gdy wyhcodzomy mówi że tylko drobne miała ale widziałęm że miaała 1 zł i chyba drugą złotówkę. po wyjściu sama mi mówiła że tylko drobne miała czy coś takiego. SAM nie poruszałem żadnych takich kwestii. I po wyjściu mówi w która stronę jadę mówię że w lewo a ona że w pao. Mówię że ją odproadzęa ona że nie trzeba bo bede sie wracał. Więc mówię zartbliwie że ktoś ją może napaść i zartowanie z gazem piperozwym (już wczesniej przy herbacie zartowalismy o tym gazie że wyglada na niegrzeczną i wygląda na chłodną po minie). I widziałem że chciałą zrobić krok w prawo tak jakby stopą ode mnie ( wiedziałem co to znaczy?). I tak zatrzymaem się ( stoimy i się patrzy przytulam ją i mówi pa i coś tam jeszcze - nie pamiętam). I poszedłem w lewo. Coś mi mówiło że chyba drigiego spotkania nie będzie. Idiota ze mnie lol Smile Co poradzicie teraz? Brak kontaktu z jej strony.

Wilkorian
Portret użytkownika Wilkorian
Nieobecny
Woof woof
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-02-28
Punkty pomocy: 701

Next.

heavy13
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-12-15
Punkty pomocy: 1

Wilkorian, najlepsza fucha na forum, wbija pierwszy do tematu i NEXT zawsze haha ;P

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

PS. To jest Polka i urodziła się w tym mieście, w którym studiuję. Jej mama to Polka, a ojciec z tego innego kraju. Zapłaciła sama za alkoholowy trunek przy barze. Wyszło to tak na spontanie - akurat to już mniej ważne, jak do tego doszło :)Spotkaliśmy się w wyznaczonym miejscu o 17:00 Spotkanie było wczoraj od około 17:20 (w kawiarni) do 21:30 bo niecałe 30 minut byliśmy na bilardzie.

Bonjour
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2017-12-08
Punkty pomocy: 34

Spokojnie, widac ze jeszcze troche ci brakuje wprawy ale to nie powod zeby sie przejmowac tylko trza poczytac forum, wyciagnac wnioski i poznawac inne laski.

sirkaszanka
Nieobecny
Wiek: 70
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-13
Punkty pomocy: 300

tylko tym razem nie na tinderze..... to takie mało rozwojowe......

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Najważniejsze, że próbowałem coś nowego. Po raz pierwszy dwa miejsca "na jednym spotkaniu", w tym tego lokalu z bilardem nie znałem (spontan wyszukany po "braku wolnych stołów" w pierwszym lokalu. Na bilardzie ( takim w lokalu) nigdy nie byłem. Grać coś tam umiałem bo grałem w domu na stoliku kupionym z bratem 13 lat temu Smile Zasady mniej więcej znałem (bile kolory etc). Jak nie będę próbował nowych rzeczy czyli np. jedno miejsce to nigdy się nie nauczę grać dobrze w kontaktach z kobietami. Tylko te gafy NIEpotrzebne... Może mnie skreśliła - myślała sobie co myślała:P Wygrałem dwie partie i trafiałem kule do dziur (ale to nie o to chodzi) haha Tongue

Yoshiharu
Portret użytkownika Yoshiharu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 39
Miejscowość: Warszawa / Kraków

Dołączył: 2012-02-20
Punkty pomocy: 72

Nastepnyuwodziciel dwie uwagi, po pierwsze pisz bardziej zrozumiale.
Po drugie naprawdę myślisz że dziewczyna skreśliła cię bo chciałeś odkręcić kij itd?. Myślisz że wszyscy faceci są tacy idealni na randkach. Bardziej już twoje zachowanie ją zraziło czyli mogła uznać że brak ci pewności siebie, że się denerwujesz.
Odpuść ją sobie bo dziewczyna nie jest zainteresowana. Gdyby była to dawno by odpisała.
Sam tak kiedyś robiłem, że po randce pytałem co było nie tak jakbym liczył na zlotą radę.
Nie da rady przekonać dziewczyny, która nie jest zainteresowana.

Wilkorian, dziewucha może byście chłopakowi wyjaśnili co zrobił źle, zamiast pisać "zawaliłeś, następna" bo na tym forum to jedne z najczęściej używanych słów.

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Brak kontaktu z jej strony - w czwartek się spotkaliśmy, ale żadnego smsa sama nie napisała od siebie po spotkaniu (np. dziękuję za miło spędzony czas). Ja nie kontaktowałem się z nią od czwartku Smile

huna
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: bielsko-biała

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 370

napisz do niej Laughing out loud masakra... spodobała Ci się ale będziesz milczał.. a może ona czeka akurat na sms od Ciebie. Nie odpisze, zdawkowo odpisze to wredy next.

Yoshiharu
Portret użytkownika Yoshiharu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 39
Miejscowość: Warszawa / Kraków

Dołączył: 2012-02-20
Punkty pomocy: 72

nastepnyuwodziciel czemu do niej nie napisałeś?
Nie słuchaj do końca rad z tej strony. Masz ochote do niej napisać to zrób to następnego dnia wieczorem. Zauważ, że wiekszość facetów tak właśnie robi i mają dziewczyny.
Jeżeli ona jest tobą nawet w małym stopniu zainteresowana to nie ma znaczenia czy odezwiesz się następnego dnia czy za cztery dni. A jesli nie jest to od razu masz wszystko jasne.
Zresztą Huna już ci o tym napisała.
I daj znać potem czy odpisała.

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Nie każdy potrafi grać, nie mogłeś jej powiedzieć, że chcesz by nauczyła Cie dobrej gry, skoro to potrafi? Zgrywanie pewniaczka i profeski w każdej dziedzinie o której nie masz pojęcia jest zgubne, a ta to wyczuła. Mogłeś pójść po browara, a ta przygotować stół do gry.
Pozdro

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Dodam, że ona też grała w bilarda jakoś w maju tego roku, ale i tak zbytnio bała się wypaść bo mówiła w trakcie spaceru ba bilarda ( tylko się ze mnie śmiej hahaha). Napisać wiadomość. Nie wiem jak zacząć wiadomość... Mój text game z kobietami po spotkaniu kuleje Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"Kiedy idziemy na bilarda? Ale tym razem Ty ustawiasz kule ;)"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Byliśmy już na bilardzie i teraz są święta. Nuda znów to samo ( znów pisać o bilardzie- tak myślę). Tak dopiero się spotkamy za 10 dni bo do tego miasta mam 83 km busem Smile W ogóle zaczynać rozmowę od razu od tego "miejsca spotkania" to wg niektórych osób jak tddaygame słabe Smile Ja nic nie wiem o textgame bo ile szkół tyle teorii Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

staaaary!!! No człowieku!!! Przecież to ma być tylko pretekst do napisania, do nawiązania kontaktu. I pokazania, ze masz dystans do tamtej sytuacji, ze nie rozmyslasz nad nią i masz poczucie humoru.
Oczywiscie, ze nie bilard. Ale po prostu jakos zacznij!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Napisałem ten post, aby wilkorian i dziewucha m.in nie pisali TYLKO next bez podania mi co mogę zrobić lepiej i dlaczego straciła zainteresowanie. Ja tutaj jestem aby wyciągać wnioski. Ja tak się nauczę gry jak będę dalej robił źle to samo. To było w zasadzie fajne spotkanie do czasu wejścia do sali z bilardem (?) Jestem debilem bo nawet takie gafy popełniałem w prostej zasadzie odnośnie gry bilarda jak z tym trójkątem. Beeez jajjj no inaczej tego nazwać nie umiem.
Odnośnie spaceru z kawiarni na bilarda pytała mnie o szczegóły - to na którym Ty jesteś roku i tam dalej, dalej... a Ty nie wracasz jutro na święta. A ja mówię wracam. Była też rozmowa na przystanku odnośnie biletu( właśnie w tym miejscu też padło to pytanie na którym jestem roku) i odpowiedziałem co mìałem powiedzieć że dobrze sobie wykalkulowałem że mi jest nieekonomicznie kupować bilet.
Na SMS wysłany o 12:00 dzisiaj nie odpisała.
"Kiedy idziemy na bilarda? Ale tym razem Ty ustawiasz kule ;)"
Proszę o rady i powody czemu straciła zainteresowanie i kiedy? To było moje pierwsze spotkanie randkowe z dwoma miejscami ( kawiarnia, bilard). Czy dobrze to rozegrałem i ogólnie co mogłem zrobić lepiej Panowie?

huna
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: bielsko-biała

Dołączył: 2017-09-14
Punkty pomocy: 370

Może jej w ogóle nie spasowałeś, na ch* drążyć w którym dokładnie momencie. Można analizować i szukać lepszych sposóbow na poderwanie, na umówienie się ale jeżeli dojdzie już do spotkania to albo się coś zapali albo nie 50/50. Jak się zapali to możesz nawet kulę na sufit wsadzić i tak to nie będzie czynnik przekreślający. Ale taki mały tip... zapraszaj w miejsca w których Ty czujesz się dobrze, pewny siebie wtedy po prostu nie będziesz się niepotrzebnie spinał. A to, że laska lubi bilard a Ty np. oglądać wystawy motyli... To zabierasz ją na wystawę bo przecież chcesz żeby ona Cię poznała... a jak jej nie siada facet który interesuje się motylami to next. Chodzi o to żeby się dogadać i czuć dobrze a nie udawać kogos kim się nie jest czyli w Twoim przypadku znawcą bilarda. Wink

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Moim zdaniem nie masz szans bo;

1 Gafa przy bilardzie to najmniejszy problem, co wcale nie znaczy że żaden.

2 Z Twoich postów wyłania się obraz gościa któremu szkoda 50 groszy wydać żeby broń Boże nie złamać zasady że kobieta ma za siebie płacić. Tu nie chodzi o to żeby się tego bezmyślnie trzymać. Ma to na celu sprawdzić intencje kobiety, czy Cię nie naciąga. Jakiś czas temu umówiłem się z panną na kawę i kiedy przyszło do płacenia rachunku widziałem że sięga do portfela. Zapytałem czy pozwoli mi zapłacić. Zgodziła się i obiecała rewanż. Kiedy umówiliśmy się na drugą randkę w zoo, wyskoczyła pierwsza do kasy. I oto w tym chodzi, a nie żeby twardo się trzymać 50/50.

3 Kiedy okazało się że klub zajęty, było widać że słabo było u Ciebie z logistyką, a o takie rzeczy trzeba zadbać, zwłaszcza jeśli masz problem z improwizowaniem na poczekaniu. Uparłeś się na bilard nie wiedząc gdzie jest inne miejsce. A co byś biedaku zrobił gdyby tam też nie było stołu?

4 Grzebanie w telefonie to też słaba opcja, niezależnie w jakim celu to robisz. Chodzi o stworzenie interakcji w której skupiacie się na sobie, a miejsce i sposób spędzania czasu są tylko tłem. Ty zrobiłeś na odwrót.

5 Za duża spina żeby jej zaimponować. Skoro samego siebie nazwałeś debilem w pierwszym poście to słabo świadczy o Twoim szacunku do siebie samego. Kiedy pomyliłeś bile mogłeś powiedzieć że to przez jej dekolt czy cokolwiek. Taką sytuację możesz wykorzystać na plus jak masz do tego dystans.

6 Jak w 99% takich wątków spinasz się bo zapewne wpadłeś w syndrom jedynej jeszcze przed pierwszą randką. Nie masz innych opcji, to musisz tą którą masz wykorzystać do optimum. W ten sposób sam na siebie wywierasz presję i się spalasz.

Wystarczy?

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Co do punktu 2 nie wiesz wszystkiego. Usiadliśmy na miejscu dokładnie przy stoliku w środku lokalu na pufach obok siebie( ja na lewej pufie, ona na prawej). Były po prostu dwie pufy(siedzieliśmy obok). Zanim jednak do tego doszło ja i ona sie rozebralismy i zostawiliśmy kurtki. Wtedy mówiłem że idziemy zamówić i ona powiedziala aaaa nasze kurtki( ktoś by nam je wziął gdybyśmy poszli razem) i poszła do baru zamówić sobie co chciała a ja ją nią czekalem..Nie było jej chyba 8 minut bo zamówila grzane wino(długa kolejka?). Potem ja poszedłem zamówić jak wróciła.
Zamówiłem herbatę ale szybko wróciłem. I tak zapłaciła sama za siebie Smile Nawet nie widziałem jej portfela( tylko przy bilardze jak grzebała i widać że robiła to celowo no bo było jej głupio i czekała a zapłacę). To znów szczegół ( mówiła miałam drobne)po mojej zapłacie, a widziałem portfelu monety wcale nie drobne np. Złotówkę i bodajże drugą złotówkę). Nawet tego nie dała mi do ręki haha. A dlaczego? Bo jej się ten bilard nie podobał więc raczej po co miała płacić za taką gafową atrakcję? No tak pomyślałem zaraz po wyjściu z tego lokalu...

MCRobson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: syberia

Dołączył: 2013-09-18
Punkty pomocy: 181

Wbij sobie do bani że na takich randkach kobiety również się stresują i to nawet bardziej od facetów, mając te świadomość jest łatwiej.

“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

No dobrze, ale każda kobieta jest inna. Poza tym taka kobieta nie ma się czym stresować jeśli jest luz, opanowanie z mojej strony. Bo to jest jak to tutaj czytałem transfer stanu emocjonalnego. Jak ja jestem spięty to moja obecność przy niej sprawia, że ona jest spięta. Dalej nie wiem czy spotkanie było przeprowadzone dobrze odnośnie miejsc na spotkaniu. To troszkę mi rozjaśniło sprawę odnośnie tego co tutaj mi napisaliście Wink

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

Moim zdaniem brak Twoich umiejętności w bilardzie miał tu marginalne znaczenie. Bardziej myślę, że brak pewności siebie w niektórych sytuacjach np. nerwowe grzebanie po telefonie i szukanie miejscówy to już dla laski drobne wskazówki, że stresujesz się pierdołami.
A jakbyś był taki luzak i prowadził odpowiednie tematy, dużo żartował to laska nawet by się nie skupiała na tym, że nie umiesz grać. Z resztą to nie zawody, że masz umieć grać, tylko dobra zabawa i miłe spędzenie wolnego czasu. Miej spiny. Miałem podobnie z bilardem jak Ty bo też mi słabo szło...
Pamiętaj, że laski zwracają uwagę na szczegóły w Twoim zachowaniu. Każda niepewność w Twoim głosie, działaniu itp to zniechęca dziewczyny.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"