Witam.
Zastanawiam się co zrobić w następującej sytuacji.
Ostatnimi czasy mamy z żoną "gorszy okres".Wiele się na niego złożyło ale do rzeczy.
Od jakiegoś czasu częstym gościem w naszych rozmowach domowych jest jej kolega z pracy Marek.
Na początku sprawę olałem(zapoznałem się z wcześniejszymi tematami innych) jednak ostatnio zauważyłem znaczne nasilenie kontaktu po pracy z jego strony.Żona nie protestuje.Wcześniej,jak sama tłumaczyła(bez mojego dopytywania) muszą mieć dobry kontakt bo w pracy są od siebie zależni.Jestem w delegacji do piątku i zastanawiam się czy jakoś poruszyć ten temat po powrocie czy dalej zbić go na chłodno?
Ja bym wynaja ekipę z programu "zdrady".
Odwazne.
Masz mamiary?
Obserwuj jak się zachowuje.
Jak się chowa z telefonem i jest przewrażliwiona na tym punkcie to jest powód do podejrzeń.
To Twoja żona, Ty ją znasz. Ty wiesz czemu macie gorszy okres.
Na pewno nie pokazuj swojej chorobliwej zazdrości bo obniżasz swoją wartość w jej oczach.
Napisałeś tyle, że nie wiadomo o co chodzi.
Co mówi o tym Marku?

Jak go zachwala to jej powiedz, że ten Marek musi być super gościem i powinna go zaprosić na kawę czy coś, a potem bym ją olał.
Nie no to było pół żartem/pół serio. Z koleżanką/dziewczyną bym tak mógł zrobić.
Chociaż z drugiej strony....
A mi się marzy, żeby ktoś uwodził i uwiódł moją żonę...... jest atrakcyjna i w małżeństwie przerobiliśmy chyba już wszystko. Jesteśmy z Dolnego Śląska. Może jest ktoś konkretny i chętny ? mailer4@wp.pl
Na kawę powiadasz. Mnie się wydaje, że małżeństwo to już nie ten etap i tutaj wypadałoby mówić to co się myśli. Żadnego randkowania i kawkowania z płcią przeciwną świeżo poznaną (czyli po poznaniu drugiej połówki), jeśli drugiej stronie to nie odpowiada. Nie rozumiem jak można czegoś takiego nie respektować?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Pokazałby, że ma to w dupie i jak ona ma zamiar walić go po rogach to proszę bardzo.
Ogarnęłaby się albo problem sam by się rozwiązał.
Niewykluczone, że jego żona właśnie ujeżdża Marka, skoro taki zaangażowany się zrobił, a jej to nie przeszkadza.
To nie jest normalne, że osoba z pracy, po pracy się często kontaktuje z płcią przeciwną. Gdyby nie miał na niej chęci to by jej nie zawracał gitary po pracy.
Dla Radeksa szklanka w tym przypadku jest do połowy pełna.
Kobieta gada o nim, bo chce wzbudzić zazdrość. Gdyby już zdradzała, to by nabrała wody w usta i robiła z tego sekret. To jest żółte światło a nie czerwone. Gdzieś tam między wierszami mówi Ci "zrób coś, żeby było dobrze bo teraz jest słabo". Piłeczka po Twojej stronie...
LudwikXIV ma racje na moje. Sam bylem w takiej sytuacji i jak sobie wszystko ulozylem potem w glowie chronologicznie. To najpierw byla gadka o koledze z pracy. O tym co robi. o Tym co mowi. itd. Olewalem to. Ale dwa miesiace pozniej jak z nim sie przespala to zaczalem fakty, kropeczki laczyc w calosc
. Moze byc tak ze juz spia razem ale kto to wie. Ogolem tak jak pisza wyzej- dlaczego jest miedzy Wami slabo w zwiazku ? Ja uslyszalem ze nie bylo tej bliskosci i ze jej nie potrafilem wysluchac. Tylko u mnie byla zupelnie inna sytuacja bo ja jej sluchalem zeby bylo smieszne ale po 40 minutach monologu mowilem zeby juz nie gadala o pracy, nie spianala sie i bedzie dobrze- teraz jest dom i ma odpoczywac a nie denerwowac sie. ALE to nie zadzialalo widocznie hehe
Zreszta kobiety zawsze znajda sobie usprawiedliwienie
Ja bym faceta zaprosił do domu na wódkę i zaproponował mu Karyne ( że taka sama super laska jak dla niego)
Myślę że żona robi gierki by wzbudzić zazdrość lub nie czuję że jest podrywana.A jak by Cię zdradzała to byś się o jego istnieniu od żony ostatni dowiedział bo kobiety potrafią milczeć lepiej niż faceci.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Ja tak samo bym go zaprosił na wódke, a przynajmniej na kawe :] Zobaczyć jak sie zachowuje jedno i drugie :]
Kiedy byłem młody i głupi bywałem w sytuacji odwrotnej i mniej więcej wyczaiłem czemu kobiety zdradzają swoich partnerów. Po pierwsze byłem na nie napalony, a one chciały czuć że ktoś że ktoś je w myślach rżnie jak suki i na sam ich widok ma ciasno w spodniach. To jakoś podbudowuje babskie ego, a mężczyzna w związku często o tym zapomina i zmienia się w ciepłą kluseczkę. Nie ważne czy jesteś z kobietą miesiąc czy 20 lat. Mężczyzną musisz być cały czas.