Witam wszystkich, jestem nowy na forum i chciałbym się doradzić, prosić o pomoc bardziej doświadczonych.
Spotykam się od niedawna z dziewczyną. Pierwsze nasze dwa spotkania odbyły się w luźnej, koleżeńskiej atmosferze. Trzecie na przełamanie bariery było już bardziej ukierunkowane. W odpowiednim momencie objąłem ją i przytulaliśmy się przez kilka godzin, były też pocałunki. Ogólnie dziewczyna przejawia sporo zainteresowania, głównie ona inicjuje wiadomości i potrafimy rozmawiać ze sobą od rana do wieczora. Zakochałem się w niej, kilka miesięcy do tyłu byłem na krótko w związku z braku laku, ale z mojej strony nie było w ogóle chemii i odpuściłem. Teraz różnica jest kolosalna, bo na prawdę spotkania są bardzo fajne. Wcześniej miałem sporą przerwę w związkach bo aż 5 lat.
Łącznie spotkaliśmy się 5 razy, ale po ostatnim ona stała się oschła i bardziej obojętna, wyczuwam spory spadek zainteresowania z jej strony. Na spotkaniu wymieniła kilka smsów z jakimś gościem co się odezwał po latach (podobno zaręczony). Jak powiedziałem, że mi się to nie podoba, to przytuliła i namiętnie pocałowała. Mówi, że wszystko jest po staremu i zadeklarowała chęć na kolejne spotkanie, ale nie wiem czy nie mówi tak dla świętego spokoju. Wcześniej pisała, że kogoś takiego jak ja jeszcze nie miała i że nie chce żeby ta bajka się nagle skończyła.
Zastanawiam się, czy to jakiś test, czy zaczyna się etap zniechęcania i szukania sposobu zabicia znajomości.
Jedna spotkanie gorsze i od razu ma coś być nie ok? może miała zły dzień może ma okres, po pierwsze to nie pisz tyle do niej, jak sama napisze wymień kilka sms i urwij rozmowę,i co najważniejsze doprowadź do seksu jeżeli jeszcze tego nie było
Bzyknales ją?
Bo jeśli nie to pewnie panna myśli ze jestes gejem. 5 spotkań to ile jej cipka ma czekać?
Obstawiam, że nawet nie spróbował. Ale to moje subiektywne odczucie.
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Spotkania rób krótsze ale intensywne dawaj jej emocje a SMS wywal to z życia, zadzwoń pogadaj przez 15 min umów się i dawaj jej emocje a zakocha się szybciej niż myślisz, poprostu nie dawaj jej się na tacy bądź bardziej tajemniczy bo dziewczyna się udusi Tobą
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Moim zdaniem to Cię laska po prostu testuje. Sprawdza Cię, czy jesteś potulnym pieskiem który poleci na każde jej zawołanie i odpisze na smska po minucie, czy gościem który ma swój świat, własne zainteresowania.
Pamiętaj facet musi być samowystarczalny!
Piszecie ze sobą? To odpisuj jej na każdego sms po pół godziny albo i dłużej. Nie wal nudnych tematów. Na spotkaniach ją rozpalaj, w sms i przez tel bądź oschły.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
A chociaż wylądowaliście w łóżku? Bo też obstawiam, że nie bardzo. I się dziwisz, że dziewczyna po 5 spotkaniach bez dobrego rżnięcia zaczyna tracić zainteresowanie? Ile ona ma czekać?!
"Łącznie spotkaliśmy się 5 razy"
"Zakochałem się w niej"
Gówno prawda. Syndrom jedynej vel oneitis. Poczytaj co to za zwierzę i zdiagnozuj u siebie tę przypadłość. I zacznij się leczyć.
Nie ma czegoś takiego jak ta jedyna, ty jej nie kochasz tylko hormony ci skaczą i zapamiętaj ważna zasadę żelazo się kuje puki gorące
Odpuściłem
nie było przyszłości żadnej, z początku za dużo idealizowałem tę całą sytuację i dlatego się wkręciłem. Detoks od znajomości daje do myślenia. Dzięki za porady i pozdrawiam.
Będzie dobrze każdy przez to przechodzi wiadomo że smutno ze tak się stało ale no trzeba żyć dalej chciaz łatwo powiedzieć trudniej zrobić
Definitywnie zakończyłem znajomość. Usunąłem rozmowy, smsy, nie jesteśmy znajomymi na facebooku. Napisała mi, że jestem dla niej ważny, ale "nie ma tego czegoś" i że się nie zakocha. Podziękowałem zatem grzecznie za wspólne chwile, życzyłem szcześcia i napisałem, że nie mogę być tylko kumplem i znikam z jej życia na dobre.
Teraz wiem, że spotkania były za nudne, byliśmy ze sobą "online" praktycznie od rana do wieczora, więc wdarła się rutyna zanim można było myśleć o jakimkolwiek poważnym związku. Żałuję popełnionych błędów, ale miałem za dużo przerwy w relacjach z kobietami i nawet nie wiedziałem co robię źle. Teraz zanim zacznę jakiekolwiek poszukiwania dziewczyny ogarnę trochę swoje życie, wyleczę się z kompleksów, popracuję nad ciałem. Trzymajcie za mnie kciuki, żebym wytrwał w postanowieniach i stawał się lepszą wersją siebie, bo samodyscyplina i wytrwanie to moja największa przywara.
Ty nie masz co się ogarniać bo to nie twoja wina ze ona nie chce, żadna baba nie jest stabilna emocjonalne już nie wspomnę gdy ma okres. Ale jeśli potrzebujesz doskonalenia to życzę powodzenia i wytrwałości