Cześć,
Piszę do Was z pewną rozkminą, jaka naszła mnie przy okazji nowo poznanej dziewczyny. Poznaliśmy się przez znajomych podczas wspólnego wyjścia, włócząc się od baru do baru. Większość tego wieczora spędziłem właśnie w pobliżu tej dziewczyny, więc naturalnie rozmawiało nam się naprawdę dobrze. Ostatecznie rozeszliśmy się do domów dość późno i wieczór minął. Dwa dni później znalazłem ją na fb i chwilę popisaliśmy. Tu pierwszy raz zjebałem bo nie zaprosiłem jej na spotkanie a po prostu popisaliśmy. Potem nic nie pisałem ze 3 dni i odezwałem się znów. Kolejna gadka szmatka, swoją drogą bardzo przyjemna i tyle. Kolejnego dnia odezwała się Ona. Znów popisaliśmy i zdecydowałem, że zapraszam ją do zajebistego miejsca w moim mieście, gdzie na pewno taki wypad będzie mega spoko - zgodziła się i planowaliśmy to za jakieś 4-5 dni. Jako, że nie jestem typem pisarza i nie za bardzo umiem się w tym wyrazić to ucichłem na trochę i czekałem na spotkanie. Jednak sama po jakimś czasie napisała, że jednak nie da rady - może później, więc przytaknąłem, chwilę popisałem i się zawinąłem. Stwierdziłem, że dopytywanie co i dlaczego nie ma większego sensu. I tak minęło kilka dni w ciszy i się zastanawiam co dalej. W ramach równowagi myślałem, że może Ona się odezwie, ale to myślenie to chyba na poziomie młodego chłopca jest. Pisać/nie pisać/wyhodować jaja i potem pisać?... Jak to widzicie
zapewne zapoznałeś się z materiałąmi z tej strony...
więc jak Ci się wydaje? Co powinieneś teraz zrobić?
Czekamy na propozycję i argumenty.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Piszę do niej z konkretną propozycją spotkania, jeśli powie że nie może wtedy, podaje drugą. Jeśli się powtarza to olewam... next. ?
podajesz od razu 2. Jesli na zadną się nie zdecyduje i nie zaproponuje swojego terminu to KONIEC!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest dobrze gada.Cisza z twej strony i znane next...
Zaproponowane, odrzucone - next. Dzięki panowie
Swoją drogą może nawet lepiej - potrzeba mi było pozytywnego impulsu żeby wziąć się za siebie
a teraz załóżmy hipotetyczną sytuację:
wyobraź sobie....
mijają 3 tygodnie....
i nagle widzisz tekst od niej:
)"
"Heeeeeej ;*
co robisz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hipotetycznie czy w rzeczywistości?
Mam nadzieję, że jeśli dojdzie do takiej sytuacji to wymienię kilka wiadomości i sam dam jej kosza - niech zobaczy że działa to w dwie strony. W teorii wtedy będzie jeszcze bardziej uparta
Poza tym co niby miało by się zmienić w tym czasie? Chyba tylko to, że by się nudziła i szukała pisacza. Trzeba się trochę wziąć za siebie, bo póki co widzę, że wystarczy że jakaś dziewczyna poświęci mi trochę więcej uwagi a ja od razu zaczynam rozkminiać.
Kto od miecza wojuje, sam od niego ginie czy jakoś tak, więc nie radzę starać się ją ustawić jako osobę która tutaj "przegrała" widać , że jesteś początkujący i szybko dziewczyna znowu może Cię okręcić wokół palca. Jeśli odmówi spotkania , za 3 tygodnie jakby napisała do Ciebie co robisz? Wyświetlasz i nie odpisujesz . I miej to w 4 literach ze pomysli jak on mógł mi nie odpisać...
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|