Siema, w skrócie 3 miesiące jestem w związku z panna(za bardzo chyba ją wyidealizowałem)
1.Ostatnio dodała tam jakieś zdj na facebooka(ja nie mam tego) i dała tag, że zakochana, po kilku dniach go zmieniła, jak była obok mnie, to jej powiedziałem, żeby mi pokazała co tam ludzie piszą, ona nagle zakryła telefon i zaczęła to zmieniać na taki jak byl wcześniej, jak zapytałem wprost dlaczego kłamie to przeprosił rozpłakała się i wyszła, później ją znalazłem pogadaliśmy i wybaczyłem dając 2gą szansę.
2.Sytuacja zaraz po tej, mówi mi, że nie ma byłego w znajomych na fb, a jak się okazuje, jednak ma(ona nie wie, że wiem o tym).
Niby drobne kłamstwa, ale to kłamstwa , a na samym początku jej zaznaczyłem, że nie cierpię ludzi którzy kłamią. Czy według Was, to są aż takie kłamstwa, że powinienem to zakończyć ? Czy dać jej kolejną szansę ?
Hehe nowoczesna i dojrzała para. Nie ma to jak kłócić się o taga na facebook
Nie cierpisz ludzi którzy kłamią? Powiedz, to jej w oczy, że nie podoba Ci się jej zachowanie, i nie masz zamiaru akceptować tak trywialnych problemów.
PS. Pytales czy ma byłego w znajomych? Po co. Lepiej zainteresuj się czy ma cipke wygolona.
Jeśli kłamie w małych sprawach, to i w poważniejszych się nie zawaha. Miej tę świadomość.
Rozpłakała się, to jej wybaczyłeś? Kobiety bardzo często potrafią wykorzystywać tego typu zagrywki do osiągania własnych korzyści. Jak kiedyś będzie chciała nowy samochód i się rozpłacze, to jej kupisz?
One potrafią płakać na zawołanie - działają jak kot ze Shreka. Miej na uwadze, że łzy to wcale nie powód żeby panienkę za wszelką cenę udobruchać (nie mylić z poruchać - to co innego).
A w znajomych na tym niebieskim portalu niech sobie ma kogo chce, po co drążysz takie tematy?
Ale co do tego facebooka, to chodzi mi o sam fakt, że skłamała, że nie ma, a jednak ma. I nie wiem mówić jej o tym, czy poprostu przemilczeć ?
Heheh, te fejsbukowe historie, ja bym nie był taki kategoryczny, nie wiem na ile jest to sposób postępowania właściwy dla Twojej panny a na ile klasyka tematu były. Laski lubią śledzić byłych, nie zawsze to musi coś znaczyć, chociaż fakt że mając nowego, wciąż interesuje się byłym, to nie fajnie.
Już kiedyś pisałem, laski nie lubią poczucia winy, a i często na swoje postępowanie mają miliony wymówek. Najczęściej próbują zwalić winę na tego wobec którego postępują nie właściwie.
Przyłapiesz ją na kłamstewkach jeszcze parę razy, to zacznie odwracać kota ogonem, wymyśli parę pomysłów że to twoja wina, a jak wiadomo, u lasek iluzje bardzo często stają się realnym faktem. Im więcej takich akcji, tym więcej będzie widzieć powodów że robi dobrze a Ty źle.
Nie powinieneś w ogóle się tym przejmować, a skupić się na tym aby wasza relacja była jak najbardziej przyjemna i czerpać korzyści z tej przyjemności. Ludzi ciągnie tam gdzie czują się dobrze, jak będzie wam dobrze, to będzie ją ciągnąc do Ciebie. Kłamstewka, kombinacje, tłumaczenia, to nie jest coś co sprawia że laska będzie się dobrze czuła przy tobie, olej to. Będzie jak będzie, najwyżej się rozleci, nic nadzwyczajnego.
Od Ciebie zależy czy ten czas zanim hipotetycznie się rozleci, spędzicie przyjemnie i miło, czy będziesz chodził i się wpieniał, szukał. To znacznie przyspieszy rozjebkę.
Pozdrawiam
Laska ściemnia i być może nie szanuje autora tematu, a Ty mu mówisz żeby przymknął oko.
Jak nie uderzy pięścią w stół (w przenośni) to skąd ona ma wiedzieć, że robi źle?
Ja bym jej powiedział, że jeżeli dalej będzie kłamać i kręcić to będziemy musieli się pożegnać + lodówa żeby mogła sobie przemyśleć swoje zachowanie.
Jak jej zależy to poczuje, że traci grunt pod nogami i spotulnieje.
Żółta kartka dla tej Pani.
Jak już spotulnieje to normalnie prowadź związek i nie wypominaj jej tego, no i oczywiście obserwuj jak się zachowuje.
Co do płakania, fakt. Nie wiem czy wszystkie tak robią ale zdarzało mi się usłyszeć od dziewczyn, że potrafią się rozpłakać na zawołanie.
Z resztą one czasami lubią sobie popłakać, dla faceta płacz = czarna rozpacz, dla kobitek niekoniecznie.
Ale nie wiadomo czy te kłamstewka to typowe postępowanie lali, czy tylko dotyczy to tematu byłego. Jak wiemy laski lubią śledzić byłych. Jak to tylko o byłego chodzi to bym w ogóle sobie nie zawracał dupy. Zresztą jak laska nie wie czy robi dobrze czy źle, w takiej banalnej kwestii, to nie wiem czy walenie pięścią w stół coś pomoże. Bez względu na intencje jakie laską kierowały do wejścia w nowy związek, odciągnięcie jej myśli od byłego to nie jest jakiś nie możliwy wyczyn. I tak nie jest wstanie jej kontrolować, laska i tak będzie robiła co będzie chciała, pic polega na tym a by nie chciała
A czy były jest w znajomych, to naprawdę coś o co warto sobie dupę zawracać? ad.1 to nie wiele rozumiem. Ale są raptem 3 miechy razem, to raczej jeszcze nie czas na jakieś dalekosiężne plany, a już na pewno nie czas na szukanie problemów. Oczywiście wszystko w granicach normy. Jak już teraz ma takie problemy, zazdrość o byłego i inne takie, to raczej słabo, możliwe że oboje weszli w relację z innych pobudek, jak i z innymi oczekiwaniami. Jeżeli to się rozmija, to warto się zastanowić, ja zawsze jestem zdania że nic na siłę, dla tego też lepiej na siłę nie szukać problemów, a raczej zadbać o to aby czerpać jak najwięcej wzajemnych korzyści, fajnie i miło spędzać czas. A takie duperele, to nadawanie dodatkowej rangi byłemu, działa raczej na nie korzyść. Co będzie to się okaże, 3 m-c, to nie wiele. Podejrzewam że są to młode osoby. Takie moje zdanie, nie upieram się ze swoją racją.
Pozdrawiam
Po pierwsze, temat dobry do piaskownicy, straszna dziecinada. Nie sądziłem, że można poświęcać czas na tego typu rozkminy.
"2.Sytuacja zaraz po tej, mówi mi, że nie ma byłego w znajomych na fb, a jak się okazuje, jednak ma(ona nie wie, że wiem o tym)."
Może ona sama nie wie, że ma go w znajomych. Sam miałem takie sytuację z: znajomymi, statusem, eks dziewczyną etc.
Myślałem, że nie mam tego na facebooku, a miałem
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
bylem kiedys w takim kolku nienawisci.
>ona ci klamie ze nie ma bylego w znajomych
>jednak go ma.
>dowiadujesz sie o tym i robisz jej awanture a laska zauwaza ze ma emocjonalny wplyw na ciebie i staje sie manipulatorem
>mowi ze ok ma ale nie chciala ci mowic bo cos tam i mowi ze nie utrzymuja kontaktu
>jednak utrzymuja kontakt, dowiaduejsz sie o tym i robisz jej awanture.
>spotykaja sie. prawdopodobnie by sie nie spotkali gdybys nie zrobil jej awantury o to ze ma go w znajomych. w polowie ona sie spotkala z nim tylko dlatego ze przypisales mu wartosc w jej oczach i zeby cie zmanipulowac.
>klotnie, awantury, zdrada/rozstanie. facet zniszczony emocjonalnie
a na przyszlosc, mniej wylane w facebooka i w zdrade emocjonalna bo kazda laska to robi
´