Od końcówki maja jestem w związku z dziewczyną. Dziewczyna bardzo atrakcyjna, z normalnego domu, takiego gdzie jest dwójka kochających rodziców (zwracam na to uwagę). Ja mam tak, że związek to nie jest dla mnie priorytet. Tzn. nie latam za dziewczyną, nie jestem hiper romantykiem, dziewczyna wie, że nie jest moim całym światem i nie boje się jej stracić. Bardzo lubię pobyć sam, z dziewczyną spotykam się 2-3 razy w tygodniu mimo że mieszkamy w tym samym mieście. Oczywiście zależy mi na niej. Mimo kilku miesięcy bycia razem to ona minimalnie więcej inwestuje w relacje, ja też daje sporo od siebie i jakiekolwiek jej delikatne ochłodzenie skutkuje moim jeszcze większym ochłodzeniem. Potem ona znowu wraca na swoje prawidłowe ,,tory" czyli większego zaangażowania. Mniejsza o te wszystkie pierdoły i naświetlenia jak to mniej więcej u nas wygląda. Generalnie dziewczyna nie jest jakaś narzucająca mi swoje zdanie, daje mi też czas na swoje pasje i swoje życie - nie narzuca się za bardzo. Popełniłem też kilka błędów. Od początku sporo pisałem z nią na fb. Tzn jak ona coś pisała to ja odpisywałem po dość długim czasie, ale mimo wszystko kontakt był bardzo regularny i pisałem dość dużo + niemal wszystko co robię.... Ona się do tego przyzwyczaiła i czasem ja nie odp np 5 godzin to ona, że czemu nie mam czasu odpisać, że się martwi. Ja czasem mam rozładowany telefon to ona, że to jest cieżko mi naładować itp itd. Wkurza mnie to, opieprzyłem ją parę razy, że jak ma mi coś ważnego do powiedzenia to niech po prostu zadzwoni i że brak kontaktu przez parę godzin na fb to nie jest koniec świata. Była też sytuacja z moją byłą dzewiczyną. Pokłóciłem się ze swoją siostrą, która spotykała się po zakończeniu mega toksycznego związku ze swoim ex chłopakiem. Przy kłótni powiedziałem, że spotyka się cały czas z typem, który ją poniżał Ona na to, że ja też mam kontakt ze swoją byłą. Jest to kłamstwo, bo ze swoją byłą od momentu bycia ze swoją aktualną dziewczyną nie mam żadnego kontaktu. Ta kłótnia odbyła przy mojej obecnej kobiecie i spowodowała dociekiwanie i coś na zasadzie jej fobii o mojej ex. Jeszcze przy okazji zupełnie przypadkiem gdzieś było moje zdjęcie z ex i moja dziewczyna je zobaczyła. Generalnie pech .. Do tego moja dziewczyna mówiła, że często jestem zimny i ona czuje jakbym nie był zaangażowany. Po pewnej imprezie (byliśmy oboje dość mocno po %%% ) poszedłem się wykąpać. I okazało się, że moja dziewczyna przejrzałą mój telefon. Nakryłem ją na tym. Na drugi dzień przepraszała, mówiła że odwaliło jej po alkoholu ,wygrała ciekawość i sprawdziła czy nie mam kontaktu z eks. Mówi, że nigdy się coś takiego nie zdaży, że prędzej sobie ręke utnie, ale że po tej mojej kłótni z siostrą dostała paranoi odnośnie mojej byłej i zrobią głupotę. Od tego czasu temat eks się się uciął. Mam wrażenie, że dziewczyna jest we mnie coraz bardziej wpatrzona i mimo kilku miesięcy bycia razem, ona jest jeszcze bardziej nakręcona na mnie niż na początku i widać, że BARDZO jej zależy. Ale powiem szczerze, że ta sytuacja z telefonem bardzo mnie zawiodłą. Bardzo cenie swoją prywatność, jej zachowanie to dla mnie brak zaufania i nie wiem jakie konsekwencje powinienem wyciągnąc. Czy w ogóle warto być z kimś kto zagląda facetowi w prywatne wiaodmości?
Nieświadomie po mistrzowsku i bez grania owinąłeś sobie laskę wokół palca. Wielkie brawa
jak byłam młodsza i głupsza to kiedyś podszywałam się pod inną laskę i podrywałam swojego ówczesnego faceta sprawdzałam czy poleci na inną dupę bo też był jakiś taki tajemniczy
cóż kto nie miał zagrań poniżej pasa, a ma już swoje lata niech rzuci kamień....
Generalnie przeglądanie wiadomosci innych osób, czajenie i próby kontroli są słabe i noczego dobrefo nie wróżą na przyszłość. To wynika z jej małego poczucia własnej wartości i tego, że jesteś dla niej nagrodą a ona jest napalona na Ciebie jak reksio na szynkę.
Musisz postawić sprawę jasno, to był pierwszy i ostatni raz, a jak będzie się tak zachowywać to koniec. Jeżeli będzie miała jakieś takie krzywe akcje z czajeniem to chłodnik.
Obecnie popełnione przez twoją dziewczynę błędy to balast na jej poczuciu własnej wartości, który skutecznie ciągnie ją na dno. To z kolei umacnia twoją pozycję, z czasem jej będzie bardziej zależeć tobie mniej.
Ciekawe co myśli partnerka, która przegląda telefon partnera. Jeśli coś znajdzie to mamy chujową sytuację. Jeśli zostanie nakryta, mamy chujową sytuację. Jeśli nic nie znajdzie to musi pogodzić się, że nie ma zaufania do bliskiej osoby, też chujowa sytuacja.
Czyli laska z niskim poczuciem własnej wartości, czekać na rozwój wydarzeń, ale raczej do odstrzału? Kiedy się w końcu kobieta, która nie robi krzywych akcji....
Według mnie jeśli dziewczyna nie odjebie więcej takiej akcji i zamilczy na temat byłej, a Ty będziesz kontrolował związek jak dotychczas, to przy dobrych wiatrach (czyt: brak pecha -jak wyżej) wszystko powinno grać i buczeć.
Ona za Tobą szaleje, a Tobie na niej zależy. Pytanie tylko czy przestała zaprzątać sobie głowę problemami, których tak naprawdę nie ma? Zaobserwujesz to z czasem.
Porażka jest cennym drogowskazem, który prowadzi do zwycięstwa.