Witam.Sprawa wygląda następująco. Jestem z dziewczyną od 4 miesięcy,czasem jest między nami lepiej czasami gorzej,zazwyczaj to ona pierwsza pisze po spotkaniu i na spotkaniu się pyta kiedy się znowu spotkamy.Niby wszystko fajnie.Jakis czas temu dowiedziałem się od jej koleżanki że miała przyjaciela od seksu i nawet wiem kto to.I jakiś czas temu było tak że mieliśmy się spotkać ale że się źle czuła to mi powiedziała że nie ma ochoty dzisiaj na nic i też musi ogarnąć szkołę.A jak się okazało wyszła sobie właśnie z nim bo widziałem na własne oczy. Zjebalem ją o to i nie odzywałem się.Napisala sama na drugi dzień.I jeszcze miała jakieś pretensje że najlepiej jak by nie miała w ogóle znajomych.Jak reagować na takie coś?
Druga sprawa to że przypadkiem widziałem jak z nim pisze bo akurat pokazywała mi coś w telefonie i dostała SMS i widziałem po nazwie kontaktu że to on.Ogolnie jak się spotykamy to ona sobie z kimś pisze tzn.co jakiś czas odpisuje komuś. Mówiłem jej że takie coś mi się nie podoba.Ona nic sobie z tego nie robi.Pisac z nikim jej nie zabronie,ale jak jest ze mną to jak na to reagować?Z góry dzięki za pomoc:)
Według mnie to już jest początek końca waszego związku.
Jak dwie osoby wchodzą w związek, to każde ze stron jest odpowiedzialna za to by uporządkować swoją przeszłość. Najwidoczniej panna nie chce tego zrobić, bo widzi w niej coś czego nie chce zostawić. Możliwe, iż oczekuje od Ciebie czegoś innego, lub jest po prostu toksyczną kobietą. Nie analizował bym zbyt długo. Zerwij kontakt i znajdź inną księżniczkę wartą Ciebię, która będzie Cię szanować.
PS. Nie wiem jak ty, ale ja uważam się za na tyle wartościowego mężczyzne, iż nie daje sobą pommiatać, a ona jawnie ubliża Twoją godnośći w dodatku chce zwalić winę na Ciebie. Daj sobie spokój
Najgorszą opcją jaką możesz zastosować to racjonalne "wkurwienie" na całą sytuację i próba wytłumaczenia jej, że robi "źle".
Nie.. to nic nie da. Nie zrywaj z nią.. dymaj ją
ale rozglądaj się za inną, traktuj ją jako własnie FF.
Zanim znajdziesz jakąś fajną, ogarniętą panienkę, minie trochę czasu, zastosuj kobiecy syndrom małpy i rzuć ją w pizdu, jak już znajdziesz inną na jej miejsce. Dzięki temu nie będziesz miał przerwy od seksu, zdystansujesz się poniekąd, a ona się poczuje tak jak Ty - dosłownie i w przenośni wydymana.
Jednak coś mi się zdaje, że to Twoje wkurwienie i próby zjebania jej to już coś poważniejszego. Jesteś zaangażowany, dlatego ona może sobie na to pozwolić. Właściwie Ty jej na to pozwoliłeś, angażując się "za bardzo".
Czy coś w tym złego? I tak i nie, bo z jednej strony fajnie się "zaangażować" z drugiej - widzisz jak to czasem wygląda.
Pzdr
"Ogolnie jak się spotykamy to ona sobie z kimś pisze tzn.co jakiś czas odpisuje komuś. Mówiłem jej że takie coś mi się nie podoba.Ona nic sobie z tego nie robi."
Przegrałeś ustawianie tej relacji już dawno temu. Teraz to sobie możesz zakazywać, skoro przez 4 miesiące to tolerowałeś. Tańczysz, jak ona Ci zagra.
"(...) mieliśmy się spotkać ale że się źle czuła to mi powiedziała że nie ma ochoty dzisiaj na nic i też musi ogarnąć szkołę.A jak się okazało wyszła sobie właśnie z nim bo widziałem na własne oczy."
No, a po takiej akcji to dla mnie byłby koniec. Nie dlatego, że wyszła z jakimś gościem, ale że kłamie w żywe oczy i kogoś innego stawia wyżej ode mnie.
A tak jeszcze dla zastanowienia: żadna moja była FF jak się spotkała ze mną po czasie, to nie po to, żeby rozmawiać.
Na początku czytałem sobie całość, i myślałem, że Ty tylko się z nią widujesz (początek znajomości), a potem patrzę, a Ty 4 miesiące w związku z nią i takie jeb XDD
Nie ogarniam tych związków, skoro się rzekomo kurwa kochacie, to z nią poważnie o tym porozmawiaj jak człowiek, jezu ale mnie wkurwiają te pseudoparki XD
Po pierwsze ten fuckfriend... Czujesz, że możesz być gorszy w łóżku? Że to jakaś konkurencja? Jeśli tak to popracuj nad pewnością siebie i swoim umiejętnościami w alkowie. Poza tym dbaj o nią w łóżku, przytul po, bądź czuły. Widzisz, liczy się nie tylko seks, zależy mi na Tobie, dużo czułości, co nie oznacza, że nie ma być mocnego seksu, to można łączyć. Podkreślaj subtelnie, co jakiś czas, że taki seks o wiele więcej znaczy niż mechaniczny (Aż gąska może zatrybi). FF to tylko mechaniczny seks (dla faceta na pewno), a dla kobiety (do pewnego czasu złudzenie, że dzięki łóżku go zwabi lub to beznamiętna zawodniczka, co lubi "dobre rżnięcie"). Tak, czy śmak możesz zrobić przewagę. Taktycznie i na spokojnie.
Po drugie czas na ewakuację. Ten związek to lipa. Teraz jesteś za słaby, by wyjść, więc pracuj nad atrakcyjnością i pogłębiaj wiedzę o uwodzeniu (szykuj się na nowy podryw), zrób sobie z tego LTR eksperyment. Zachowuj się różnie w tych samych sytuacjach i patrz na zachowanie dziewczyny i jak Ty się z tym czujesz, czy to jest spójne z Tobą. Np. tego fuck frienda zacząłeś przeżywać, teraz spróbuj go olać i zdyskredytować nie jego, ale taki mechaniczny seks.
Co do komórki. Wal różniście. Otwarcie i z żartem: widzę, że ten telefon to masz przyklejony do ręki. Standardowe lustro: wyjmujesz komórkę i czytasz dowcipy, ściągnij sobie apkę, jak skończy pisać esa, na messendżerze, to Ty nie chowaj koma, doczytuj dalej, niech czeka. Jak mało kumata to zjebka i czekanie choćby tydzień nim się księżniczka odezwie (tylko możesz zarobić rogi:D). Niemniej widzisz ile jest sposobów, co jednej sytuacji. Motaj stylami.
Piękne czasy, jeśli chodzi o łatwy seks i straszne do budowania relacji z kobietami na dłużej.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Nie ma co tu komentować, laska gra na 2 fronty, nie szanuje cie a ty powinieneś mieć jaja żeby ją olać i na każdą próbę kontaktu nie odpisuj
Scenariusz jest jeszcze taki: ona jest zakochana w FF, chce z nim związku on nie nie chce, więc pojawiłeś się ty w celu wywołania zazdrości!
"(...) A jak się okazało wyszła sobie właśnie z nim bo widziałem na własne oczy."
"(...) A jak się okazało wyszła sobie właśnie z nim bo widziałem na własne oczy."
"(...) A jak się okazało wyszła sobie właśnie z nim bo widziałem na własne oczy."
"(...) A jak się okazało wyszła sobie właśnie z nim bo widziałem na własne oczy."
Co Ty chcesz ratować? Jak kłamie Ci w żywe oczy, to tej dziewczynie już dziękujesz za miłe chwile. Serio
Początek związku, to oboje powinniście chodzić podkręceni na siebie i się poznawać, a nie okłamywać na starcie. Niby można kombinować co robić w przypadku innej dziewczyny w podobnej sytuacji, ale... jak kłamie to jest skreślona. Jeszcze w tak poważnej kwestii. Związek to zaufanie, a ciężko będzie zbudować na takim czymś. Poza tym jak ona Cię widziała, to wie, że dostanie drugą szansę. Ja bym serio to olał. Długie stażu jako para nie macie, więc nie ma czego żałować.