Witam. Wszyscy wiemy że kobiety by poczuć miłość potrzebują przejść długa drogę a na tej drodze jest etap zwany cierpieniem. I tu jest mój problem spotykam się z kobietą starsza odemnie. Najpierw przeszkadzał jej mój wiek no to do dzieła zapewniałem ja ze dla mnie to nie problem itd. Potem wyciągnąłem od niej to że nieczuje się przymnie bezpieczna no to gadka o tym że się o nią martwię, będę ją bronił, czy jej zimno to zapałe w piecu itd. Ok pozbyłem się jej blokad i zaczęła się mnie pytać jak to będzie jak będziemy razem co do niej czuje itp. Ale na ostatnim spotkaniu czułem że chce ale coś ją blokuje powiedzala że się stresuje bo wie że nigdy ja nie skrzywdze a przed spotkaniem napisala że się martwi bo jej na mnie zalerzy. Nawet podobno płakała po spotkaniu ze nie umie się odblokować. Normalnie powiedzal bym że to babskie gadanie i odpuścił bym ale jej zachowanie to potwierdzalo a mianowicie zachowywała się tak jak ja jak jeszcze nie wiedzalem nic o uwodzeniu i zależało mi na dziewczynie. Utkwilo mi w głowie " martwię się tym bo wiem że mnie nigdy nie skrzywdzisz " nagle olśnienie nie umiem skrzywdzić kobiety a przecież one to lubią jak w Hiszpańskich telenowelach
W poniedzalek jej przyjaciółka ma egzamin na mistrza fryzjera ja i ona mamy jej robić za modele myślałem żeby zrobić dobre wrażenie na jej przyjaciółce bawić się z nimi a jak ona już sobie pójdzie to powiedzieć że mam ją dosyć, nie chce ją znać a po 2 dniach przyjdę z pokorą jak alkocholik po ciągu i ja przeprosze. I tu moje pytanie czy dobrze rozszyfrowalem że jak ja zranie to przestanie się tak martwić i się odblokuję i czy macie może lepsze pomysły żeby zadać jej ból ( oprócz podbitego oka haha).
ile lat Ty, ile lat ona ?
Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...
Jak chcesz ją skrzywdzić?! Hmmm najpierw zdrada potem lewy, prawy prosty i na końcu middle kick na bebechy wydaje mi się , że ją skrzywdzisz . A tak na poważnie.. z kim ty się spotykasz, widać że chcesz mieć ją na "wyłączność" .
Dużo osób popełnia ten błąd, że jak spotyka się tylko z jedną dziewczyną i nie ma "innego wyboru" to zaczyna ją idealizować i patrzeć przez różowe okulary. Nie lepiej znaleźć sobie jeżeli już chcesz tak dążyć do związki Pannę która nie ma takich dziwnych jazd,że pierdo*i coś o odblokowaniu? Dla mnie strata czasu i nerwów ale decyzja jak zawsze należy do Ciebie AlpinistoKowalu
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Ona tak mu ryje banie bo nie wie jak się do niej zabrać więc dziewczyna to wykorzystuje. Jakby się normalnie zachowywał to by mu takich akcji nie odwalała.
Najpierw przeszkadzał jej mój wiek no to do dzieła zapewniałem ja ze dla mnie to nie problem itd.
Pierwszy błąd - logiczne przekonywanie dziewczyny nie działa, musisz mieć twardą rame i być silniejszym emocjonalnie, pokazać i czuć że jej gadanie cie nie rusza - nie może to niestety być tylko trickiem - to musi być część ciebie i zgodne z twoim mindsetem tak abyś był spójny i to wynikało z twoich przekonań.
Potem wyciągnąłem od niej to że nieczuje się przymnie bezpieczna no to gadka o tym że się o nią martwię, będę ją bronił, czy jej zimno to zapałe w piecu itd.
znowu to samo, chyba się za dużo komedii romantycznych naoglądałeś albo jakichś polskich serialików. Kobiety przez takie zapewnienia odbierają cię jako słabego faceta ponieważ stawiasz się w roli petenta, zabiegającego o jej względy i starasz się sprostać jej wymaganiom zamiast stawiać swoje wymagania i ty powinieneś przedstawić się jako zajebisty facet i dać jej do myślenia tak aby ona chciała spełnić twoje wymagania a nie ty jej...
Mógłbyś to też odbić jakoś np: że to dobrze że nie czuje się przy tobie bezpiecznie bo przynajmniej nie będzie się nudzić. To był tylko taki shit test, kobiety nie chcą na początku relacji czuć się bezpiecznie(w sensie stabilizacji). One właśnie chcą niepewności bo tylko wtedy są wstanie się zakochać(zakochać czyli ciągle rozmyślać czy on mnie chce czy moze jednak nie, kiedy tęskni, kiedy dotarczasz jej ogólnie mówiąc zarówno pozytywnych(fajnie spędzony czas, pocałunki, namiętność seks) jak i negatywnych emocji(tęsknota, umiarkowane olewanie, poczucie konkurencji).
Męski facet nie musi mówic: O ja to jestem super facet ze mną nic ci nie grozi, każdemu moge nastukać w razie potrzeby. Nie, prawdziwy facet ma silną rame i pokazuje swoją mową ciała, zachowaniem, stanowczością i opanowaniem że jest silny. Nie musi tego mówić bo kobieta sobie przeczyta mowę ciała i już wie że facet czy może czuć się przy nim bezpiecznie czy nie. Nie mają na to wpływu słowa bądź deklaracje słowne, nie ma na to przycisku on/off - to jest część ciebie, nie zmienna ot tak, natychmiastowo, natomiast możesz to zmienić tylko to wymaga sporej ilości czasu.
Ale na ostatnim spotkaniu czułem że chce ale coś ją blokuje powiedzala że się stresuje bo wie że nigdy ja nie skrzywdze a przed spotkaniem napisala że się martwi bo jej na mnie zalerzy.
Po pierwsze to typowe, schematyczne babskie gadanie na siłę twojej osobowości. Zobacz - jeżeli starałbyś się teraz udowodnić że tobie na niej zależy(pomimo iż tak naprawdę z wpisu wynika, że zależy ci tak bardzo ze jesteś aż desperatem - czyli to jest kłamstwo) to ona odebrałaby cię za słabeusza, którym można łatwo manipulować. Ponieważ przyznałbyś rację jej kłamstwu i zacząłbyś latać za nią jak pies w przyszłości.
Z drugiej strony mógłbyś po prostu olać to babskie gadanie i dalej robić swoje czym pokazałbyś swoją męską sile i odporność na manipulatorskie sztuczki.
Normalnie powiedzal bym że to babskie gadanie i odpuścił bym ale jej zachowanie to potwierdzalo a mianowicie zachowywała się tak jak ja jak jeszcze nie wiedzalem nic o uwodzeniu i zależało mi na dziewczynie. Utkwilo mi w głowie " martwię się tym bo wiem że mnie nigdy nie skrzywdzisz " nagle olśnienie nie umiem skrzywdzić kobiety a przecież one to lubią jak w Hiszpańskich telenowelach. W poniedzalek jej przyjaciółka ma egzamin na mistrza fryzjera ja i ona mamy jej robić za modele myślałem żeby zrobić dobre wrażenie na jej przyjaciółce bawić się z nimi a jak ona już sobie pójdzie to powiedzieć że mam ją dosyć, nie chce ją znać a po 2 dniach przyjdę z pokorą jak alkocholik po ciągu i ja przeprosze
Dalej nic nie wiesz o uwodzeniu i wyciągasz jakieś daleko idące nietrafne wnioski. Hiszpańska telenowela to nie jest prawdziwe życie, to fikcja. Tutaj to już popłynąłeś totalnie. Powinieneś w niej wzbudzać inne emocje przez które ona będzie zastanawiała się czy ty ją podrywasz czy może robisz sobie po prostu jaja. Jak jej powiesz że nie chcesz jej znać to tylko utwierdzisz ją w przekonaniu, że się w niej zakochałeś i jesteś kolejnym latwym facetem i łatwo można tobą manipulować bo ona potem by cię przeprosiła a ty byś natychmiast do niej przyleciał i jej wybaczył a ona dalej mogłaby się bawić z Tobą w gierki. Jak już chcesz to możesz delikatnie podrywać tą jej przyjaciółkę przy niej ale bardzo delikatnie, najlepiej jakby to ta jej przyjaciółka na ciebie leciała i się do ciebie kleiła, wtedy u niej załączyłby się moduł zazdrości i rywalizowania być może. Ale najpierw to ty musisz ogarnąć podstawy i klasyki bo robisz błąd za błędem i nic nie rozumiesz o postępowaniu kobiet + masz bardzo bzdurne i krzywdzące przekonania o kobietach i relacjach damsko-męskich.
"Najpierw przeszkadzał jej mój wiek" - nie wróżę tu nic dobrego.
1. Podaj jej wiek, swój wiek.
2. Miałeś z nią seks?
3. Czego ty chcesz od niej? Związku, seksu czy partnera do makao?
Moim zdaniem to jak odwalisz taką akcję jak w telenoweli to nic dobrego z tego nie wyniknie. A obstawiam, że jesteście dorosłymi ludźmi dlatego w takie gierki bym się nie bawił.
A te jej "blokady" biorą się stąd, że jesteś młodszy. W Polsce nadal panuje takie tabu, że facet ma być starszy od dziewczyny. Kobiety dbają o swoją opinię o wiele bardziej niż mężczyźni. Przejmują się dosłownie wszystkim co dotyczy ich osoby (czyt. opinia innych o nich samych).
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
"i czy macie może lepsze pomysły żeby zadać jej ból"
Po przeczytaniu tego wpisu stwierdzam, że ciężko zadać jej większy ból, niż konieczność spotykania się z Tobą i obcowania z Twoimi gierkami i wahaniami nastrojów.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Z takim nastawianiem to autor sam kiedyś skończy z podbitym okiem
a już na pewno bez dziewczyny. Oszczędź jej siebie.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Chyba napisaem mało szczegółów. Znamy się od 10 miesięcy myślę że pewne etapy jak na początku znajomości już chyba za nami. Ja mam 22 lata ona 34 jedni lubią grube ja lubię starsze taki fetysz
Na początku byłem takim samcem alfa że mi grzywa lwa zaczęła wyrastac ale potem to przestało działać i jak na początku to działało tak z biegiem czasu miałem z tego powodu coraz większe opory z jej strony. Nie łapcie mnie za słowa jak mówię skrzywdzić to nie chodzi mi o to żeby ją tak zabolalo że już się do mnie nie odezwie tylko wbić jej szpilke w uczucia żeby tylko jej opory puściły. Przedstawiła mi swoje dzieci i czasem je zabiera i idziemy z nimi na pizze czy do kina jeśli się mną bawi czy narażała by swoje dzieci na moje "niestabilne emocje"? I po co zadawalaby pytania na temat jak to będzie gdy będziemy razem? To już nie jest 20-latka która ma w głowie siano i nie wie czego chce. Wpadł mi do głowy pomysł jak pisałeś " infreak " żeby lekko uwodzić je przyjaciółkę a może by zabrać ja na imprezę i podrywac inne laski a jak zobaczę że jest zazdrosna to wtedy zdobęde to co chce
Jak sądzicie?