Witam, w mojej grupie bliskim koleżankom daję na urodziny jakiś drobny upominek, zwykle jest to jakiś baton. I teraz pytanie, czy wypada dać taki upominek dziewczynie, z którą coś mnie łączyło, ale nie mamy już kontaktu, czy lepiej tego nie robić? Kontakt urwał nam się po kłutni. Generalnie chodzi o to, że jest niezręcznie bo teraz nasze wspólne koleżanki są podzielone między nas i chciałbym odnowić kontakt czysto koleżeński.
baton jako gałąź oliwna? o ile nadarzy się okazja to tyko złóż życzenia najlepiej na publicznym podłozu.
swiadkowie (najlepiej te kolezanki) moze przestaną trzymac stronę i staną sie neutralne.
dziewcyzna zas jak nie dostanie batona a tylko zyczenia, to nie bedzie sobie wyobrazac nie wiadomo czego z Twojej strony- skoro macie historię.
Baton?
Poważnie?
Doceniam kurtuazję, ale to już czekolady się w sklepie skończyły?
Dajesz komu chcesz, a jak chcesz się do kogoś przymilić i dlatego mu dać coś to sobie odpuść, bo dostaniesz zimny prysznic. Jeśli ją spotkasz tego dnia to po prostu złóż życzenia szybkie, od picu: wszystkiego najlepszego i tyle. Od picu (Ty, życzenia) dla picu (ona, podziękuje). Co do zneutralizowania sytuacji to przestań robić dramę: nie gadaj o tym, nie myśl i samo przejdzie. Koleżankami się przejmujesz
Faktycznie jesteś młody.
P.s. Nie ściemniaj nas, tu nie ma miejsca na tematy o powrotach do byłych. Idź dalej. Nowe jest lepsze. New is better.
P.s.2. Na całe życie zrozumiesz zasadę: tam, gdzie żywiosz tam nie jeb...
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.