Witam. Mam taki jeden problem z dziewczyną. Sprawa wygląda tak, że miałem kiedyś taką koleżankę
Była o nią bardzo zazdrosna ale mówiła uparcie, że jak chcę to mogę się z nią spotykać itd tylko nigdy nie życzy mi bycia w jej sytuacji. No to dałem temu spokój i widząc jak się męczy obiecałem jej, że nie będę się z nią widywał itd, skończę znajomość i tak się stało. Były tam przypadkowe spotkania jakieś z nią przez znajomych i tak dalej ale bez większych afiszy. No i o takie właśnie spotkania przypadkowe robiła mi problemy i powiedziała, że jak chcę to żebym się z nią normalnie widywał bo tak nagle urwałem z nią kontakt tylko muszę jej powiedzieć, że tego chcę i wtedy nie będzie mieć problemu, tylko nie odpowiada za to, że mogę się pojebać nam w związku. No ale olałem to i trzymałem się nadal tego, że się z tą koleżanką nie widuje ani nic, ale wynikła taka sprawa, że... Moja przyjaciółka ma urodziny i zaprasza na nie właśnie tą koleżankę o którą jest zazdrosna moja dziewczyna i chcąc czy nie chcąc spotkamy się ale nie wiem czy powinienem iść w takim razie, poradźcie mi coś
Rób co chcesz, albo utnij sobie kutasa i daj go swojej kobiecie. Zapytaj ją, czy musisz chodzić w burce, skoro nie ma do ciebie żadnego zaufania.
Niby ma ku temu powody bo kiedyś trochę odwalałem ale ani z nią nie spałem ani nie całowałem. Jak mi strzeli focha, że idę tam albo ze już poszedłem to co z tym zrobić? Tak będzie na bank, dlatego zależy mi na waszej opinii oprócz mojej na ten temat
Foch to próba manipulacji. Masz dodatkową preselekcje, ona się boi, będzie cię gonić i stosować się do takich prymitywnych zabiegów jak wymuszanie. To jej okaz bezradności. Jeśli nie możesz roboć tego, co chcesz, to po co ci taki związek...
A nie możecie iść razem?
################
No ona nie chce tam iść, proponowałem