Witam szanownych gentlemanów 
Ostatnio mając ,,przyjemność" podróżować pkp poznałem interesującą dziewczynę. W sumie to jej nie poznałem bo jechałem tylko jedną stację. Gdy wsiadłem do wagonu, zobaczyłem w pierwszym przedziale siedzącą przy oknie shb. Bez wahania usiadłem naprzeciwko niej, akurat tak się stało że tego dnia byłem dobrze ubrany i czułem się pewny siebie. Uśmiechnąłem się, popatrzyłem jej głęboko w oczy przez jakieś 10sek. Odwzajemniła uśmiech, biegając oczami na lewo i prawo i co chwilę spoglądając na mnie ciągle się uśmiechając. Bez zastanowienia wyciągnąłem z kieszeni jedyną rzecz na której mogłem coś zapisać-paragon z mc'donald, poprosiłem starszą panią która rozwiązywała krzyżówkę o długopis, zapisałem na nim mój numer telefonu i dane do odnalezienia mnie na fb. Paragon położyłem przed nią na stoliczku pokazując wzrokiem na niego, kiwnęła głową że rozumie. Po 4h(około 22:00) dostałem zaproszenie na fb, nie przyjąłem. Na drugi dzień dostałem smsa mniej więcej o treści ,,cześć tu dziewczyna z pociągu, mam na imię xyz". Odpisałem że ładne imię i pasuję do niej, ale nie mam w tej chwili czasu i odezwę się wieczorem. Odpisała że dziękuję i czeka. Wieczorem zaakceptowałem zaproszenie i poszedłem zrobić kolację, wziąć prysznic. Po godzinie od zaakceptowania zaproszenia wiadomość na fb ,, hej! masz już czas?". Odpisałem że właśnie wróciłem do mieszkania a dalszą podróż spędziłem w towarzystwie psa puszczającego bąki i zapytałem gdzie bym z nią dojechał. Odpisała znacznie się rozpisując. Napisałem że wydaje mi się zwariowana(miała dwa naprawdę fajne tatuaże i świeża bliznę na przedramieniu). Odpisała że sam to ocenie jak ją lepiej poznam. Napisałem że w takim razie nie mam innego wyjścia jak się z nią spotkać i wymyślę coś na weekend żeby ją przetestować, a teraz uciekam do znajomych. I tutaj zaczyna się moje pytanie, jako że mam pozwolenie na broń chciałbym zabrać ją na strzelnicę, potem na gokarty bądź do escape room(zależy od wywiadu na strzelnicy na której będziemy sami we dwoje), potem ewentualnie jeszcze do mojej ulubionej knajpki. Czy to nie będzie za dużo jak na pierwsze spotkanie?, dodam że moje życie na co dzień przebiega w fajnych akcjach, mam dużo pasji więc z każdego weekendu staram się wycisnąć ile mogę, a w tych miejscach będę czuł się bardzo swobodnie.
Według mnie, to trochę za dużo. Wybierz jedną z tych rzeczy. Lepiej, żeby czuła niedosyt niż przesyt.
Pzdr,
DF
Jak wystrzelasz wszystkie pomysły na pierwszej randce, to ciężej będzie to przebić później.
. Weź ją na strzelnice ,mała szansa ,że już kiedyś była a to cię znacznie wyróżni na tle innych. Dawaj jej siebie na kawałeczku
a kolację zostaw na moment kulminacyjny. POZDRO
Akcja bardzo fajna i rozegrana na chłodno wręcz podręcznikowo
Pomysłów i możliwości mam mnóstwo. 3 tyg temu definitywnie zakończyłem związek który trwał 2 lata, więc boję się trochę czy nie popełnie jakiegoś prostego błędu. Dodatkowym problemem jest to że w poniedziałek wyjeżdżam na 1.5tyg.
Za dużo i za przekombinowane. Zwykły spacer czy rozmowa gdzieś by wystarczyła. Ale w sumie.. śmiało możesz iść na tą strzelnicę i postrzelać sobie parę minut, lecz wpierw zalecałbym jakąś rozmowę gdzieś wcześniej i pózniej podsunął owy rewelacyjny pomysł wypadu na strzelnicę, po rozmowie o swoim hobby jaką jest strzelanie. Podobasz się lasce więc czego się tu bać? i w jakim celu? takie uważanie na to co się palnie, co się zrobi tez nie jest za dobre. wyluzuj. co ma być to będzie. Choć i tak lepiej będzie jeśli owa dziewczyna skupi swoje emocje i swoją uwagę na Tobie, jako osobie- czlowieku niż na innych atrakcjach. to zawsze możesz pokazać pózniej. na dalsze etapy relacji to będzie idealne, takie zabieranie w swój świat.
No właśnie tu jest problem, na spacer pogoda kiepska a w kawiarni, restauracji nigdy się swobodnie nie czułem z nowo poznaną dziewczyną. Napisałam że chcę ją sprawdzić, a ona mi opisała że jest gotowa na wszystkie wyzwania
skoro inne miejsca odpadają to zabierz ją do domu
może mieć jakieś obiekcje ale nie powinna.
Za dużo z tego względu, żę owszem to sporo emocji co się z jednej strony chwali ale z drugiej strony pozostaje pytanie: Czy na kolejnych spotkaniach będziesz w stanie podtrzymać taki poziom pozbywając się tylu asów z rękawa?
Co do strzelnicy hmm... Kobiety różnie reagują na broń, zależy jakie ona ma podejście. Mnie kiedyś dziewczyna sama zaprosiła na strzelnicę wiedząc, że tym się interesuję a sama była rzaczej negatywnie nastawiona do samej broni, aż do momentu gdy oddał pierwszy strzał.
Ale faktycznie, najpierw jakieś pogaduszki, nie za długo, szybka kawa, czekolada (lekkie wyłamanie rutyny pierwszej randki z kawą), a potem weź ją, w któreś z tych miejsc.
Pierwsza randka na strzelnicy to jest spoko pomysł, jeżeli Cię to kręci i potrafisz ją w to wkręcić. Cała reszta to już dużo za dużo. Ona sobie pomyśli, że albo a) starasz się tak dla każdej jednej dziewczyny, co jest dużo za dużo, albo b) nie randkujesz za dużo z innymi (więc możesz robić takie mega pierwsze spotkania), co stawia Cię w raczje słabym świetle.