Witam
To mój pierwszy wpis na tak dużym forum, więc proszę o wyrozumiałość.
Mam do Was taką sprawę..
Mam 22 lata ona 19. Jestem z dziewczyną w szczęśliwych relacjach w związku kręciliśmy ze sobą od kwietnia, a od 1 lipca ustaliśmy, że jesteśmy parą (ona o to zabiegała bardziej niż ja). Od czerwca widujemy się codziennie (obojgu to nie przeszkadza, bardzo rzadko wkrada się nuda), codziennie sama do mnie piszę, wciąż chcę się ze mną spotykać. Bardziej ograniczyła kontakt ze swoimi znajomymi (wychodzi ze mną i moimi, a ze swoimi sporadycznie.)
Każdego dnia mówi, że mnie kocha, gdy chcę od niej wyjść " nie puszcza mnie" (mówi ,żębym jeszcze chwile został) .
Ja ogólnie jestem bardzo miłym, normalnym gościem i bardzo ugodowym, nie lubię stwarzać nowych problemów. Zawsze dla niej staram się coś zrobić, ale wtedy też od niej wymagam. Znajomi rodzina cały czas powtarzają, że trafiła na najlepszego chłopaka jakiego może mieć i mi to samo mówi i powtarza (a w jej rodzinie też się tak właśnie czuję). To chyba tyle o relacji...
A TERAZ SPRAWA KTÓRA JEST FUNDAMENTEM TEGO TEMATU... JEJ BYŁY
GDY SIĘ POZNAWALIŚMY NIE MIAŁEM TAKIE WIEDZY I SŁUCHAŁEM MI JAK O NIM OPOWIADA (ŻE NIE BYŁA Z NIM SZCZĘŚLIWA, ŻE ROBIŁ JEJ PROBLEMY, ŻE PŁAKAŁA, ŻE JEST DEBILEM, ŻE MIAŁA GO DOŚĆ I ZERWAŁA BO OD DŁUŻSZEGO CZASU JUŻ GO I TAK NIE KOCHAŁA) ONI BYLI RAZEM PRZEZ ROK PÓŹNIEJ ZERWALI I WRÓCILI DO SIEBIE ALE TO JUŻ NIE BYŁO TO SAMO I TKWIŁA W TYM DO LUTEGO AŻ SAMA ZERWAŁA (OD LIPCA JESTEŚMY RAZEM, PRZYPOMINAM)
GDY SIĘ SPOTYKALIŚMY WIDZIAŁEM,ŻE COŚ TAM SIĘ KONTAKTUJĄ JESZCZE, ALE NIE REAGOWAŁEM NA TO , CZASEM SIĘ TYLKO ZAŚMIAŁEM
PROBLEM POJAWIŁ SIĘ JESZCZE JAK BYŁ POCZĄTEK ZWIĄZKU KIEDY TO SPOTKALIŚMY GO Z JEGO EKIPĄ A MY SZLIŚMY RAZEM ONA NAGLE DOSTAŁA STRASZNEGO PODNIECENIA POWIEDZIELI SOBIE CZEŚĆ I PÓŹNIEJ JESZCZE GODZIŁA ZA NIM WZROKIEM. PÓŹNIEJ PRZY MNIE Z NIM PISALA O GŁUPOTACH I JEJ POWIEDZIAŁEM ŻĘ WIEM I WIDZĘ I ŻEBY MNIE ZROZUMIAŁĄ ZE NIE BEDE TEGO TOLERWAŁ JEŚLI JEST ZE MNA POWIEDZIAŁA ZE ROZUMIE... PÓŹNIEJ CZASEM COŚ O NIM JESZCZE WSPOMINAŁA NIEKONIECZNIE POZYTYWNIE - RÓŻNIE ..
MIESIĄC PÓŹNIEJ ONA PRZY MNIE ZACZĘŁA WYCISZAĆ ROZMOWĘ NA FACEBOOKU A JA TO ZAUWAŻYŁEM.. ZAPYTAŁEM DLACZEGO PISZĘ Z BYŁEM SKORO O TYM ROZMAWIALIŚMY A ONA ŻE JA O TYM WIEDZIAŁEM ŻĘ PISZE A JA ŻĘ NIE ROZMAWIALISMY ŻE NIE BEDE TEGO AKCPETOWAŁ TO ZACZEŁA KRZYCEĆ ZE MAM GO WYRZUCIĆ ? PROSZĘ PATRZ I JUŻ CHCIAŁA TO ROBIĆ A JA MÓWIŁEM ŻEBY ZACHOWAŁĄ SIĘ POWĄZNIE I ROZUMIAŁA ŻE TO NIE CHODIZ O USUYWANIE TYLKO ZEBY WIEDZIAŁA CO ROBI ŹLE ... TO ONA SIĘ ROZPŁAKAŁA I POWIEDZIALA ZE JEJ KOLEZANKI PISZA SOBIE I NIC NIE MAJA DO TEGO ICH CHŁOPAKI. PO TYM SIĘ POGODZILIŚMY DZIĘKI MNIE, POWIEDZIAŁEM ZE JESTEM TAKI BO MI NA NIEJ ZALEZY ( BO MUSIAŁEM JA TO ZROBIĆ CHOCIAŻ WIEM , ŻE ŹLE) , ALE OD TAMTEJ PORY BYŁA CAŁKIEM OBOJĘTNA NA NIEGO WIDZIAŁĘM , ŻE SIE NIE KONTAKTUJĄ , ZACZEŁĄ O MNIE BARDZIEJ ZABIEGAĆ, PRZESTAŁĄ O NIM WG MÓWIĆ A NIE PRZEZ CHWILE NIE PORUSZAŁA JEGO IMIENIA, NAWET JAK CHCIAŁĄ COŚ WSPOMNIEĆ TO MÓWIŁA NP. DO KOLEŻANKI NO WIESZ TEN DEBIL.. ITP.
PROBLEM POJAWIŁ SIĘ W WEEKEND KIEDY TO ZOBACZYŁEM ZDJĘCIA Z NIM NA JEJ LAPTOPIE ORAZ TO ŻE GDY JEJ KOLEŻANKA ZAPYRAŁĄ JEJ CZY MAICE KONTAKT NORMLNY TO POWIEDZIAŁA ZE TAK A JA POZNIEJ SPYTAŁEM CZY PISZĄ TO MÓWIŁA ZE RZADKO BARDZO , ALE OSTATNIO GO PYTAŁĄ O KOSMETYCZKE BO ON JAKAS TAM ZNA A CHCIALA SIE DOWIEDZIEC. I JA WG NA TO NIE ZEREAGOWAŁEM ... A WŁĄSNIE !!! POWIENIENEM ... STRASZNIE SIĘZ TYM CZUJE ZE PRZEGAPIŁEM TAKI MOMENT I SAM NIE WIEM CO ROBIĆ Z TAKĄ RELACJĄ BO NIBY JEST SUPER , ALE MĘCZY MNIE FAKT ŻĘ TO ON O NIĄ ZABIEGA OD LUTEGO A ONA NIESTETY NIE POZWALA GO OLAĆ TYLKO PODTRZYMUJE JEGO ZAINTERESOWANIE .. KOMPLETNIE SIE NIE SPOTYKAJA TO WIEM. OGÓLNIE JEST ZE MNA SZCZERZA I ZAWSZE SIE TLUMACZY ZE WSZYSTKIEGO (NICZEGO ZŁEGO) I ZAWSZE MÓWI SAMA CO ROBI , BEDZIE ROBIĆ BĄDŹ ROBIŁA
POMÓŹCIE CO ROBIĆ TO MÓJ PIERWSZY ZWIĄZEK. POGADAĆ Z NIĄ KIEDYŚ CZEKAĆ NA ODPOWIEDNI MOMENT KIEDY ICH PRZYŁAPIE I POWIEDZIEĆ ZE MNEI NIE SZANUJE ? CO ROBIĆ ?
DZIĘKI..
Nie martw się... Dasz sam sobie plusa (już to zrobiłeś bo dalej przy kolejnej wypowiedzi nasz 21 punktów) i samoocena nie ucierpi:D
Nawet ja nie mam sily sprawczej by dać Ci w tak krótkim czasie aż dwa minusy... A ramę? Sam masz wątłą i małą samemu sobie w kolejnym poście, dając plusa i zaczynając swą wypowiedz "pewnie mnie zminusują". Zawsze odpiszesz, ostatnie slowo (poparte swoim plusem), zawsze należy do Ciebie. To cechy mało pewnego małego człowieka ktory za pomocą forum i rad które uważa za najmądrzejsze, chce zbudować i podbić swoja samoocenę...
Nikt kto ma "wewnetrzna sile i aurę" nie mówi "mam wewnetrzna sile i aurę" tak jakby sam chcial siebie i świat do okola o tym zapewnić. Ktoś kto ma tę siłę poprostu ją ma, nie mówi o niej, zaczepki i minusy olewa zamiast zalami czat i forum "znowu dali mi minusa". Tyle...
Bez odbioru, choc i tak pewnie odpiszesz i dasz sobie kolejnego plusa:D
A ja ostatni raz mówię Ci że klamiesz, nikt na forum nie chce tego pewnie czytać i dość offtopow...
Mam Ci robić screeny, że z każdą Twoja wypowiedzią masz plusa, z kazda wypowiedzią rośnie licznik wpisów a licznik punktów stoi na liczbie 21? Jest jedno wytłumaczenie. Sam sobie te plusy dajesz... Plusy od innych osób wliczają sie natychmiast, swoje własne nie...
Zreszta... Co mnie to obchodzi, teraz sobie uzmysłowiłem, że marnuje życie na krucjatę przeciwko jakiemuś anonimowi z neta ktory caly świat chce zapewnić o swojej "wewnętrznej sile" której na codzie brakuje. To tyle... Serio teraz bez odbioru.
Ok... Po pierwsze to codzienne spotkania, pisanie itd to kiler atrakcyjności... Twa atrakcyjność leciała w dol w jej oczach podczach gdy byłego rosła (albo przynajmniej utrzymywala sie na tym samym poziomie). Atrakcyjności sie nie negocjuje-z tego powodu rozmowy sa nic nie warte. One nie słyszą argumentów logicznych tylko szum fal (jak na kreskówkach) i sobie myśli "znowu truje mi dupe-chyba zaczynam mieć go dość"...
Co zrobic? Przestać gadać z nią na smutne tematy-to raz. A dwa to ochlodzić lekko kontakt i czekać. Szkoda ze wczesniej nie napisałeś-teraz możesz tylko wyczekiwać, zyc swoim życiem plenym zainteresowań i innych kobiet i liczyć na to, że troche karty sie odwrócą.
jak mam ochłodzić relację jak ona cały czas do mnie sama piszę kilka razy dziennie ja jej odpisuje tylko na to i tak jest za każdym razem. Gdy wychodzimy cały czas trzyma mnie za rękę całuje, szuka kontaktu. Ciągle chce się też widywać piszę, żebym do niej przyszedł albo co robimy, pyta gdzie jestem i co robię jak się nie odzywam. Może to jest tak , że sobie wmówiłem że coś jest nei tak przez tego byłego. A prawda jest taka, że wszystko jest ok tylko szukam niepotrzebnie czegoś ? Sama kiedyś mówiła ze sobie zawsze coś wmówię. Nigdy się jeszcze o nic nawet nie pokłóciliśmy. Sorry troche treść nie po kolei.
a co robić gdy jeszcze cokolwiek będzie coś o nim wspominać? jak reaguje się na coś takiego ?
Był moment taki że od niej wyszedłęm z powodu jej zachowania i powiedziałem, że ok wiesz co ide do domu jak masz być taka.. przejeła się lekko, ale wyszedłem mimo to. Później sie nie odzywałem do wieczora i ona to bardzo przeżyła, cały czas martwiłą się co zrobiła, a ja głupi powiedziałem jej później wieczorem, że mnie nei szanuje itp a ona żę jak tak mogę o niej mówić wkurwiła się bardziej , a ja ja na drugi dzień przeprosiłem za to..
Nie reaguj emocjonalnie. Wkurzenie, za dużo słów, foch i przepraszanie to domena kobiet i nieatrakcyjnych facetów, przestań to robić. Jak widać kłamie Cię, spotyka się z nim, więc Cię nie szanuje. To, że się tuli i pisze to tylko kwestia krótkiego stażu, bo jest jeszcze zauroczona, ale to w końcu minie, razem ze związkiem jeśli się nie ogarniesz
ona się z nim nie spotyka..Jedynie co to piszę i traktują się jak znajomi tak kiedyś mówiła..
Przez tego Caps Lock'a aż mnie oczy rozbolały ;0
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Wydaję Ci się, że Ty tym kierujesz, a udowodniłeś to przeprosinami kolejnego dnia.
Moim zdaniem robisz tak proste i banalne błędy, że to skazane jest na porażkę.
Weź się chłopie w garść i żyj własnym życiem, a nie masz kontakt z panną na każdym kroku. W błędzie jesteś skoro myślisz, że to bardzo dobrze.
Poczytaj blogi i przestań być taką ciepłą kluchą.
Były jest debilem?Były to pewnie skończony egoista? I akurat od niego musiała wziąć numer do kosmetyczki? Pomyśl trochę facet.
Oddal się chłopie trochę, bo spłoniesz od tej sielanki.
PS. Dobrze gdyby panna też miała troche swojego życia, prócz misia.
Pozdro!
OK. Więc jak stać się tym kierującym? Ja cały czas coś robię, to ona zwykle bardziej na mnie czeka niż ja na nią. Pytanie jak w takim razie zmienić relacje na takie jak powinny być skoro mamy cały czas codzienny kontakt i spotkania i czy taka nagła zmiana nie wpłynie na to , że jesteśmy już do tego przyzwyczajeni i każda próba czegoś innego może zmienić relacje w związku?
Zazdrość - czyli jak przegrać dopiero co rozpoczęty związek...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Obaj jestescie siebie warci. A tekst o 40kg godny polskiego husarczyka ;f
Zgadzam sie z HC. Ja jestem zwolennikiem ostrych ciec i interesuja mnie kobiety, ktore czuja podobnie. To samo polecam autorowi tematu.
Tez zdarzyla mi sie relacja. Zwiazek 7 lat, po pol roku dalej siedzial jej w glowie. Nie warto.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ja na twoim miejscu zareagowałbym stanowczo ale opanowanie.
Robię poważna minę trochę bezczelną i chamską i mówię: Chcesz to sobie z z nim pisz i gadaj skoro tego potrzebujesz tylko ten gościu mnie nie interesuję wiec jak chcesz się wygadać na jego temat to nie w mojej obecności bo to oznacza brak szacunku do mnie. Zachowaj energie i sobie opowiadaj koleżanką o nim o tego je masz. A jak masz zamiar pogrywać ze mną to mów odrazu ja nie mam czasu na kobiece gierki. Jesteś ze mną na poważnie czy nie ?
(taktyka na jaskiniowca ale czasami trzeba trochę męskiej szorstkości zachować by kobieta poczuła się przy tobie taka malutka) Jeżeli ci teraz obieca ,że już nie będzie to się tego trzymaj ,nie ma już drugiej trzeciej szansy czy karnych jeżyków. Jedna gierka z jej strony to odpuść i to bez żółtej kartki na chuj ci taka laska ,która ma pstro z głowie szanuj siebie to inni też zaczną.
Jest czas na czułości jak i na bycie chujem. Tutaj musisz zaznaczyć swoją pozycje i tyle. A jak to dla ciebie jest zbyt ostre to odrazu oddaj stery kobiecie niech prowadzi związek to ja jeszcze trochę i będziesz woził do byłego na spotkania
Że co ?! widujesz się z nią codziennie. No prosze Cię. A on się z nią nie widuje wcale i za kim ona biega, kogo ma na laptopie, z kim pisze przy Tobie. Z nim. To jest proste jak konstrukcja cepa i jasne, że dla niej ex to nie zamknięty rozdział, może liczy na jakiś powrót nawet ale trzyma Cię w obiegu bo lepszy Ty niż żaden.
Ja bym przerwę zrobiła, bez lamentowania, gadania, obrażania się po prostu " Uwielbiam Cię kotku ale jestem taki zajęty w tym tygodniu, może znajdę czas za tydzień w środę między 15 a 15:15" TAK SIĘ MASZ ZACHOWYWAĆ bo narazie jak pizdeczka. Sorry ale za dużo Cię tam u niej.
Ps. Nie masz żadnych zainteresowań?/ nauki?/pracy? żeby być tak dostępny codziennie. Przecież to szalenie nudne i nieatrakcyjne. Ja bym takiego chłopa nie chciała mieć i nie mówię tego złośliwie ale szczerze.