Co sądzicie o tym jeśli dziewczyna ma np. 17 lat, a chłopak 23 lata ?
Wiadomo jedna osoba uczy się jeszcze w szkole średniej natomiast druga jest już na etapie kończenia studiów/poszukiwania pracy.
Zakładając, że obie osoby dobrze ze sobą się dogadują.
Czy jest sens w coś takiego się pchać ?
O ile panna ma poważne podejście do życia to jest spoko. Mój kumpel kiedy był na 4 roku studiów poznał dziewuchę która była w liceum. Już są ze sobą prawie 4 lata, także jeśli dziewczyna Ci odpowiada to czemu nie, tylko przygotuj się czasami na większą ilość fochów.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
W której konkretnie klasie wtedy była ? Ewentualnie ile lat miała ?
Przerabiałem dwudziestkę... O ile byłem wcześniej innego zdania, o tyle dzisiaj jestem w stanie stwierdzić, że nie ma to zupełnie sensu.
Nie ma sensu wymagać od 18-20stek poukładania. Ich tożsamość jest taka, że jej praktycznie nie ma.
Jak masz 23 to minimum dla Ciebie to 22-latka. Takie moje zdanie. Innym sposobem strata czasu.
Jesteśmy ludźmi i wszystko ma swój czas, więc nie ma co liczyć na poukładaną laskę w tym wieku. Musiałby taki gość utrzymywać mega silną ramę oraz atrakcyjność przez cały czas. Musiałby również mieć duży dystans do takiej relacji.
Kolego powiem ci tak.Jeśli laska ci nie robi jazd to korzystaj z tej znajomosci i baw sie.Nabieraj doświadczenia i eksperymentuj...Nie licz jednak na to że zbudujesz z nią trwały związek.Ona sie jeszcze nie wyszalała, wielu facetów nie miała.Prawda jest taka że w najlepszej sytuacji bedziesz z nia jeszcze 2 lata.Dlatego bo byc moze pójdzie na studia i zmieni otoczenie włącznie z tobą.Ja majac 27 lat poznalem 19 latke i mimo dobrego zgadywania sie nasza znajomosc padla po 5 spotkaniach.Seks byl juz na drugim..Znalazła młodszego.☺ Odnoś sie z dystansem do tej znajomości i miej na oku także inne panny.Pozdro
Moj znajomy miał sytuację że ona w 2 liceum a on poszedł na studia. Teraz po roku studiów zostały z tego zgliszcza, gość frajerzy strasznie (zazdrość itp.) jezdzi do niej ale już nic z tego bo laska za rączke chodzi z młodszym kolesiem. Fochy itp były na porządku dziennym, ale czego wymagać od dziecka?
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Jak napisali przedmówcy.. Być w relacji ale żeby dziewczyna nie była twoim jedynym oczkiem w głowie, bo jeśli tak będzie a odejdzie od Ciebie czeka Cię niemiły zawód. To nie znaczy, że masz mieć na nią wyjebane.. Ale musisz nie do końca poważnie podchodzić do relacji z młodą dziewczyną.
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
dokladnie foch za fochem i ogólnie dużo wkurwiania się
tomrom
Może i nic z tego nie będzie ale tyłek i cycki 17 są tego warte. Przecież lubimy ten lepki nektar z jej kroku
Weź ją za rękę i pokaż fajne emocję ale nie oczekuj, że będzie kandydatką na żonę.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Tu też jest za dużo uogulniania bo różni są ludzie, może i laska jest ogarnięta,ale jednak jeśli to typ klasowej miss to raczej długo to nie pociągnie choćbyś nawet Bondem był hahahahaha zawsze warto spróbować.
Z tego co zdążyłem zauważyć to licealne miłości przeważnie kończą się z chwilą kiedy jedno idzie na studia do większego miasta, a drugie zostaje na miejscu. Na studiach wkrada się nowa rzeczywistość, wir imprez całkowiecie inne możliwości znajomi..( kto studiował ten wie jak to smakuje) no i dzieje się jak się dzieje
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Większość z was postrzega to negatywnie. Jednak jest sporo związków w którym np. dziewczyna miała 17 lat, chłopak 23+ i jednak to przetrwało dobrych kilka lat.