Siemka wszystkim , mianowicie nie dawno wszedłem w związek(tydzien-dwa) lecz widujemy się może od miesiąca , seksu nie było gdyż dziewczyna oporna jest , jedynie do czego dochodziło to pieszczoty z mojej strony i z jej ;)może brak możliwości bycia sam na sam , dziewczyna 3lata starsza. myślę że spotkanie max 2 i seks musi być , duże zainteresowanie z jej strony. Często dzwonimy do siebie ,jest bardzo dobrą koleżanką mojej siosty , od tego zaczęło że się spotkamy . do czego dążę o to żeby być na tyle czujny żeby nie dać się w coś wplątać , mianowicie dostałem w spadku gospodarke (wiem że nie powinno się mówić o tym że jest się posiadaczem , lecz moja sis wszystko jej sprzedała ) nie chciał bym spartaczyć i to stracić , chciał bym od was radę na co zwracać uwagę , z góry dzięki. Może niektórym wydaje się to śmieszne lecz czasami największy kozak potrzebuje pomocnej ręki 
Jak to "wszedłeś w związek"??? Zapytałeś jej czy będzie z Tobą chodzić?
Z tym seksem nie zawsze musi zaskoczyć na pierwszym spotkaniu, ale jak nie pyknie w miarę szybko to po angielsku się wycofuj.
Streszczając to , zgodziłem się tak jak by na to żeby być razem , teraz będę starał się gdzieś ją zabrać żeby był seks
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
wszedłes, ale może w coś mazistego, np. sporo tego na wsiach...
czyli 2-3 spotkania, jakies miziu miziu, bez seksu i "bedziesz ze mną chodzić"?
nie wiem, jaki to level, ale od września może się okazać, że zmieniłeś grupę przedszkolną i nie będziecie na siebie trafiać w piaskownicy. Ty leżakujesz, a ona na spacerze... słabiutko. A "związek" na odległość to wiesz...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Artur dobrze mówisz pełen luz , i kolega wyżej też dobrze mówi ,robić swoje i myśleć po swojemu , nie dać się w coś wkręcić , temat rozwiązany:) dzięki !!
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
Tak propo 20km od mojej miejscowości mieszka i nie zapowiada się że któreś z nas wyjedzie
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów