Witam Panowie, krótka sprawa.
Związek - 8 miesięcy, jest bardzo dobrze, w weekend wpadła mi w ręce jej rozmowa z koleżanką na komunikatorze.
Napisała w niej, że odezwał się jej ex (wspominała mi o tym, że jest winny jej pieniądze i w końcu złapał się za jaja i chce jej oddać, mówiła że rozmawiała z nim więc zero kłamstw), dodatkowo zaprosił ją na wesele i niestety dodała " Słuchaj X najebał mi trochę w głowie dzisiaj, zaprosił mnie na wesele, chyba związki monogamiczne nie są dla nas nie? Jesteśmy skazane na naszych zjebanych ex" po chwili dodała, "ale ja jestem głupia przecież nigdy bym nie zostawiła Łukasza dla tego frajera, jest nudny i drętwy jak kij w dupie, z Łukaszem jest mi cudownie".
I niestety, ale mnie sam fakt że ex jakoś na nią zadziałał już mocno ruszył i mi psychika wichruje, potrzebuję nakierowania na dobre tory, czy robię z igły widły ? Bo strasznie ochłodziłem kontakt od tamtej wiadomości i ciężko mi ją darzyć teraz takim zafuaniem.... czy może po prostu wina leży u mnie i w braku pewności siebie?
Pozdrawiam !
Edit: O weselu również mi opowiedziała sama wcześniej, i również mi powiezdiała że troche jej namącił w głowie ale bardziej w tym stylu że jej wrzucał że nie nadaje się ona do związków, i nie bedzie ze mną nigdy szczęśliwa i że skazana jest na porażkę w relacji...natomiast mnie się wydaje, że chodziło bardziej o inne " namącenie" albo przy okazji takie. + dodała Łukasz się wkręcił a mi odpierdala ( przyznałem się jej, że mi się wkręca natomiast ona wyszła pierwsza z inicjatywą zakochania się )
Możliwe że robie problem z dupy, dlatego potrzebuję pomocy
wyszła pierwsza z inicjatywą zakochania się?
A to, k..., baaaaardzo ciekawe jest.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tzn. pierwsza powiedziała kocham Cię , to miałem na myśli
Miałem to miesiąc temu, jaki to ex niedobry i zachowuje się jak burak. Mi też mówiła że ze mną jest jej lepiej i co? Już z nim jest po 9 miesiacach ze mną.
Ochłodziłeś kontakt i to jest jej na ręke..
Daj se spokój moim zdaniem już przegrałeś, możesz to zakończyć i wyjść z tego z honorem.
Rozmowa z koleżanką to tylko tłumaczenie dla uspokojenia sumienia.
Sama napisała że Ex najebał jej w głowie, czyli ponownie wzniecił to co jeszcze nie wygasło.
Zaczyna się robić układ raz Ty raz On, nie warto.
“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”
Napisała i jej, oraz powiedziała do mnie to samo. Że namącił jej w kwestii tego czy ona jest zdolna stworzyć zwykły dobry związek, nie mam powodów by jej nie ufać skoro obydwie wersje się pokrywają. Jedynym problemem jestem ja, który doszukuje się nie wiadomo czego, zamiast zwyczajnie obserwować i robić swoje.I ten właśnie problem chcę naprawić.
Plus znam jej rozmowę z nim jedną miała przy mnie, ona nim gardzi, mówi mu wprost że jest najgorszą ciotą i nie potrafi się zachować a gdy powiedział jej o weselu, powiedziała że "chyba go pojebało", czuć od niej kompletny brak szacunku do jego osoby, dziewczyna jedynie chce rozwiązać problem jakim są pieniądze które mu wcześniej pożyczyła, ponieważ nie chce aby on " wygrał" jej nie oddając ich.