Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak nie zanudzić laski na spotkaniu

5 posts / 0 new
Ostatni
Maniekleserro
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 2
Jak nie zanudzić laski na spotkaniu

Cześć, problem chyba dość powszechny, ale nie znalazłem tego typu wątku przez wyszukiwarkę. Odbyło się pierwsze spotkanie z laską, wcześniej przez Messengera kontakt był super, otworzyła się, zaczęła o sobie opowiadać bardzo rozlegle i emocjonalnie, więc po dwóch dniach zaproponowałem spotkanie. Poszliśmy do kawiarni, przez godzinę rozmowa toczyła się bardzo fajnie, śmiała się, ja mówiłem z dystansem, głównie ciekawe historie z życia, ale nie zagadywałem, ona też sporo mówiła o sobie, kiedy luźno nawiązywałem do jej pasji. Starałem się przekazywać głównie emocje, mówić w sposób, który wywołuje emocje, ale też pilnowałem się, żeby to nie było na siłę. Natomiast po około godzinie, nagle nastąpiła cisza (nie starałem się jej rozpaczliwie przerywać), którą ona po chwili przerwała, ale od tego momentu dawała znać, że się nudzi, a po dwudziestu minutach od tej ciszy już sprawdzała godzinę itd. Całe spotkanie trwało półtorej godziny. Stwierdziłem, że z jakiegoś powodu ją znudziłem. Trudno mi ogarnąć, dlaczego: MOŻE KTOŚ Z WAS MA JAKIEŚ INTUICJE/POŻYTECZNE RADY NA TEN TEMAT?

PS(1): Nie jestem w lasce jakoś szczególnie zakochany, podoba mi się, ale bez przesady (kilka rzeczy, które powiedziała uznałem wręcz za rażąco mało inteligentne i nie z mojej bajki), potraktowałem to spotkanie jako ćwiczenie w umiejętności zdobywania kobiety.
PS(2): A może mam do tego złe podejście? Zamiast zastanawiać się, czy ja jej nie znudziłem, powinienem mieć raczej podejście: oczekuję, że to raczej ona mnie nie znudzi, niech ona sama się postara i zadba o emocje na spotkaniu, skoro już się ze mną zobaczyła?

Maniekleserro
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 2

Może to kuriozalne pytanie, ale... ile trwa normalna, a ile długa randka? Do tej pory miałem trzy dziewczyny (z każdą związek ok. 3 lata), i w przypadku każdej pierwsza randka trwała 2 godziny i wydawało mi się to normą.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Modele jakie znam są dwa:

1. "Na szybko." Pierwszy lokal do godziny, spacer do drugiego lokalu, drugi lokal do godziny, potem bounceback czyli przenosiny do domu. Tam eskalujemy do seksu.

W skrajnych przypadkach da się przerzucić do domu po jednym lokalu gdy jest tuż obok domu, ale to są tzw. "yes girl" (zielone światło).

2. "Na dwie randki." Pierwsza randka do godziny, jakaś ciekawa aktywność albo chociaż mega atrakcyjne miejsce, zostawienie dziewczyny z mocnym niedosytem. Druga randka albo od razu u siebie, albo w lokalu pod domem i bounceback po 1-2 drinkach.

Od biedy pierwsza randka (1h) może być na kawie, bez próby eskalacji, też ucięta w najlepszym momencie, żeby dziewczyna miała dobre wspomnienia.

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

A czego chcesz od tej relacji związku czy tylko seksu ?
Zobacz też ten materiał na temat ciszy w rozmowie, bo i ją można przekuć w zaletę, a nie traktować jako coś niezręcznego.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia