Proza życia, akcja dzieje sie w dalekiej Azji w miescie lwa. Wszystko zaczęło się od poznania laski przez tindera. Btla brzydka jak noc i ważyła ze 150 kilo ale ponieważ nie mam wiele znajomych w miescie to pomyślałem ze ona na pewno ma jakies fajniejsze kilezanki. Spotkalismy się, bardzo jej sie spodobałem, niestety bez wzajemności. Pare dni później zostalem przez nią zaproszony na imprezę razem z jej ładną koleżanką. Zajęta ale jej chlopak akurat wyjechal za granicę na wakacje:) przyznam ze bardzo mi sie spodobala. Trochę flirtu, troche tańca i tej samej nocy pytala czy może u mnie przenocować, "i czy nie bede jej robić nic głupiego?" Moja odpowiedź była oczywista "będę robić ci same mądre rzeczy;)" niestety tiderowa gruba znajoma odciągnęła ją ode mnie i wróciły do jej domu. Nastepnego ranka dowiedzialem się, że ladna kolezanka chce moj numer.pisalismy przez caly dzien, po czym z jej inicjatywy kolejnego dnia poszlismy na kolejna impreze, we trójkę, gruba tinderka, moja ladna, i ja
tej nocy udalo mi sie ja pocalowac, ale nad ranem sprawy przybrały ciekawy obrót. Dwie laski sie poklocily i moja ladna dziewnczyna nie miala gdzie przenocować. Gdy przyszla do mnie, już nie bede wchodzić w szczegóły ale był seks i to dużo. Od tamtej pory spotykalismy sie kilka razy. Dwa razy zostala u mnie na noc. Po tygodniu zerwala z chlopakiem. Ktory blagal, skomlał i prosił. Wymagał na niej miesiąc czasu zeby się zmienić. W między czasie ona caly czas spotykała się i sypiala ze mna, mówiąc jak mnie kocha. Ta sytuacja trwała przez trzy tygodnie. I widzialem wiele gierek z jej strony. Dwa tygodnie temu zaproponowalem jej wycieczke do indonezji na pare dni. Na początku była bardzo chętna. Ale tego samego wieczoru przyszla do mnie na noc. Przyznam ze kleilem sie do niej jak dziecko i bylem w tym momencie tak frajersko zakochany ze nieświadomie moglem cos zepsuć. Nastepnego ranka widzialem juz jej zmianę, pożegnała sie bardzo nieczule. Tego samego dnia dostalem wiadomość ze "mysli zeby powiedziec nie mojemu bylem i tobie i zajac sie nauka bo moja sesja sie zbliza" powiedzialwm "ze oczywscie kocham ja ale ostatnie na co moge jej oozwolic to bawienie sie moimi uczuciami i jesli tego sorobuje to odejde". I nie odzywalem sie przez reszte dnia. Wieczorem jeszcze cos tam napisala ze nie podjela zadnej decyzji tylko tak mysli sobie. Kolejne spotkanie bylo po kolejnych dwóch dniach. Tego wieczoru powiedziala mi ze mówi mi "nie". Sposob w jaki to powiedziala byl tak nie oewny ze zacząłem sie śmiać. Potem odprowadzilem ja na autobus i poszedlem na impreze. Od tamtej pory odezwala sie tylko raz po 10 dniach. Ot.. zwykle "co tam?" Napisalem jej tylko po paru godninach ze bylem na wajacjach i teraz pracuje. I ze napisze do niej potem. O północy tylko "ze juz pozno i sobranoc" od twj wymiany zdan minely 3 dni... nie wiem czy mam sie odezwac czy nadal czekac.... przyznam ze jestem w niej zakochany i czuje sie jak cpun na detoksie...
Co zaliczone to Twoje , nowe doświadczenie i tyle , żyj dalej. Idź do przodu, czas na nowe znajomości
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
Widziałeś parę razy laske i jesteś zakochany ,haha ogarnij się
Jeśli cokolwiek ma wyjść z tą panna to najpierw musisz ogarnąć swoje emocje
Jak wy sobie juz miłość wyznajecie po 3 tygodniach to kompletnie was cos opętało;)
weź ja zaproś na kolacje a po 20 minutach powiedz, że musisz wyjść, bo pilna sprawa Trochę ją zaciekawisz;)
Przede wszystkim pokażesz, że są ważniejsze sprawy niż ona i staniesz się dla niej wyzwaniem
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Z miejsca polecam fundamentalny artykuł o mówieniu "kocham cię".
"bylem w tym momencie tak frajersko zakochany ze nieświadomie moglem cos zepsuć" — sam to odkryłeś, nie potrzebujesz tego forum! Jak się zakochujesz, to de facto przegrywasz. Dlaczego?
Po pierwsze: dziewczyna nie ma się już dalej o co starać, i choć trudno w to uwierzyć, taka ciągła walka o samców robi im mokro. I jak każda kobieta, sprzedała ci bajeczkę, a ty jak każdy frajer ją połknąłeś, bo zachowywała się, jakbyście już byli razem. Zerwała z chłopakiem i pomyślałeś sobie, "nie ma szans, żeby nie była moja" mam rację?. Jak teraz przeczytasz lekcję I z podstaw, to pukniesz się w czoło. Świat iluzji, obracanie kota ogonem itp. One tak po prostu muszą i koniec.
Po drugie: to uczucie jest nazywane chemią nie bez powodu. Gdy się zakochujesz, twój mózg przestaje funkcjonować normalnie, choćby nie wiem jak bardzo czułbyś się świadomy przebiegu relacji. Czujesz się silniejszy, w ogóle kwiatki, motylki i jest najlepiej na świecie. Stąd też teraz standardowe uczucie odwyku.
Lekarstwem na to jest pewna filozofia wywodząca się z podrywaj.org, którą nazwę ubezpieczeniem emocjonalnym: lecisz na dwa fronty, albo i więcej. Jeśli uważasz to za świńskie, spokojnie — wystarczy, że ta druga będzie ci się podobała. Może być twoją przyjaciółką, ale najważniejsze, byś spędzał z nią czas. Tak samo twoja panna jest zabezpieczona i ma chłopaka, który, jak wynika z twojej wypowiedzi, jest gotów błagać na kolanach.
Nie możesz się więcej dać skrzywdzić, stary! Twój penis właśnie dołączył do jej kolekcji. Powiedziała "kocham" i pociągnęła ci pałkę, a za nią mózg. Była rozrywkowa, ale raczej leniwa, nie miała np. pasji, którą traktowałaby poważnie? Jeśli tak, to tak samo traktuje mężczyzn. Uświadom sobie, że mogła to samo co tobie, zrobić komuś innemu. Serio chciałbyś być z kimś takim? Zanim się zakochasz, pamiętaj, żeby poznać środowisko dziewczyny, np. kolegów, koleżanki, czy nawet rodziców. Tzw. cichodajki do tego nie dopuszczają, z oczywistych powodów.
Postawiłbym ci piwo . Potwierdzam tezę z Ubezpieczaniem się na wszelki wypadek . Kobiety są nieprzewidywalne
Fakt, zrywając mowila coś o tym ze jestrm samotny i zdesperowany. Po części ma nawet racje. Nie znam wiele osób w tym mieście, no moze z desperacja to trochę przesada.
Nie poznalem jej znajomych, poza gruba tinderka ktora nas poznala.
Dochodzi do tego specyfika azji, jej matka będzie miała problem zeby mnie zaakceptować.
Zrywając powiedziała że wybierając miedzy matką a mną wybierze matkę. ( nigdy nie kazalem jej nic wybierac)
Do tego uslyszalem ze jestem odpowiednia dla niej osoba ale poznalismy sie w zlym momencie jej zycia bo musi zie teraz skupic na zaliczeniach na ostatnim roku studiów.fakt faktem, siedzi w szkole od 8-9 do 19-21.
"Fakt, zrywając mowila coś o tym ze jestrm samotny i zdesperowany"
Raczej to był pretekst. Chciała wrócić do ex.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
pytanie dlaczego napisala pare dni temu do mnie? tylko sprawdzala czy ma jeszcze dodatkowa opcje w razie czego, czy myslisz ze zatesknila?
oczywiscie ze wszystko co mowila przy rozstaniu nie ma sensu i nie nalezy za bardzo tego sluchac.
co bylo to bylo pytaniem jest czy da sie jeszcze soc z tym zrobic? czy czekanie jak w wypadku normalnego zarwania cos da? czy tez zadzwonic i sprobowac tego co napisal kolega pare komentarzy wczesniej?
poprzednia dziewczyna olewala mnie trzy razy zanim zgodzila sie na zwiazek. bylismy za soba 5 lat. ( za malymi przerwami na inne dziewczyny
oczywiscie najlepiej isc do przodu i olac, ale ja chce sprobowac mimo wszystko.
Pamiętaj, że dalej masz chemię w mózgu. Ona wyczuje zarówno to, jak i twoją samotność i desperację. Gdybyś miał kumpli do piwa/jointa (w końcu Azja
) albo koleżanki do pogadania, to nie zawracałbyś sobie głowy randomową dupą. Dlatego zapomnij o kontakcie. Dałeś z siebie zrobić frajera. Takie to dla ciebie super? To dalej nim będziesz.
Jak trudno ci się otworzyć przed obcokrajowcami, to może poszukaj jakiejś Polonii? Znajdź lokalne wydarzenie na fb powiązane z twoimi zainteresowaniami, idź tam, i mów do ludzi!