Witam. Mam taką sytuację. Mam dziewczynę od niecałych dwóch miesięcy. I dzisiaj jest taki dzień, że zarówno ona jak i ja idziemy ze swoimi znajomymi na miasto i możemy spotkac się przypadkowo w tym samym klubie. Jest to ciężka dziewczyna, nie poznawałem jej znajomych, jedynie jakieś najbliższe przyjaciółki. Moje pytanie brzmi: jak zachować się w takiej sytuacji. Załóżmy, że ona siedzi ze swoimi znajomymi w jednej loży, ja ze swoimi w innej, zobaczymy się i co? Podejść, przywitać się? Buziakiem? W policzek, w usta? Przywitac sie z jej znajomymi? Czy podejść i samo 'cześć' wystarczy? prosze o pomoc
Po co tyle analizujesz? Ludzie ale macie problemy. A jak bys zareagowal jakbys ja spotkal na ulicy ze znajomymi. W jakim miescie mieszkasz ze jest 1 klub?
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Przeciez to twój wybór. Masz ochote to podchodzisz buziaczek cos w stylu "nie przedstawiałaś mnie przedtem swoim znajomym" jesli oczywiście sama nie użyje rozumu i cie nie przedstawi. Nie masz ochoty to zostajesz i dobrze sie bawisz. Nie analizuj, wszystko na spontanie.