Witajcie serdecznie. Nazywam się Michał. Wpadłem tutaj porozmawiać z wami Panowie. Chodzi mianowicie o moją partnerkę. Ja mam 22 lata, ona 20. Jesteśmy ze sobą 9 miesięcy. Wszystko było okej, ale do czasu. W zeszły weekend spotkaliśmy się ze znajomymi. Rozmawialiśmy sobie, śmialiśmy się, i zauważyłem, że już coś jest nie tak. Mianowicie, była jakaś nieobecna. Nadszedł moment, że znajomi musieli już iść, i zostaliśmy samo. Pytam się jej, co się stało: Dostaję odpowiedź nic. Pytam raz drugi i znowu, to samo. Wreszcie pod naporem pytań dowiedziałem się, że: "Kompletnie na nią nie zwracam uwagi i jestem nimi zaślepiony". No byłem w szoku. Eee, najzwyczajniej w świecie rozmawiałem sobie ze znajomymi, których nie widziałem od 3 miesięcy, tak samo jak z nią. Obraziła się na mnie, tzw. foch. Okej, przeszło jej po 2 dniach. Oczywiście do dzisiaj. Dzisiaj miałem taką sytuację, że zostałem otagowany do postu na spotted mojego miasta, przez koleżankę, która żartobliwie napisała, że mam się brać za osobę, która wrzuciła przez admina, ten swój post. Do posta odpisałem, że niee, dzięki, jestem za stary, również ironicznie i żartobliwie jak moja koleżanka.
I zaczęło się. Moja luba, to zobaczyła, i zrobiła mi niesamowitą awanturę. Część problemu jest, to, że wrzuciła, to moja koleżanka, a druga część, że ja to skomentowałem. Od razu zostałem zbombardowany wypowiedziami typu: Zdradziłeś mnie, napisz do admina niech Ci da kontakt do tej osoby.. No kur** ... Czy ja kogoś zdradziłem ? Czy ja jakoś ją oszukałem? No, ja kompletnie tego nie wiem.. Od tamtej poty unika ze mną kontaktu, zlewa mnie po całości. Jest dla mnie zimna. Do tego cały czas słyszę "Nikt Cię nie trzyma na siłę".. Dosłownie nóż otwiera się w kieszeni. jestem po 4 letnim, nieudanym związku, w którym przechodziłem piekło, i wszystko zaczynało się podobnie. Tylko tym razem nie ma sza, abym przerabiał, to samo..
Ogólnie, co Wy o tym myślicie? .. Coś ze mną jest nie tak, czy z nią? Ona jest tak chorobliwie zazdrosna, czy co, bo ja na serio nie wiem.. dosłownie zgłupiałem i jestem mocno poirytowany całą tą sytuacją. Nie wiem. Dla niej najlepiej abym odciął się od znajomych? To nawet nie wchodzi w grę. Nie wiem, czekam na wasze opinie na ten temat.
Puściła się. Ostatni etap to zwalenie winy za rozpad związku na ciebie. Musi mieć "czyste" sumienie. Zerwij, bez słowa wyjaśnienia.
Dziewczyna testuje, jak może cię kontrolować.
Przed zmianą właściciela podrywaja MrSnoofie miał genialny blog o cierpliwości. Nie irytuj się i spokojnie czekaj na jej ruchy.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Nie jestem typem faceta, ala cipa, że jak kobieta ma jakiś problem, to ja od razu mięknę, i każdy jej odchył uznaję jako swoją winę. Bardziej polemizowalbym nad pktem nr1. Każda z jaką się spotykałem, miała tego samego typu jazdy, i zawsze tak samo się kończyło. Chyba najlepiej będzie zostać singlem, i pierd***ć to wszystko.
Nie sądzę, aby się puściła. W końcu, to ja się "puscilem", bo zostałem otagowany na spotted
"Puściła się. Ostatni etap to zwalenie winy za rozpad związku na ciebie. Musi mieć "czyste" sumienie. Zerwij, bez słowa wyjaśnienia"
- racja, na bank tak było! Byłeś, widziałeś, ew. miałeś tak samo i ten przypadek jest identyczny, nie?
Chorobliwe zazdrosna jest, ciężko to wyplewić
Skoro wyjeżdża Ci z tekstem, że ją zdradziłeś na spotted. (kurwa, serio?)
To może ma coś na sumieniu? Ale to tylko przypuszczenia.
Zastosuj lustro i się nie wyłamuj z tego. Skoro ona Ci odwala chore akcje, a Ty jesteś niewinny to bądź zimny. Niech poczuje, że robi coś nie tak i Ty nie będziesz przymykał na to oka.
Robienie problemów z dupy może oznaczać, że ona szykuje się do ewakuacji ze związku.
http://www.podrywaj.org/blog/por...
Polecam przeczytać.
Myślę, że bez względu na opcję to nie jest problem do rozwiązania na "już", a na pewnie nie przez Ciebie. Dziewczyna potrzebuje terapii, bo ewidentnie nie radzi sobie z emocjami. Patrząc na to co napisałeś widzę dwie opcje:
1. Zgadzam się z resztą. Dziewczyna mogła się puścić i teraz próbuje odwrócić kota ogonem. Serio, o wiele prościej jest być skrzywdzonym niż tym, który jest winny
2. Myślę, że ten punkt nie wyklucza pierwszego. Dziewczyny z BPD/DDA i podobnym zaburzeniami mają przejaskrawiony odbiór rzeczywistości. Dla niej akcja ze spotted (w jej psychice) mogła być faktycznie zdradzą i w odwecie sama się naprawdę puściła. Chociaż wiele dziewczyn z zaburzeniami potrafi też po prostu wywołać poczucie, że "to zrobiły".
Wiem, że to brzmi nielogicznie, ale nie szukaj logiki u takich dziewczyn