Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

SANTORINI CHALLENGE - Make some magic w 2 tygodnie?

10 posts / 0 new
Ostatni
Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 160
SANTORINI CHALLENGE - Make some magic w 2 tygodnie?

Hej, na forum jestem nowy, ale PODRYWAJ czytam od prawie samych początków istnienia strony. Temat potraktujcie jako wyzwanie - jak i ja - bo sytuacja ciężka, więc trzeba pogłówkować jakie PUA armaty odpalić Wink

BAYT w swoich absolutnie genialnych blogach, pisał, że najgorszy typ rozstań, to albo gdy:
1)małżeństwo, albo
2) pierwszy poważny związek
3) bardzo długi związek, bądź
4) zdrada

Okazuje się, że ustrzeliłem pełną czwóreczkę - wszystko naraz Smile Zdradę jedynie mam w dupie - bo z kobietą - dała by chociaż popatrzeć...

Obecnie, ni to moja ex ni żona - dziwny przejściowy stan, na przemyślenia, czy dalej chcemy być razem. Na potrzeby obmyślania taktyki powiem coś o nas- jesteśmy razem 10 lat, naprawdę fajny związek. Jeśli chodzi o kryzys - po trochu klasyka, więc nie będę tu truł dupska. Początkowo przy rozstaniu spieprzyłem - rykami i błaganiami - ale sytuację wyprostowałem, pokazując znowu silną ramę, że raczej mam w dupie.

Pech-albo szczęście, któż to wie - sprawił, że kilka miesięcy przed burzą, zakupiliśmy urlop w Grecji. Lecimy do jej wuja greka. Oczywiście żadne z nas teraz z specjalną ekscytacją na niego nie czeka - pojawiło się sporo kwasu, raczej jest podejście, że pewnie zakończymy ten związek po urlopie, bo ona nie wie czy mnie jeszcze kocha itp. pierdolenie, nie widzi siebie przy mnie itd.

Sytuacja naprostowana na tyle, że jesteśmy "kumplami", jedziemy tam jako "przyjaciele" na ostatni wspólny urlop a potem rozejdziemy się w 4 strony świata. Było kilka spotkań po - starałem się dawać do zrozumienia, że jest teraz dla mnie tylko psiapsiółką i nie traktuje jej już seksualnie, ale niestety musiałem coś spierdolić bo czuje ona pod skórą, że jedne jej słowo i do siebie wracamy.

Nie ukrywam, że zamiast rozstania, wolał bym ją emocjonalnie przeprogramować i ponownie nastroić na stare tory. Szkoda mi 10 lat - choć nie ukrywam, moja gorsza część mnie, najchętniej jebła by to Santorini i po prostu zerwała wszelki kontakt.

I tu pytania do społeczności - jak tu poczarować w 2 tygodnie? Wjeżdżając jako kumple, wylatując jako (przynajmniej) seks kumple? Podstawy znam, cała masa publikacji admina za mną, bardziej się zastanawiam, jak wszystko idealnie w te 2 tygodnie rozegrać? Hm, może jak wyjadę, będę potem zdawał relację na blogu - co działa co nie. Takie trochę Santorini Challenge Reality show heh

Co działa na moją korzyść:

- śpimy na miejscu w jednym łóżku ( najprawdopodobniej, chyba że jej wujo na jej prośbę nas ulokuje inaczej. Choć póki co , małżeński kryzys trzyma ona w tajemnicy)

- Nowe środowisko, słońce plaża, łatwość w zerwaniu "starych stanów" bo jesteśmy w nowym kontekście

- Na pewno będziemy zwiedzali, chlali, smarowali się olejkiem - choć tu już pojawiają się jej testy " Nic sobie nie wyobrażaj", " I tak pewnie nie wrócimy do siebie", " Na santorini też będziemy się rozdzielać, bo będę chciała pobyć sama".

I tu przejdziemy do minusów:
- jej obojętność i emocjonalny chłód, dystans do mnie, mimo prób jego przełamania w ramię "kolegi". Powód - głupio jej, że mnie zdradziła, wie że mi bardzo zależy- do nadrobienia, uważa , że nic do mnie już nie czuje, albo prawie nic. Wydaje się więc, że wystarczyło by ją w sobie rozkochać w te 2 tygodnie, z dobrą ramą i postawą to pestka, tylko jak to rozegrać? Smile

Let's make some magic! Smile

-

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

Ciekawa sytuacja. Zdrada z laską. Adept w jakiejś książce chyba pisał, że jego żonie odjebało i okazało się, że jest lesbijką. Jeżeli coś przekręciłem to przepraszam.

Chyba najlepsze co możesz zrobić to zarywać laseczki i świetnie się bawić nie zwracając totalnie na nią uwagi na tym urlopie. Smile Jeżeli już tak bardzo chcesz jechać.

Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 160

No u mnie sytuacja była trochę pokomplikowana, ale fakt jest taki , że rzeczywiście laska dobrała jej się do majtek, po 30 latach bycia hetero. Życie Laughing out loud Idealnie, jak jej się to znudzi czy zacznie nudzić do tego Santorini ( jeśli go nadal z nią uprawia - nie wiem) , będzie tęskniła za dobrym bolcem, no i wtedy wchodzę Ja. Cały na biało....

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

W sumie to może nawet ugrasz z tego jakiś trójkąt? Laughing out loud

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Jaka jest Twoja pozycja w tym związku? Ani ona na Ciebie nie leci, ani nie szanuje (bo mówisz, że wie, że jedno słowo i wracasz)... Po co miałaby do Ciebie wracać, tak obiektywnie?

Wydaje mi się, że tutaj potrzeba bardziej fundamentalnych zmian, a dwa tygodnie to za krótko.

Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 160

Też myślę, że ugranie czegoś w tak krótkim czasie będzie bardzo ciężkie - za kilka mc o powrót było by łatwiej, ale do tego czasu tyle może się wydarzyć, że mogę nie być już zainteresowany. Na plus na pewno działa zmiana otoczenia i kontekstu, rozluźnienie itd. Tylko jak tu poprowadzić grę...

Planowałem to rozegrać tak tradycyjnie, jakbym chciał poderwać normalną koleżankę, z którą jadę na koleżeński wypad i stopniowo wszystko eskaluje. Nie wchodzić w tematy związku, w przeszłość i przyszłość, tylko skupienie na niezobowiązującej zabawie tu i teraz. Oczywiście, po dekadzie razem i tak świeżej sytuacji, wiem że zadanie trochę karkołomne, mimo, że jesteśmy ze sobą w bardzo dobrych stosunkach, nie było kłótni czy innych krzywych akcji.

Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 160

W weekend wyjeżdżam - misja karkołomna( ale nie niemożliwa) , wyrwać swoją własną kobietę w 2 tygodnie. Trzymajcie kciuki i w zależności od tego, jak sytuacja będzie się rozwijać, będę pytał o strategie Smile Jak będzie szło słabo, zawsze zostaje tinder i język międzynarodowy - po grecku znam tylko jedno słowo, ale damy radę Smile

mariusz_88
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2017-06-20
Punkty pomocy: 3

Ja bym na twoim miejscu nie jechał bo się jeszcze bardziej pogrążysz, jak to świeża sprawa. Olałbym ten wyjazd, ograniczył kontakt i czekał na jej ruch.

Maciek R
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Wawa

Dołączył: 2017-06-28
Punkty pomocy: 5

Co za różnica zdrada z facetem czy z dupą. Jak jej sie znudzi to wtedy może coś ugrasz, ale teraz ja bym nie jechał.Ona musi czuć, że chce wrócić i sama to naprawiać a nie Ty. Co naprawisz na chwilę i stare diabły wrócą? Musi poczuć, że Ciebie nie ma a tak jesteś prawie na mrugnięcie okiem Wink

Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 160

Pojechałem sam, wynająłem hotel, zerwałem kontakt. Nie ma co na razie zawracać sobie nią głowy. Decyzję podjąłem w ostatniej chwili, ale myślę, że była dobra. Smile