Witam,
Mam problem który jest dziwny a zarazem głupi, mam 21 lat, z kobietami szło mi różnie, jak były spotkania, to jakieś całowanie, lizanie się, spacery itp, ale nigdy nie uprawiałem seksu.
Z biegiem czasu pojawia się u mnie problem, mam chcice na seks, chciałbym to zrobić w końcu po raz pierwszym z dziewczyną, ale po pierwsze, nie mam z jaką, po drugie, działam ale na razie bez większych efektów.
Myślę ciągle o seksie, potrafie masturbować się do trzech razy dziennie, co raz częściej rozważam prostytutkę na pierwszy raz, gdyż po prostu nie wytrzymuje presji, ciągle myślę, a w pracy mi wiecej razy stoi niż leży.
Co mam zrobić? jak się wyzbyć myslenia/silnej ochoty i czekać cierpliwie na swój pierwszy raz, oczywiście działajac/
Masz chcicę na seks, czy parcie na odhaczenie swojego pierwszego razu? Bo wiesz, że jak pójdziesz na dziwkę, to to nie usunie nagle, w sposób magiczny chcicy? Przecież to pragnienie ciągle wraca - i co, zaczniesz chodzić ciągle na dziwki, wydając na nie wszelkie oszczędności?
Ale skoro spotykałeś się z laskami i całowałeś się z nimi, to wydaje mi się, że mógłbyś dopchać to dalej, więc do dzieła. Tylko czy naprawdę tego chcesz, czy chcesz sobie 'odhaczyć' pierwszy raz?
Nie wiem, może to też presja społeczna, że inni mają dziewczyny, a ja nie? że inni się po prostu kochają, a ja nie bo nie mam z kim?
Jesteśmy ssakami, każdy chce to robić i tego próbować, nic na to nie poradzę, że mój mózg stawia sobie na piedestale kobiety zamiast inne rzeczy, zaniedbuje prace, bo chce mi się seksu, zaniedbuje inne rzeczy, bo mam pragnienie bycia w związku.
Wywalić masturbacje, jak, on stoi i robi się wręcz mokry i jest chcica nawet po bieganiu, przerabane.
3 x dziennie to rzadkość, zazwyczaj raz dziennie, co do całowania, ok, dopchnac, ale z tamtymi nie mam juz szns, musiałbym poznawac nowe co też nie jest proste w obecnej chwili.
Po częsci też odchaczyć, po prostu mam przeogromna chęc to zrobić po raz pierwszy.
" że mój mózg stawia sobie na piedestale kobiety zamiast inne rzeczy"
Ja to mam zasadę, nie stawiać cipki na piedestale.
Ale z tego co piszesz to faktycznie potrzebujesz long-term ruchania, to nie wiem czy coś Ci tu można pomóc, po prostu musisz zacząć podrywać i poznać kogoś na dłużej (gdziekolwiek) ale pomysł z dziwką jest serio niezbyt dobry, bo jeden raz Ci nic nie da
"musiałbym poznawac nowe co też nie jest proste w obecnej chwili"
Bo?
To może zamiast marudzić i walić konia 3x dziennie ogranicz to do 1 x
Poczytaj jakaś książkę o relacji damsko męskiej i o masturbacji. Przyspieszy to na pewno twój rozwój i możliwe że nie będziesz popełniał tylu błędów co większość na tym forum zanim tu w trafiła
Ucz się rozmawiać z nieznajomymi ludźmi, to najszybsza droga do poznawania innych ludzi i co najważniejsze do sexu;)
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Ja w jego wieku waliłem nawet częściej, bo to normalne jak buzują ci hormony. Zaczynasz sypiać z kobietami, automatycznie przestajesz to robić. Na początku nic na to nie poradzisz. Próbujesz dopóki Ci się nie uda. Zawsze jest ciężko zaczynać od zera. Ale jak już wejdziesz na trochę wyższy level to zawsze jest łatwiej i presja z Ciebie schodzi. No ale na początek złotych porad nie ma oprócz jednej; próbuj, próbuj, próbuj i tak do skutku
W wojsku dawali brom
A tak na serio jak bd miał ciśnienie na zaliczenie to nic z tego nie wyjdzie
Ja obnizam swoje libido siłownia 3x w tyg
A i odstaw porno i nitowanie bo zaraz bd nowy temat pt "Nie staje mi"
Jakbym w wieku 21 lat ciągle był prawiczkiem, to chyba jednak poszedł bym na tę pierwszą dziwkę by mieć za sobą. Bo potem frustracja i ciśnienie narasta, jakieś kompleksy, że jest się ciota, a przez to "odchaczenie" chociaż wyluzujesz. Co do reszty, to radzę jak koledzy wyżej - jak było całowanie itp. przejście do seksu jest banalne, poświęć 2-3 popołudnia na zdobycie tej wiedzy - zacznij chociażby na tej stronie .
Moim zdaniem lepiej poczekać i popracować na jakiś fajny związek z fajną dziewczyna, z którą będziesz szczery i powiesz o swoich obawach niż spędzisz pierwszy raz z prostytutką. Już chyba wolałbym dmuchaną lalkę niż prostytutkę - w sumie na jedno wychodzi
Ja bym poczekał. Mój kolega miał podobną sytuację. Fajny facet wizualnie ale z dziewczynami sobie średnio radził. Wreszcie poznał swoją kobietę i z nią spędził swój pierwszy stosunek. Warto poczekać serio 