Witam. Jestem już od prawie roku w związku, który ma się bardzo dobrze, ale ja nie o tym...
Otóż ostatnio zabrałem moją drugą połówkę w ustronne miejsce i trochę nas tam poniosło(byliśmy bardzo dyskretni) tylko dyskretnie dotykałem ją w pewne wrażliwe miejsce, całowałem itd... Po kilku dniach na pewnym portalu społecznościowym pojawił sie post jakiegoś Galla Anonima, który pozdrawiał jakąś parę, która sie miziała, dodał, że kibicował wraz z kompanami... Istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś mógł nas rozpoznać, lub rozpozna nas teraz na ulicy i ona z tego tytułu może mieć przeze mnie zepsute zdanie o sobie i plotki, głupie śmiechy...
W sumie nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale powiedziałem, że to moja wina, że postąpiłem bardzo źle, narażając ją na coś takiego i sobie nie wybaczę jeśli jej zrobi(ę/łem) tym krzywdę. Uprzedzając pytania. Nie, nie obwiniam sie tak zawsze, tylko tym razem bo moim zdaniem tak zrobić powinienem.
Teraz pytanko...
Jak ten przypał zniwelować. Jak zapobiec plotom itp? Jak rozwiać taką niemiłą aurę w związku z całą sytuacją?
Olać to, przejść do porządku dziennego, nie mówić, że to coś złego a przeramować w fajną przygodę. Dziwię się, w ogóle, że tak do tego podchodzisz, to że ktoś coś tam widział to nie powinno Cię obchodzić, niech sobie zazdroszczą
. Robiąc z tego problem zamykasz sobie drogę do kolejnych takich spontanicznych sytuacji.
Tak, tylko mieszkam w małym miachu i tutaj takie coś może sie roznieść i moja pani wtedy będzie miała problemy. Nie daj boże żeby dotarło to do jej rodziny XDDD Ja to tam mam gdzieś, dla mnie takie coś jest na +
Nie przesadzajmy, chyba że ktoś ma sokoli wzrok albo aparat z zoomem
, byliście najprawdopodobniej po prostu jakąś parą bliżej niezidentyfikowaną, bo raczej ktoś musiałby być blisko was żeby rozpoznać konkretne osoby, ale wtedy byście się zorientowali. Za tydzień i tak nikt nie będzie tego pamiętał. Zresztą mleko się rozlało i czasu nie cofniesz, plotek gdyby miały być nie unikniesz więc po prostu przestań się tym przejmować. I na przyszłość nigdy nie rób z takich sytuacji problemu, buduj w około tego aurę zajebistości, przygody, żeby kobieta miała chęć na więcej 
Ja taką ramę buduję, przy wszystkich takich "akcjach"
Poprostu nawet jak ona powie... Tu jest brzydko, odpowiadam: Nie, tu jest super xD albo... Masz brzydki t-shirt, a ja : Nie, jest zajebisty i koniec ;D Tylko zdaj sobie sprawę, że znajomi i bliscy mogą temu narzucić całkiem inną ramę, śmiać się z niej, umoralniać i obgadywać...
Jak tak się stanie, wtedy będziesz kombinował, nie martw się na zapas. Nie wiesz nawet kto jest tym anonimem.
Głupoty gadasz. Przecież jesteś jej facetem, czemu ktoś miałby mieć to za coś złego?
Jeśli Wasze zdjęcie GDZIEKOLWIEK trafi i będzie na nim widoczna twarz Twoja bądź partnerki to możesz otworzyć sprawę cywilną w sądzie gościowi który to upublicznia.
JEŚLI już coś zostanie upublicznione to skontaktowałbym się na Twoim miejscu z autorem i powiedział, że ma 10min żeby usunąć tą treść - bo w przeciwnym wypadku sprawa trafi na policję a następnie do sądu.
izi
ps. w ramach wyjaśnienia - "treść" to film bądź zdjęcie, nie tekst
"you must burn before you can shine"
A nawet nie cywilną tylko karną, da radę podciągnąć pod np. stalking.