Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Początkowo zainteresowana dziewczyna mnie olała

8 posts / 0 new
Ostatni
Tomek94
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2017-06-04
Punkty pomocy: 0
Początkowo zainteresowana dziewczyna mnie olała

Zacznę od tego, że dopiero zaczynam zabawę z podrywaniem. Jak dotąd moje kontakty z dziewczynami ograniczały się do kilku koleżanek. Nie umawiam się na randki zbyt często.

Jakiś czas temu poznałem w moim osiedlowym sklepie fajną kasjerkę. Od początku naszej znajomości widać było zainteresowanie z jej strony. Nie było ani jednej sytuacji, żebyśmy nie zamienili przy kasie chociaż kilku zdań. Czasami zdarzało się, że sama zaczynała rozmowę. Na mój widok na jej buzi malował się uśmiech. Czasami zdarzały się jakieś podteksty w moją stronę, na które reagowałem tak, jak trzeba.
Po jakimś miesiącu pomyślałem, że muszę ją wyciągnąć na jakąś kawę. Mimo sporego stresu (który pewnie zauważyła) udało mi się przełamać i zaproponowałem tę kawę. Z uśmiechem się zgodziła, jednak zanim drżącymi ze stresu dłońmi schowałem resztę do portfela, ona zaczęła już kasować kolejnego klienta. Nie miałem jak wziąć od niej numeru, wyszedłem po prostu ze sklepu nie mówiąc nawet "cześć" (planowałem zostawić zakupy w aucie i wrócić po ten numer z nadzieją że przy kasie nikogo nie będzie).

Kilka godzin później napisałem do niej na FB:
-Nie dokończyliśmy rozmowy. Kawa jutro o 16?
Wszystko szło dobrze, wziąłem numer i powiedziałem że zabieram ją nad jezioro (rozmowa trwała może z 10 minut, bez zbędnego pitolenia). Miałem napisać do niej smsa (podobno ma zepsuty głośnik w telefonie) następnego dnia i dogadać szczegóły.

Następnego dnia:
- Bądź o 16 tu i tu
- Co będziemy robić?
- Idziemy nad jezioro, trochę się pomoczyć i poopalać
- Nie ma mnie w domu, będę dopiero koło 17
- Dasz radę się ogarnąć na 17:45?
- Myślę że tak Wink
- Ok, pisz jak będziesz wychodzić z domu
- Spoko

Kontakt się urwał. 17, 18 ,19 cisza. Od tego "spoko" nie dostałem od niej żadnej wiadomości, sam też nic nie pisałem. Kompletnie mnie olała, żeby pójść z koleżankami nad to jezioro (nie, nie śledziłem jej, dodała zdjęcie na fejsbuka).

Jak wy oceniacie tę sytuację? Co zjebałem? Czemu tak chamsko mnie wystawiła, nie uprzedzając mnie, że jednak nie będzie tego spotkania? Kiedy zniknęło to jej duże zainteresowanie? Jak Waszym zdaniem powinienem się zachować?

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Płock

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 454

Słaba opcja, na nic nie licz.
Czekasz tydzień i jak nigdy nic piszesz jej kilka smsów na zagajenie o czymkolwiek a później propozycja spotkania z dokładnym terminem i miejscem. Jak powie ze nie moze to NEXT jak nie poda alternatywy to też next. I przed spotkaniem NIE PISZESZ DO NIEJ, NIE CZEKASZ NA GŁUPIE POTWIERDZENIA tylko idziesz w miejsce spotkania, nie bój się wystawienia bo sam ustalasz miejsce dogodne dla cb.

Najlepiej jest po prostu się pojawić, z laskami z neta z kolei po prostu piszesz w dzien spotkania ze spoznisz się 15 minut, wtedy jestes pewny ze przyjdzie...

Ta albo nie jest zainteresowana albo twierdziła że "się nie odzywa" to mnie wystawi.
Próbuj za tydzien tak jak mowie ale na nic nie licz.

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Nie wiem czy coś zjebałeś. Po prostu Cię wystawiła, to się zdarza każdemu.

Ja mam zasadę że nigdy nie umawiam szczegółów spotkania jakimiś smsami czy fejsbukami. Zawsze robię to rozmową przez telefon, ale nie wiem czy ma jakieś znaczenie. W każdym razie zmusza kobietę do podjęcia decyzji tak/nie. A z smsami to bywa różnie.

Meakaps
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-07-09
Punkty pomocy: 74

Nie ogarniam takich lasek. Według mnie to zwykłe chujstwo i brak szacunku do drugiej osoby. Gardzę takimi.

Kiedyś umówiłem się z koleżanką i kolegą, żeby razem pójść na klub. Kilka razy po koleżeńsku się z nią już widziałem, ogólnie się znaliśmy. Umówiliśmy się tu i tu w innym, większym mieście. Dzwonię gdzie jest (już na miejscu, o umówionym czasie), a ta, że jednak jej nie będzie (ciężko jej było mnie poinformować?). Aha, no to narka. Na następny wysłała dzień SMS z przeprosinami, a po około tygodnia wysłała SMS z pytaniem, czy się obraziłem, bo jej nic nie odpisałem i że "się nie odzywam ani nic". Ogólnie strasznie mnie tym wkurwiła i od tamtej pory kontakt się urwał, choć może źle zrobiłem, skoro przeprosiła, no ale to już było jakiś czas temu, może teraz inaczej bym do tego podszedł, wybaczył i spotkał się znowu, ale wtedy byłem zbyt uparty aby dać jej jeszcze szansę.
Chociaż z drugiej strony jeśli dobrze pamiętam, to wtedy po prostu poszła pić z jakimiś innymi znajomymi, to teraz też bym olał.

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Meakaps, trzeba trochę mieć dystansu do takich sytuacji. W ogóle podchodzenie na luzie do tematu pomaga. Nie przyjdzie to nie przyjdzie, chuj z tym. Przecież świat się nie zawali z tego powodu. Jak masz do tematu podejście że randka to wydarzenie roku, to ciężko jest jakoś normalnie budować relacje z kobietami

Dvdx
Nieobecny
Wiek: 69
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 61

Niestety laska okazała brak szacunku, dla mnie jeszcze taka jedna akcja i jej wartość by dla mnie spadła poniżej wartości gówna na bucie. Dlatego daj jej jeszcze jedna szansę, potem już tylko olej

lukas198820
Portret użytkownika lukas198820
Nieobecny
Zasłużony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Krakow

Dołączył: 2010-07-08
Punkty pomocy: 362

Nic do takiej laski nie piszesz.Jesli sie sama nie odezwie to olewasz i nastepna..