Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna zrobiła mi wodę z mózgu co zrobić

10 posts / 0 new
Ostatni
ava14
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-03
Punkty pomocy: 0
Dziewczyna zrobiła mi wodę z mózgu co zrobić

Witam to mój pierwszy post mam nadzieję że dacie radę przez niego przebrnąć Wink

Ostatnio na urodzinach znajomego poznałem dziewczynę, gładka gadka, wszystko cacy, na koniec poprosiłem o numer i dostałem go bez żadnego problemu.

Po kilku dniach zadzwoniłem w celu umówienia spotkania, z pewnymi problemami ale jednak ustawiłem się z nią na następny dzień (zeszły piątek).
Problem pojawił się już nazajutrz kiedy to dziewczyna zaproponowała przełożenie spotkania na 1,5 h przed nim i to w dodatku przez SMS, wykręcając się koniecznością robienia projektu (studiujemy na tym samym wydziale). Sam nie wiem czemu zaproponowałem kolejny dzień (to chyba był błąd), ale ona się zgodziła, bez dalszych wykrętów.

I teraz tak, na umówione spotkanie przyszła spóźniona w dodatku podeszła do mnie rozmawiając przez telefon, gdy zakończyła rozmowę rzuciła tylko coś w stylu ,,sorki ale to koleżanka bla bla". Na randce rozmowa nawet się kleiła ale jakoś bez rewelacji, mimo moich prób cały czas powracał temat uczelni, praktyk i innych raczej nudnych rzeczy.

Po jakiejś półtorej godzinie dziewczyna wyjęła telefon powiedziała że koleżanka dzwoniła do niej kilka razy i że ona chce iść na jakieś tam juwenalia i co ja na to. Ja rzuciłem jakiś komentarz że siłą jej tu nie trzymam, ale sam jestem już umówiony, więc nie mogę iść. Posiedzieliśmy jeszcze z 5-10 minut po czym ona nagle wstała i powiedziała ,,dobra to chodźmy" odprowadziłem ją do autobusu, rzuciłem ,,na razie" dałem jej cmoka w policzek i tak się rozstaliśmy.
Dla mnie wyglądało to tak jakby na prawdę ostro mnie spławiała, ale mimo to uznałem że nie mam nic do stracenia i po kilku dniach zadzwoniłem raz, nie odpisała i nie oddzwoniła, nic. Następnego dnia zadzwoniłem w innych godzinach i znowu taka sama reakcja - żadna.

Tu dałem jej czerwoną kartkę i już sobie odpuściłem.
Ale w tym punkcie zaczyna się moja woda z mózgu, bo całkowicie przypadkiem, nazajutrz ona podeszła do mnie z uśmiechem od ucha do ucha mówi że teraz się spieszy ale czy jest ok abyśmy pogadali później. Powiedziałem coś w stylu ,,super spoko" i ona poszła w swoją stronę.

Tego samego dnia napisałem jej SMS (uznałem że nie będę do niej dzwonił bo i tak pewnie nie odbierze) z wiadomością iż
jeżeli chce pogadać to niech oddzwoni bo trudno się do niej dodzwonić. W odpowiedzi odpisała mi że przeprasza ale na poprzednie telefony zapominała (co?) oddzwonić, że ma teraz dużo na głowie że sesja i tak dalej.

Jak dla mnie była to słaba wymówka więc odpisałem jej że rozumiem, ale ja nie mam zamiaru podejmować prób dodzwonienia się dopóki nie nagra ładnego powiadomienia na pocztę głosową (to ostatnie to raczej nieśmieszny żarcik, wiem że powinienem był sobie darować). W odpowiedzi nie otrzymałem już nic.

I tutaj pojawia się moje pytanie: co robić, darować sobie, próbować się jednak dodzwonić za jakiś czas, i jak zareagować jeżeli ona znowu zagada mnie na uczelni?

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

To źle że po pierwszym spotkaniu ( na tych uro ) masz comber w głowie. Przez kilka godzin obecności zdążyła Ci już nieźle namącić.

"Powiedziałem coś w stylu ,,super spoko" i ona poszła w swoją stronę." - w takich sytuacji mogłeś zaczekać na kontakt z jej strony, a tak to narzucasz się tymi telefonami i esiakami jak głupi.

Czekaj na jej kontakt, jeżeli już tak bardzo chcesz. Ale wchodzeniem na siłę nic nie zyskasz (czyt. narzucaniem)

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"to ostatnie to raczej nieśmieszny żarcik, wiem że powinienem był sobie darować"

- to dlaczego sobie nie darowałeś?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

residentX
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polkowice

Dołączył: 2017-06-03
Punkty pomocy: 5

Laska ci pisze 1,5h przed spotkaniem że jednak nie może bo ma projekt (wcześniej nie wiedziała? taa) a ty jeszcze za nią latasz. Po spotkaniu nie odpisała ani nie oddzwoniła a ty już na drugi dzień próbowałeś do niej pisać to kolejny błąd. I po co wspominałeś że nie oddzwaniała - kolejny błąd. Kobiety żyją teraźniejszością. To nie ty dałeś jej czerwoną kartkę tylko ona tobie żółtą. Odpowiedź "super spoko" okej, rozumiem że lekko olałes. Ale spierdoliłeś tym że po raz kolejny jako pierwszy napisałeś gdy ona już zwracała się ku tobie. To co było później już bez znaczenia. Teraz straciłeś atrakcyjność ale możesz powalczyć Wink oczywiście że daruj sobie, baw się, a jak najdzie ci ochota to do niej napisz za jakiś jakiś czas. żyj tak jak kobiety Wink

ava14
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-03
Punkty pomocy: 0

W takim razie rzeczywiście spasuję z kontaktem, tylko co jak ją spotkam? Bo spotkam ją jeszcze na 100%. Rozumiem że mam sam już niczego nie proponować, tylko czy powinienem ją też ignorować? Wtedy chyba na pewno wyjdę na obrażonego pięciolatka.

residentX
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polkowice

Dołączył: 2017-06-03
Punkty pomocy: 5

Ja bym pogadał ale np. pierwszy kończył rozmowy. Lekki dystans, traktuj po koleżeńsku. I faktycznie nie obrażaj się

Cezary1924
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2015-03-20
Punkty pomocy: 11

Swoją nachalnością i desperacją straciłeś już wszystko w jej oczach, nawet jeśli wcześniej była zainteresowana.
Standardowe Next, olej laske i próbuj z innymi, inne też mają. A jeśli ją spotkasz to uśmiechnij się i powiedz cześć, i idz dalej w swoją strone. Prędzej w taki sposób ją zaintrygujesz, zaciekawisz swoją osobą i zachowaniem niż dzwonieniem kilka set razy. A jak jeszcze zobaczy Cię z inną dziewczyną to może w przyszłości coś ugrasz.

A na przyszłość, jeśli dzwonisz do kogoś to wiedz ze u tej osoby na telefonie wyskoczy powiadomienie o połączeniu nieodebranym. Nie dzwoń więcej, jeśli ktoś ma Cię w dupie i nie oddzwonił to drugi raz raczej też nie odbierze.

lh44
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: katowice

Dołączył: 2017-02-04
Punkty pomocy: 1

,,Ale w tym punkcie zaczyna się moja woda z mózgu, bo całkowicie przypadkiem, nazajutrz ona podeszła do mnie z uśmiechem od ucha do ucha mówi że teraz się spieszy ale czy jest ok abyśmy pogadali później.''

Hm po twojej reakcji laska wie, że zawsze będziesz dostępny na jej zawołanie, bo Ci zależy. Nie zdziw się jak jutro albo pojutrze będzie chciała z Tobą pójść do kina albo na lody, tylko wiesz ty płacisz, bo ona zechciała się z Tobą spotkać. Sorry, ale lasce kompletnie nie zależy.

kamcio2332
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2017-06-06
Punkty pomocy: 2

Nie daj się tłamsić. Musisz "nauczyć się" umieć odpuścić i też mieć wywalone, bo laska ewidentnie to robi. Zobaczyła że wszystko bierzesz na klate i owija Cię wokół palca. Ja na Twoim miejscu kompletnie bym ją olał i zajął się jakąś inną dziewczyną. Jeszcze nie ja, żebym zaakceptował odzywki takiego typu jak ona puściła do Ciebie. Krótko mówiąc ona nie okazuję Ci szacunku. Podejście (już spóźnioną) z telefonem i na dodatek rzucenie tekstem "kolezanka dzwonila bla bla bla" bez żadnego przepraszam, to o czymś świadczy.
Pomyśl sobie o odwrotnej sytuacji, kiedy to Ty byś podszedł spóźniony i jeszcze gadał przez telefon. Spalony jednym słowem i nie byłoby o czym gadać.