Cześć, mam do was pytanie.
Od roku jestem w związku ze swoją kobietą, ale mam jeden mały problem. Zauważyłem,że lubi wypytywać o swojego byłego swoich znajomych. Nie rozmawia o tym ze mna tylko ze swoimi znajomymi.
Mam wrażenie, że bardzo ciekawi ją jego życie, co robi itp.
Zlać to, czy powiedzieć, że mnie to wkur*ia?
"Dołączył: 2015-11-26"
"czy powiedzieć, że mnie to wkur*ia?"
Zakładam, że nie czytałeś tego forum tylko przypomniałeś sobie o koncie ostatnio. Gdybyś jednak czytał forum, nawet sporadycznie, od tego listopada 2015-ego, to i tak nigdy byś nie zauważył porady pod tytułem "tak, weź z nią szczerze pogadaj o tym, co Cię boli".
Bo niby co osiągniesz taką rozmową? Skoro on ją interesuje, to Twoja rozmowa tego nie zmieni, a tylko Ty staniesz się mniej pożądany w jej oczach (bo czujesz się niepewnie). Jak powiesz, żeby przestała to robić, to będzie robić po kryjomu albo nawet się z nim spotka.
Wyjdź od założenia, że "ten typ tak ma" i działaj w jego myśl.
Nie mam zamiaru jej czegoś narzucać, zabraniać. Raczej miałem na myśli coś w stylu "Chcesz to sobie do niego idz, a mi daj spokój"
@tddaygame ale Ty pierdolisz, jesteś zero-jedynkowy. Za bardzo chyba wierzysz w swój mit, albo same tępe szlafy spotykasz na swojej drodze...
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Wypowiadam się na podstawie doświadczeń, a że daygame'uję to spotykam się zarówno z panią doktor, jak i z dziewczyną, która wrzuca 10 fotek na insta dziennie.
Na jakiej podstawie Ty się wypowiadasz i gdzie są Twoje jakiekolwiek argumenty?
@alter_ego , on akurat ma pełną rację.
Kobiety żyją w zaprzeczeniu- mówisz nie rób, ona zrobi. Poza tym, po rozmowie przestanie tego pragnąć? Tutaj pozostaje budowanie atrakcyjności. Jak zacznie za tobą szaleć to nie będzie myśleć o byłym. Podejrzewam że w ostatnim czasie spadła twoja atrakcyjność autorze tematu.
Sytuacja jest prosta jak jebanie w tym momencie wbrew pozorom. Miałem to samo.
Skoro ona o niego pyta i on ją interesuje a ty o tym wiesz i nie mowiles jej o tym to MÓWISZ JEJ ŻE CI SIĘ TO NIE PODOBA.
Laska przestaje albo nie, jak się dowiesz to zrywasz.
Nie rozumiem porad "udawaj że nic się nie dzieje i cię to nie rusza". Takie porady do niczego nie prowadzą a wiecie dlaczego ? Bo to faktycznie przedłuża wasze rozstanie. Laska która ma ciągotki do byłego nie nadaje się do związku a myśle że tego szukasz. Stosując się do dobrej porady tddaygame poruchasz ją jeszcze jakiś czas ale pytanie brzmi czy zależy ci na jebaniu czy relacji związkowej. Tak czy inaczej jak laska tego nie zrozumie to NIE MA CO MYŚLEĆ O ZWIĄZKU i szukasz innej. A jeżeli chcesz ją tylko pykać to nawet nie reaguj tylko na ruchaj i szukaj innej.
Widzę, że niektórzy tutaj mimo tak obszernej wiedzy dalej są rycerzami na białym koniu.
Tddaygame ma tutaj rację, ten typ tak ma i rozmowa nie ma sensu.
Będą 2 scenariusze:
- porozmawiasz z nią, ona się wyprze lub powie, że nie o to chodziło. Stracisz w jej oczach, związek rozpadnie się za jakiś czas z powodu braku pociągu do ciebie.
- olejesz to i skupisz się na poprawieniu własnej wartości. Nie ważne czy chodzi o wygląd, social, status czy myślenie. Robiąc to dasz jej do myślenia że jesteś lepszy od byłego i przestanie się nim interesować bo nie będzie miała na to czasu. Swój czas poświęci na gonitwe za tobą. Kobiety to lubią, czują wtedy emocje.
Wybór należy do Ciebie, a jak w Twoim życiu pojawi się trochę kobiet na koncie zrozumiesz że wszystkie są takie same. Kierują się emocjami a nie logika dlatego rozmowa nie wiele pomoże a nawet tak jak napisał kolega wyżej zaszkodzi bo wtedy ten temat stanie się niedozwolony czyli ciekawy.
Dokładnie. Kobiety są sprytne w takich rozmowach, jeszcze odwróci kota ogonem i sama strzeli focha. Budowanie atrakcyjności albo zerwanie jeśli "ten typ tak ma"
Widze ze tu wszyscy mają po części rację i po częsci sie mylą. Takie sytuacje nigdy nie są czarno białe.
"Tddaygame ma tutaj rację, ten typ tak ma i rozmowa nie ma sensu"
To nie jest ze ten typ tak ma. No bo jaki typ? Twoim celem jest usunięcie kolesia z jej mysli i emocji. Bo widać, że ona coś do niego czuje.
"Będą 2 scenariusze:
- porozmawiasz z nią, ona się wyprze lub powie, że nie o to chodziło. Stracisz w jej oczach, związek rozpadnie się za jakiś czas z powodu braku pociągu do ciebie."
W teorii PUA niby tak... ale WSZYSTKO zalezy od SPOSOBU w jaki TO powiesz. Jaką ramę zakomunikujesz niepewngo chłopaka, przerazonego wizją utracenia dziewczyny czy mega męskiego faceta, który ma swoje standardy i reaguje, kiedy trzeba ZAREAGOWAĆ. No i nie dajmy się zwariować, od samej jednej rozmowy nawet źle przeprowadzonej, nie sypie się CAŁY związek. Gdyby tak było, to wszystkie związki by się rozpadały b. szybko. Bo faceci cześto popełniaja błedy w zwiazkahh, tak jak i kobiety.
"- olejesz to i skupisz się na poprawieniu własnej wartości. Nie ważne czy chodzi o wygląd, social, status czy myślenie. Robiąc to dasz jej do myślenia że jesteś lepszy od byłego i przestanie się nim interesować bo nie będzie miała na to czasu. Swój czas poświęci na gonitwe za tobą. Kobiety to lubią, czują wtedy emocje."
W teorii to dobre podejście, ale nie reagując, nagradzasz jej "złe" zachowanie. W praktyce często dziewczyna dostaje sporo emocji od aktualnego faceta, ale i tak w niej siedzą stare emocje. I bywa, że wraca do byłego, bo np. z nim miała więcej wspomnień albo były to specjalne emocje w specjalnym momencie jej zycia itd, i często je idealizuje. Pewnie nigdy nie będziesz takim ideałem dla niej, żeby ona kompletnie porzuciła myśl o byłym. Ale możesz zminimalizować wpływ byłego. Dlatego:
- pracujesz nad sobą, emocjami itd
- przeprowadzasz rozmowę z poziomu (ramy) męskiej pozycji mocy. Bron Boże nie wkurwiasz się na nią. Mówisz jej, że Ci się to nie podoba i nie życzysz sobie jej kontaktów z byłym. W związku Twoje wymagania mają znaczenie, masz do tego prawo. Zobacz ile razy dziewczyny wymagają zaprzestania kontaktów z bylymi laskami faceta. Bo wiedzą czym to się może skończyć. W tej rozmowie twardo definiujesz swoje oczekiwania i standardy. Demonstrujesz też gotowośc do odejścia.
I teraz albo ona się "opamięta", rozwazy emocjonalnie co jej się kalkuluje najlepiej albo odejdzie. I wtedy nie tracisz czasu tylko szukasz innej. A tą traktujesz co najwyżej jako przyjaciolke do seksu.
adept
Zasady portalu | | Netykieta | Zgłoś nadużyc
"nie reagując, nagradzasz jej "złe" zachowanie"
Nikt nie mówi "nie reaguj" w kontekście "bądź bierny" tylko "zajmij się sobą". Jeżeli pojedzie w odwiedziny do swojej eks albo wpadnie na nią 'przypadkiem', albo po prostu znajdzie sobie nowe hobby (np. z dziewczynami w tle) i skupi się na sobie, to na pewno nie będzie to nagradzanie.
"przeprowadzasz rozmowę z poziomu (ramy) męskiej pozycji mocy. Bron Boże nie wkurwiasz się na nią. Mówisz jej, że Ci się to nie podoba i nie życzysz sobie jej kontaktów z byłym"
Ilu facetów proszących o poradę na forum o podrywaniu jest w stanie przeprowadzić taką rozmowę, żeby nie wyjść a) jak miękka buła, która boi się, że mu się partnerka puści b) jak control freak, zabraniający jej kontaktu z ludźmi c) jak furiat, który przychrzania się o byle pierdołę? Śmiem twierdzić, że niewielu.
Dobra porada, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że w trakcie takiej rozmowy to prędzej facetowi puszczą nerwy i cały misterny plan się posypie, niż kobieta przyzna się, że coś robi nie tak.
Szczególnie jeśli taka sytuacja trwa długo i nie była zduszona w zarodku.
"Ilu facetów proszących o poradę na forum o podrywaniu jest w stanie przeprowadzić taką rozmowę, żeby nie wyjść a) jak miękka buła, która boi się, że mu się partnerka puści b) jak control freak, zabraniający jej kontaktu z ludźmi c) jak furiat, który przychrzania się o byle pierdołę? Śmiem twierdzić, że niewielu."
pewnie niewielu, ale to juz blad w wykonaniu, nie w poradzie
Zasady portalu | | Netykieta | Zgłoś nadużyc
bo w tych działąniach brakuje jednej podstawowej rzeczy: stanowczości za wszelką cenę, na przekór miotającym emocjom. Zdolności trzymania się włąsnego zdania, konsekwencji.
Nie zdają sobie sprawy, że wtedy to walka, a kto pierwszy się złamie i odpuści przegra wojnę. Jak nie teraz to za chwilę
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Gadacie jakbyście sami czasami nie myśleli o waszych ex. I może jeszcze powiecie ,że nikt poza partnerem nie podoba się waszym dziewczyną
Każdy jest wolnym człowiekiem niech myśli o czym chce. Ja nawet czasami sobie wyobrażam ,że okradam bank:D Im bardziej zabronisz jej myśleć o nim tym bardziej wepchniesz ją w jego ramiona. Jeśli zorientowałeś się ,że rośnie jej zainteresowanie swoim byłym partnerem to daj najzwyczajniej na świecie rozwinąć się sytuacji. Jak będzie chciała coś zrobić to zrobi niezależnie czy ty z nią porozmawiasz czy nie. A jak cię zostawi dla byłego to nie ma nad czym płakać dobrze ,że się ujawniła jaka jest zanim zrobiłbyś dzieciaka
W takiej sytuacji przegrywa osoba ,której bardziej zależy.
Może jej ex przeczytał siłę kontrastu i bardziej się stosuje do porad z forum niż ty
coś Ci powiem Kolego, olej to, panienki lub kobiety już tak mają - po czasie lubią dowiadywać się co u exa, nie ważne - chłopaka, narzeczonego, męża. I jeśli w nowym związku idzie mu kiepsko, tym lepiej - niech palant wie co stracił. Oczywiście okraszą to - o jak mi przykro, ale satysfakcję mają
Albo dowiadują się, żeby coś zadziałać bo widzą po czasie swój błąd.
My jako faceci jesteśmy logiczni (jak coś się zjebie to trzeba naprawić bo samo się nie zrobi), kobiety są zwykle nielogiczne i niezdecydowane (zanim zacznie działać, myśli...a może to, a może tamto, a może sramto, a jak będę się czuła...blablabla)
Sama sytuacja jest ciężka. Jedyne co można zrobić to: w krótkim czasie diametralnie podnieść swoją wartość w jej oczach.
"you must burn before you can shine"